1 głosów
Pobierz artykul
1 głosów dodatnich
0 głosów ujemnych
1177 razy czytane
0 przedrukowany
Creative Commons Licencja

Dorosłe, niesamodzielne finansowo dziecko, które nie rozumie zasad przyczynowo - skutkowych w finansach osobistych jest utrapieniem dla rodziców albo - nierzadko - beneficjentem pomocy społecznej.

Bo przecież rodzice nie są wieczni, nawet jeśli ich miłość do dziecka jest ślepa a cierpliwość w finansowaniu dorosłego lekkoducha nieskończona. Nie życzę nikomu by jego dorastający syn czy córka na pytanie skąd się biorą pieniądze odpowiadały: „Z bankomatu”. Co zrobi, aby uniknąć sytuacji rodem z piosenki Shakin’a Dudiego?:

 

Mama i tata głowę mi trują,
Że już pół wieku na mnie pracują,
Że lat trzydzieści dają pieniądze
By zaspokoić synalka żądze
Ja cicho siedzę na nich nie krzyczę
Przecież Was kocham moi rodzice

                                        (Shakin' Dudi - O Sza La La La La)

Wszyscy chcą podnosić inteligencję dzieci. Ale gdzieś między nauką czytania, pisania i arytmetyki, jedna z najważniejszych życiowych lekcji jest to zbyt często pomijana: finansów osobistych. Jako dorośli możemy wchodzić w interakcje z pieniędzmi każdego dnia - wydając je lub dając, oszczędzając, inwestując. Ale często zapominamy, że dzieci również stają przed tymi samymi decyzjami - ze swojej własnej unikalnej perspektywy -  gdy dojrzewają.

Podczas badań przeprowadzonych w USA przez organizację non-profit Jump$tart Coalition For Personal Financial Literacy okazało się że spośród tamtejszych 12-klasistów (czyli osiemnastolatków!), jedynie marne 10% zadowalająco odpowiedziało na pytania dotyczące finansów osobistych. Około połowa uczniów w ogóle nie zaliczyła testu. Zaskakujące w kraju rozwiniętego kapitalizmu, prawda? Dorosłe  życie wymaga znajomości finansów osobistych. To nie oznacza, że ​​dziecko potrzebuje MBA w analizie bezpieczeństwa lub że trzeba zatrudnić doradcę finansowego jako nauczyciela Twojego przedszkolaka. Jednak dzieci potrzebują więcej informacji, aby jeszcze skuteczniej zarządzać swoimi zasobami finansowymi każdego dnia.

Dzieci mają nieskończoną zdolność słyszenia tego, co rodzice mówią, nawet w tych chwilach gdy jesteśmy przekonani, że nie przyswoili  ani słowa z tego co powiedzieliśmy. Może nam się wydawać, że nasze wysiłki są daremne. Raz, drugi, trzeci, a nawet ósmy. Ale przychodzi taki moment, gdy do dziecka coś z naszych lekcji dociera – może zdecydować o tym nasz sposób przekazu, nastrój dziecka lub jego własne doświadczenia. Zazwyczaj nie zauważysz tego w tym momencie, ale prędzej czy później twoja pociecha cię zaskoczy. Dziennikarz Wall Street Journal, autor wielu bestsellerowych książek o finansach osobistych, Jeff D. Opdyke ilustruje tę sytuację następującą historią z własnego życia:

„Gdy wracaliśmy z synem do domu po jednym z jego meczów, krzykliwy włoski samochód sportowy zatrzymał się obok nas na autostradzie. Jadący z nami kolega syna powiedział wtedy: "Wow, ten facet jest bogaty”. Mój syn, zajęty bez reszty przenośną grą komputerową rzucił okiem na roadster i mimochodem odpowiedział: "To ile pieniędzy wydajesz, nie czyni Cię bogatym. Może ten facet wydał wszystkie pieniądze, żeby kupić ten samochód i nie ma nic innego. Więc wcale nie musi być bogaty". W ten sposób syn przypadkowo pouczył swojego kolegę z drużyny co jest, a co nie jest bogactwem. Ledwo myśląc o tym, co mówi. Słowa wychodziły bez wysiłku… Mamo, tato, on udowodnił, że naprawdę można coś zmienić, gdy dzieciom zaszczepi się trochę finansowej mądrości. Ale komentarz mojego syna nie był oparty na jednorazowym wykładzie. Lekcje zaczęły się dużo wcześniej i zarówno ja, jak i jego mama ponawialiśmy je raz po raz”.

W swoje książce "Piggybanking: Preparing Your Financial Life for Your Kids, and Your Kids for a Financial Life". Jeff Opdyke poleca wszystkim  rodzicom 15 zasad, które powinni stosować wobec dzieci, aby te w przyszłości radziły sobie samodzielnie ze swoimi finansami. Oto one:

1) Wydawanie pieniędzy może się zdarzyć tylko po tym jak się je zarobi.

2) Kiedy dziecko zaczyna dręczyć rodziców pytaniami o wyprawę do sklepu z zabawkami w celu nabycia jakiegoś plastikowego „cosia”, to czas aby rozważyć ustanowienie kieszonkowego.

3) Kieszonkowe nie powinno być na tyle skromne, żeby dziecko czuło się biedakiem pośród rówieśników, ani tak hojne, żeby dziecko otrzymywało wszystko czego pragnie bez minimum finansowego planowania.

4) Oczekiwanie dobrych ocen w szkole i pomocy w pracach domowych jest po prostu ceną życia w rodzinie.

5) Mimo, że na ogół formalnie można pracować od 16 roku życia, zachęcaj dziecko do myślenia o sposobach osiągania dochodów gdy skończy 13 lat.

6) Wyjaśniaj i doradzaj dziecku w sprawach finansowych, ale nie dyktuj.

7) Pamiętaj, że dziecko może mieć swoje konto i  własną kartę płatniczą, możesz też wyrobić dodatkową kartę dla dziecka w ramach własnego rachunku kredytowego. W takim przypadku ustalasz zasady: brak równowagi na koncie w miesiącu oznacza utratę dostępu do karty przez tydzień lub więcej, a brak miesięcznej spłaty karty kredytowej oznacza utratę karty aż do momentu spłacenia + dodatkowy miesiąc.

8) Tylko 50 procent pieniędzy włożonych do  skarbonki może być wyciągnięte, aby coś kupić. Co najmniej pół musi do niej wrócić.

9) Dziecko powinno mieć prawo do finansowych błędów, żeby mogło się na nich uczyć.

10) Jeśli przyjdzie inwestować na giełdzie, dziecko powinno rozumieć działania spółki na takim podstawowym poziomie, żeby móc narysować kredkami jej model biznesowy.

11) Nie musisz być bogaty, aby zacząć uczyć dziecko giełdy. Oprócz samej teorii, którą możesz przekazać, można pozwolić dziecku  inwestować niewielkie kwoty, albo na jednym z wielu serwisów finansowych założyć wirtualny portfel akcji, bez potrzeby inwestowania nawet złotówki.

12) Jeśli dziecko w przeciwieństwie do Ciebie przejawia zainteresowanie działaniami charytatywnymi, niech tak będzie.

13) Rodzice nie muszą odkładać każdego grosza na pokrycie kosztów studiów dziecka. Trzeba odkładać stosownie do swoich możliwości i chęci.

14) Jednym z najlepszych podarunków jaki możesz dać dziecku jest twoja samowystarczalność finansowa na starość.

15) W pewnym momencie musisz powiedzieć swojemu dziecku, że  Bank Mamusi i Tatusia jest oficjalnie zamknięty.

Źródła:

Jeff  D. Opdyke "Piggybanking: Preparing Your Financial Life for Your Kids, and Your Kids for a Financial Life."
Jeff D. Opdyke “The 15 Money Rules Kids Should Learn”  Wall Street Journal / Yahoo Finance

Licencja: Creative Commons