1
głosów
- +

Autor precli jest już zmęczony artykuł jest promowany

Autor:

Aktualizacja: 26.01.2011


Kategoria: Rozwój Osobisty / Felieton


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 3481 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Jednym z najlepszych sposobów na zainteresowanie swoją stroną jest pisanie artykułów z połączeniami i reklamami. Jednakże pośpiech powoduje, że autorstwo oddajemy maszynom i przestajemy respektować zasady jasnego i poprawnego pisania.


Autor precli odczuwa zmęczenie materiału. Zima nie jest zbyt łaskawa i łąki zniknęły pod śniegiem wokół domu. Naród zrobił się jakiś taki nie do życia, ludzie żrą się, jak jakieś szczury, chociaż inteligencja szczurów nie pozwala autorowi przeginać z takimi porównaniami. Niebo szare jak mysi ogon. Katastrofa trzyma się mocno i w telewizji jak nie prezes, to adiutant. Z tego powodu przyrzeczenie jakie autor precli uczynił, że będzie codziennie parę linijek pisać, byleby tylko w mózgu nie zamarzło, nie jest dotrzymywane i co rano autor przycinając sobie wąsy odczuwa wstyd przed sobą samym, bo lenistwo jest lenistwo, a w życiu najważniejsza jest uporczywość w dążeniu do celu. Ba…tylko do jakiego celu?  Póki co autor zagłębia się w meandry pozycjonowania stron i blogów, zaczytuje się artykułami z dziedziny precelków i zamiast mądrzeć, głupieje. Przede wszystkim zauważa, że pojawia się coraz więcej “miełoczy”, “hawna”, czy jak kto woli “chłamu” sprzedawanego ludziom jako artykuły pierwszej jakości. Wszystko robione jest szybko i aby zbyć, zanikają w tekstach przecinki, średniki, myślniki, bo komu chciałoby się o tym myśleć. Nie wiadomo po co wymyślają dobrzy informatycy słowniki, korektory ortograficzne i stylistyczne, jeżeli mało kto z tego korzysta. Wszyscy w pogoni za wszechwładną kasą zatracają się w biegu na łeb, na szyję, na złamanie, nie tylko karku. Ilość znaków i sprzedawalność, kryteria dzisiejszej komputerowej literatury, zjadają powoli mózgi. Wszyscy stajemy się byle jacy (a potem pretensje mamy do polityków, że w byle jakości swojej od nas nie różnią się wcale. Dlatego autor precli przestaje krytykować, bo kogo ma krytykować? Siebie? Boga? Bliźnich? Czeka na wiosnę. Z pewnością będzie lepiej.

Lista Tagów: artykuły, precle, autor

Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Zamknij