0
głosów
- +

Blog firmowy – jak pisać, żeby inni nie mogli się oderwać

Autor:

Aktualizacja: 17.09.2010


Kategoria: Biznes i Ebiznes / Środowisko eCommerce


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1513 razy czytane
  • 3 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Po fali pytań skierowanych do Działu Marketingu („Co to za boom na blogi firmowe?”, „Na co to komu?”, „Dlaczego wszyscy je mają?”, „Blogi?!Phi, to dobre dla nastolatków!”), postanawiamy, że w naszej firmie nadszedł czas na blog firmowy.


Jakimi argumentami przekonywali nas do założenia bloga pracownicy? Prawdopodobnie takimi,  że „nowe zasady komunikacji z klientami mogą pozytywnie wpłynąć na działalność naszego przedsiębiorstwa”, a także, że dzięki temu przedsięwzięciu można „zbudować nasz wizerunek  jako znawcy branży, któremu się ufa” oraz „bezpośrednio dotrzeć do nabywcy, podtrzymać kontakt  z obecnymi klientami i poruszyć media”. Prowadzenie bloga zlecamy komuś z Działu Marketingu (który pożycza materiały od kierowników produktów) albo – co gorsza – z biura („zdąży skrobnąć jakiś post między jedną a drugą fakturką”) i czekamy na efekty. Niestety, te nie nadchodzą.

Dlaczego?

Bo pominęliśmy jeden, najważniejszy na dodatek, powód, dla którego tworzy się blogi firmowe. Głównym ich celem jest bowiem – POMOC. Komu? To już zależy, kim są nasi nabywcy i jakie mają problemy. Najpierw więc powinniśmy je odkryć i określić, jak nasze produkty pomogą im je rozwiązać. Klientów interesuje przede wszystkim treść, w której zawarta jest recepta na ich bolączki.

Przykład?

Mike Pederson, znawca golfa i założyciel sklepu ze sprzętem golfowym rozpropagował ten sport właśnie za pomocą własnego bloga Perform Better Golf. Teksty, które na nim umieszcza, dotyczą jakiegoś problemu, z którym mogą borykać się jego klienci.

„Nazywam to treścią ukierunkowaną. Kiedy piszę artykuł, omawiam jakiś bardzo wąski aspekt gry w golfa. Artykuł może być zatem skupiony na tak specjalistycznym temacie jak chociażby zamach kijem golfowym. Osoby, dla których piszę, wiedzą w jaki sposób mogą z takiego artykułu skorzystać”.*

Zamieszczanie dobrych treści na blogu wspomaga proces sprzedaży w twojej firmie, a poza tym buduje markę i staje się częścią strategii Public Relations.

Jeśli już rozumiemy, po co nam właściwy blog firmowy, to pamiętajmy także o tym, jak powinniśmy pisać do ludzi, aby chcieli go czytać. Specjalistyczny język kierowników produktów i twojej branży zostawmy na inne okazje. Również treści, powstające w męczarniach, które wychodzą spod pióra osoby, która nie widzi nic ciekawego w produktach naszej firmy, nie umie znaleźć interesujących rozwiązań problemów nabywców, a na dodatek robi błędy ortograficzne, interpunkcyjne i gramatyczne – usuńmy za pomocą klawisza Delete.

Do czytelnika naszego bloga musimy mówić „żywym językiem”, pisać ciekawie i z pasją, a także okazać mu szacunek za pomocą poprawnie napisanych tekstów. Tylko autentyczne i interesujące wpisy wywołają odpowiedni skutek.

A jest nim pozytywna reakcja odbiorcy, który tekst na naszym blogu zacznie polecać znajomym w serwisach społecznościowych i nie tylko.

* Cytat pochodzi z książki "Nowe zasady marketingu i PR" Davida Meermana Scotta


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij