0
głosów
- +

Jabłko doskonałe

Autor:

Aktualizacja: 10.11.2006


Kategoria: Rozwój Osobisty / Sukces


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 4545 razy czytane
  • 5 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

"Zaledwie Nasruddin skończył swoje wystąpienie, jakiś żartowniś spośród słuchaczy rzekł:- Zamiast rozwijać teorie duchowe, dlaczegonie pokażesz nam czegoś praktycznego?


Biedny Nasruddin zmieszał się.
- Ale jakiego rodzaju ma być ta praktyczna rzecz, którą chcesz, żebym ci pokazał?
Żartowniś, zadowolony z zakłopotania w jakie wprawił mułłę, i wrażenia, jakie wywarł na obecnych, powiedział:
- Pokaż nam, na przykład, jabłko z rajskiego ogrodu.
Nasruddin natychmiast chwycił jakieś jabłko i pokazał mu.
- Ale to jabłko - powiedział tamten - jest z jednej strony zgniłe.
Niewątpliwie jabłko rajskie musiało być doskonałe.
- To prawda. Rajskie jabłko musiało być doskonałe - powiedział mułła. - Ale biorąc pod uwagę twoje realne możliwości, to jest najbardziej podobne do rajskiego, z tego, co kiedykolwiek będziesz mógł zobaczyć.
"Śpiew ptaka" Tony de Mello

Życie jest doskonałe, mówiła moja optymistycznie nastawiona do życia, choć sparaliżowana matka.
Świat jest dokonały, nauczali wielcy Nauczyciele.

Nie mogłam, a raczej nie chciałam zrozumieć takiej doskonałości, którą oglądałam od urodzenia. Cierpienie, choroby i nagłe dramatyczne okoliczności prowadzące do kolejnych lekcji przez ból stanowiły zewnętrzną oprawę świata, w którym przyszło mi spędzić wiele lat życia. A jednak …

Zrozumienie wszystkiego, co dzieje się wokół nas jest możliwe jedynie wówczas, gdy zaakceptujemy, że w znacznej mierze tworzymy własną rzeczywistość. Myśli, stanowią bazę dla uruchamianych działań, a ich jakość zależy od umiejętności stabilizowania nastroju na wysokim poziomie.

To wielkie wyzwanie, szczególnie dla osób cierpiących m.in. na poważne i przewlekłe choroby. Umysł błądzi wówczas wokół trudności zewnętrznych czy dolegliwości i to wydaje się być naturalne. Jednakże to właśnie wtedy umiejętność podnoszenia nastroju i kontrolowania umysłu pod względem zawartości myślowej, decyduje o dalszych losach człowieka z możliwością uzdrowienia życia, czy nieuleczalnych w ujęciu konwencjonalnym schorzeń.


Ozdrowieńcy i zdrowi ludzie, którzy opanowali metody stabilizujące emocje na wysokim poziomie, mogą pozwolić sobie na tworzenie doświadczeń życiowych w harmonii z własnymi odczuciami i cieszyć się życiem, i własną kreatywnością.

Jakże łatwo wówczas dostrzegać doskonałość istnienia, jakie cudowne wydaje się nam życie. To, co naprawdę trudno zaakceptować cierpiącemu człowiekowi wydaje się (w nowej, stworzonej z innego poziomu emocji sytuacji życiowej) być takie oczywiste.

Czy człowiek nękany całymi latami przez rozliczne cierpienia, choroby, problemy finansowe, śmierć najbliższych mu ludzi, który we własnym przekonaniu stracił "wszystko" jest w stanie zmienić swoje życie, zbudować nowe satysfakcjonujące doświadczenie życiowe?

Na podstawie moich doświadczeń powiem: tak, pod warunkiem przyjęcia pełnej odpowiedzialności za każdą myśl, za własną twórczość w każdej chwili swego istnienia. Idąc taką ścieżką, prowadząc pilnie samoobserwację, jesteśmy w stanie nie tylko zmienić na bardziej satysfakcjonującą naszą kreatywność, ale również rejestrować "na gorąco" prawdę o doskonałości wszystkiego, co istnieje. Ta powolna zmiana, to wspaniała lekcja dotycząca wiedzy o mocy, którą dysponujemy, która pozwala nam na dokonywanie zmian wydawałoby się niemożliwych z racjonalnego punktu widzenia. Wygląda to tak, jakbyśmy obserwowali rozkwitający w przyspieszonym tempie na naszych oczach kwiat. To prawdziwy cud. Patrzymy i widzimy, słuchamy i słyszymy.

Wtedy jesteśmy gotowi pozostawić za sobą przeszłość ze wszystkimi jej wzlotami i upadkami, i wziąć na swoje plecy lekkie "jarzmo" teraźniejszości, bez zamartwiania się o cokolwiek, bez tęsknoty za przeszłością pełną "splendorów". Widzimy jedność wszystkiego i zależności, jakie istnieją między poszczególnymi częściami Jedni w toku Jej własnego rozwoju. Wspieramy miłością w "DZIAŁANIU" każdy przejaw życia rozumiejąc, że to, co czynimy "innym", jest dawaniem sobie.

Czym się różni jabłko "z rajskiego ogrodu" od jabłka "doskonałego"? Na to pytanie odpowiedzmy sobie sami.

Fragment z ksiązki "Czarodziejska myśl"

Lista Tagów:

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij