Moda oferuje nam coraz większą swobodę w wyborze stylu – możemy ubierać się jak damy z wyższych sfer, artystki, sportsmenki, biznes women. Strój coraz mniej jest wymuszany przez zawód czy sposób życia – zależy tylko od naszej woli

Oczywiście stroje i dodatki bardzo się wówczas różnią, lecz są pewne motywy czy wizerunki, które, chociaż w różny sposób, powtarzają się w tych wszystkich stylach. Jednym z nich są koty: kocie umaszczenie, dzikie koty, kociaki, rysunkowe kotki, kocie pyszczki… czemu takie z nas kociary? No i bardzo dziwne jest to, że najczęściej chyba pojawiają się na torebkach i portfelach. Wygląda na to, że chcemy, aby pilnowały naszych rzeczy. Miejmy nadzieję, że to działa… A może jest to takie nieświadome odwrócenie powiedzenia: nie kupuj kota w worku? Może skoro w naszej torbie jest już kot, nie grożą nam nieprzyjemne niespodzianki podczas zakupów? Kto to wie?

            Istnieje wiele wariantów kocich motywów na torebkach. Może być to albo po prostu rysunek kota czy kotów, mniej lub bardziej dokładny, albo zdjęcie żywego uroczego kociaka. Czasami są to tylko kocie znaki: zarys pyszczka ze spiczastymi uszkami i wąsami czy odbicie kociej łapki. Czasami to umaszczenie i faktura torby przypomina kocie futerko – zwłaszcza na zimę takie puchate torby są urocze! Zdarza się też, że cała torba… jest kotem! Pomysł ten pojawił się najpierw w torbach dla dzieci, ale jest coraz bardziej popularny. Jeśli więc chcesz, możesz mieć torbę z ogonem. Ludzie na ulicy będą się uśmiechać, ale na pewno z sympatią!

            Oczywiście to kocie szaleństwo częściowo można wyjaśnić sympatią do tych najpopularniejszych (zaraz po psach) domowych zwierzątek. Zaś taki torebkowy kot, choć wszędzie z tobą pójdzie, nie wymaga opieki ani karmienia, nie uczula, nie gubi sierści. Wiele kobiet nie ma możliwości posiadać prawdziwego zwierzaka, więc taki na torbie jest jego odpowiednikiem. Bardzo często też nie są to przypadkowe koty, ale konkretne – bohaterowie kreskówek czy innych filmów bądź po prostu rozpoznawalne postacie: jak najsłynniejsza na świecie biało-różowa japońska kotka. Popularność jej wizerunku ciągle rośnie, i obejmuje coraz więcej elementów. Na torebce już nie musi być przedstawiony jej pyszczek, aby rozpoznać ten dziewczęcy styl. Noszenie takich dodatków wydaje się dziecinne? Już nie! Bardzo wiele gwiazd: aktorek, piosenkarek, celebrytek uwielbia torby z łagodnym kotkiem i nosi je przy najróżniejszych okazjach! Skoro sławne i bogate się tego nie wstydzą, to i my nie powinnyśmy.

            Fenomen przenikania do kobiecej mody dziewczęcego i dziecięcego wzornictwa nie jest niczym nowym, tylko ostatnio wydaje się nasilać. Kobiety (nawet te poważne i bogate) nie chcą do końca dorastać, chcą pokazać, że wolno im pozwolić sobie na trochę luzu… To naprawdę miłe, więc niezależnie od tego, jaki styl wybierasz na co dzień, dodaj do niego czasami coś, co mogłaby nosić Twoja młodsza siostra czy córka. Również niezwykle ekskluzywne marki umieszczają na swoich produktach wizerunki dziecięcych bohaterów czy jakieś „dziecięce” symbole. Zazwyczaj są to tylko subtelne dodatki, nie będziesz więc wyglądać kiczowato czy nieelegancko! Przeciwnie, pokażesz, że masz odwagę być swobodna i nieskrępowana.

            Koty kojarzą się jednak nie tylko z bohaterami kreskówek: bycie „kociakiem” może oznaczać coś dużo bardziej drapieżnego… Przecież nasze domowe mruczki to tak naprawdę najbardziej tajemnicze, niezależne, chodzące własnymi drogami stworzenia. Jeżeli chcesz, żeby tak Cię postrzegano, to jakiś niewielki koci akcent będzie bardzo na miejscu. Przyjemnie będzie pobyć kotkiem, choćby przez krótki czas… Lepiej też ograniczyć się do kota na torbie, zamiast nosić go w środku (tak jak robią to modne gwiazdki – chociaż wtedy ofiarami padają raczej Chihuahuy…): Koty bardzo tego nie lubią, wolą swobodę ruchu. Za to wspólny spacer (na smycz, lub w bezpiecznym miejscu bez niej) będzie na pewno przyjemnością! 

Licencja: Creative Commons