0
głosów
- +

Kiedy złodziej okrada złodzieja.

Autor:

Aktualizacja: 13.01.2012


Kategoria: Internet i Komputery / Bezpieczeństwo i haking


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1662 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Jak się czujemy kiedy nas się okrada? Okropnie. A jak się czuje złodziej, którego okradziono? Jeszcze gorzej... Biedni złodzieje, zapominają jak fajnie jest kraść, ale uświadamiają sobie jak się czuje ofiara.


Złodzieje mogą nas zaatakować wszędzie i niestety nic na to nie poradzimy. W dobie szybkiego rozwoju technologii komunikacyjnej za pomocą komputerów, już od tego nie uciekniemy. Niestety nie wszyscy chcą wykorzystywać dostępną technologię w sposób zgodny z prawem. Niestety taka działalność stała się tak popularna, że złodzieje nie widzą tego, że łamią prawo.

Przyjrzyjmy się szerokopojętemu piractwu programów, filmów, muzyki, czy praktycznie każdej własności intelektualnej. Piratem niestety jest już znaczna większość społeczęństwa. Tak szczerze - czy znamy kogoś, kto nie posiada choć jednej nielegalnej kopii jakiegoś pliku muzycznego, filmu czy chociażby kopii książki, której się używało na studiach. Niestety, ale zgodnie z obowiązującym prawem plik można ściągnąć w całości lub w części, ale tylko w celach poglądowych. Oznacza to, że mamy 24 godziny na zapoznanie się z treścią. Jeśli minie doba od ściągnięcią takiego pliku, to czas na jego "testowanie się zakończył" i trzeba go permanentnie skasować. Jeśli treść nam się spodobała, to zdecydowanie powinniśmy się zastanowić na zakupem oryginału, lub jak w przypadku gier - zalegalizować kopie u producenta/dystrybutora. Co jeśli hobbystycznie zajmujenmy się piractwem?

Istnieją portale, fora czy strony warezowe, które pomogają zwykłemu użytkownikowi ściągnąć interesujący go plik. Jak dla mnie takie działanie jest jak najbardziej ok. W przypadku portalu z gryzoniem w nazwie, można założyć konto, którego celem będzie propagowanie plików, które użytkownik tam umieści. Temat artykułu jasno określa jego treść więc ominiemy kwetie legalnego działania użytkowników :)

Użytkownik dostaje punkty, za każdy plik który ktoś z jego konta pobierze. Punkty można wymieniać zgodnie z życzeniem na konto premium (więcej odnawialnego transferu), albo bezpośrednio na transfer, który umożliwia ściągąnie innych plików. Innymi słowy - portal pozwala sciagać nielegalne pliki poprzez udostępnianie innych, niekoniecznie legalnych plików. Z resztą mniejsza o to. Portal z gryzoniem jest tylko jednym z wielu takich portali. Ludzie gromadzili punkty, żeby wykupić "za darmo" konto premium, czy po prostu zbierać transfer "na zapas". Nagle wtedy wkracza złodziej, który okrada złodzieja.

Na czym taka kradziez może polegać? Są różne sposoby - wyłudzenia haseł, włamania poprzez tzw KeyLoggery, czy po prostu wyłudzenia haseł od uzytkowników, którzy nie wiedzą co oznacza zdanie "Nie podawaj nikomu swojego hasła". Wtedy zaczyna się płacz i lament. Jak to jest, że ludzie zapominają o tym, że sami okradli kogoś z jego własności intelektualnej i już tego nie widzą. Całkiem śmieszna sytuacja. Co prawda, porównanie może nazbyt dramatyczne, ale od razu mi się przypomniał cytat z "Czasu Apokalipsy" - "(...) teraz jest scigany a morderstwo. Jak to jest, że mordercy oskarżają mordercę".  

Na szczęście zdarzały się przypadki osób, które szanowały decyzję takiej osoby o ujawnieniu się i nie przeklinały jej za czyny, które popełniła. Niestety są one w zdecydowanej mniejszości. Podczas takich ujawnień osób okradających "piratów" bardzo często pojawia się pojęcie, czy bardziej określenie, że "tyle, a tyle pracy poszło na marne". To jest piękne odwrócenie kota ogonem. "Pirat" już zapomina na czym polegała ta praca. Gdyby ktoś faktycznie się napracował, w sensie sam skomponował utwór muzyczny, następnie nagrał i umieścił w sieci, to w takim przypadku możemy mówić o czymś, co nie powinno się wydarzyć. Niestety w przypadku kiedy okradany jest złodziej możemy mówić o ucziwości losu. Okradłeś? To teraz poczuj jak to jest.

I taka osobista refleksja na koniec. Wydaje mi się, że najważniejsza jest tutaj kwestia transferu, który przecież kosztuje. Ludzie narzekają tylko dlatego, że sami nie potrafią okradać innych i w swoją kradzież muszą włożyć czas.

Lista Tagów: odskok.pl, chomikuj, warez, piractwo

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij