0
głosów
- +

Jak pracować dwa razy robiąc jedno i to samo

Autor:

Aktualizacja: 14.09.2010


Kategoria: Praca / Praca


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 1 głosów ujemnych
  • 1650 razy czytane
  • 3 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wielu ludzi zastanawia się jak podwoić swoją pensję nie podwajając swojego trudu, brzmi to nierealnie jednak nie jest wcale tak skomplikowane. Zwiedzając Kraków w poszukiwaniu ofert łatwego zarobku znalazłem coś co z pozoru jest pracą nudną i mało dochodową, jednak w połączeniu z zajęciem pozycjonera okazuje się całkiem interesująca.


Pozycjonowanie ma to do siebie iż jest działaniem nastawionym na długi okres czasu, tak więc jeśli nie sprzedajemy naszych artykułów (nie jest to jedyna forma podnoszenia pozycji, lecz obecnie jedna z powszechniejszych) na pieniądze możemy liczyć dopiero po osiągnięciu przez naszą stronę wymaganej pozycji. Jest to jeden ze szkopułów który dzięki Bogu w naturalny sposób ogranicza rozrost rynku i pozwala na lepsze zarobki osobom które już się tym zajmują, jeśli dopiero zaczynamy naszą przygodę z pisaniem artykułów i nie mamy żadnego innego źródła utrzymania ciężko byłoby nam utrzymać ciągłość finansową. Wydawać by się mogło iż nie można jednocześnie mieć ciastka oraz zjeść ciastka, nie możliwym wydaje się aby wykonywać swoją pracę nie robiąc praktycznie nic po za nią. Z własnego doświadczenia wiem i potrafię opisać jakie różnice, plusy i minusy mają prace na etacie oraz freelancerskie. Może więc aby prawidłowo i w sposób zrozumiały napisać ten tekst przybliżę jakie zalety oraz wady mają te dwa odrębne typy pracy dla pozycjonera stron Internetowych. (Osoby nieskore do czytania zachęcam do przejścia do punktu ostatniego, zapewniam jednak iż poniższe wywody nie są laniem wody lecz niosą ze sobą sporą wartość merytoryczną.)

 

Praca na etacie

 

Praca na etacie chociaż tak przez wielu pożądana w rzeczywistości niesie ze sobą więcej złego aniżeli dobrego, sytuacja jest zgoła odmienna jeśli nasza pensja pozwala nam akumulować kapitał jednak nie ma co ukrywać iż w większości wypadków tak wcale nie jest. Z grubsza chodzi mi oto że człowiek pracujący na etacie nie ma zbyt wiele czasu na swój własny rozwój, nie chodzi tu o organizowanie wycieczek krajoznawczych czy zbieranie znaczków pocztowych lecz o działanie nastawione na zysk. Większość osób mających stałe zatrudnienie i pracujących etatowo pracuje od rana do wieczora, a mimo to ledwo wiążą koniec z końcem. Oczywiście pracownicy etatowi są jak najbardziej potrzebni, tak samo jak i potrzebni są złomiarze lecz tego typu prace zostawmy tym którzy robić to muszą myśląc jedynie o tym by samemu się wybić. Niektórzy działając od pierwszego do pierwszego nie specjalnie zamartwiają się o swoją przyszłość mając nadzieję iż 40% ich pensji odkładanej na ZUS wystarczy by zapewnić im byt. Jest to czysta ułuda oraz finansowe samobójstwo do którego jesteśmy w bandycki sposób przymuszani, niech na obronę tych słów przemówią wyliczenia dotyczące zakupu piwa. Nie będę tu całości przytaczał gdyż jak mniemam każdy czytając ten artykuł w formie elektronicznej ma dostęp do wyszukiwarek Internetowych, aby odnaleźć wyżej wspomniane wyliczenia zarówno w Google jak i na YouTube wystarczy wpisać ZUS piwo. Oczom naszym ukażą się obszerne wyliczenia które samemu łatwo można zweryfikować z których jasno wynika iż gdybyśmy miesięczną kwotę przeznaczaną na ZUS wydali na zakup piwa butelkowanego, z samych wycieczek do skupu butelek mielibyśmy emeryturę o ¼ wyższą niż wypłaci nam ZUS. Jest to oczywiście wersja pesymistyczna (dla piwoszy) gdyż już dzisiaj ZUS nie ma pieniędzy na wypłaty bieżących emerytur, z tego też tytułu musiał ostatnimi dniami zaciągnąć pożyczkę w wysokości czterech miliardów dolarów. Biorąc do tego pod uwagę katastroficzną sytuację demograficzną oraz prędkość jednostajnie przyśpieszoną z jaką instytucje państwowe ulegają degradacji o naszych emeryturach możemy co najwyżej pomarzyć. Gdyby do tego dołożyć składki na ubezpieczenie które przymuszony jest zapłacić nasz pracodawca bez większego wysiłku możemy wyobrazić sobie Polskich emerytów jeżdżących na zagraniczne wycieczki. Wiele osób zastanawia się KIEDY nadejdzie taki czas że tak jak zagraniczni emeryci udaję się na zwiedzanie Krakowa tak i Polscy będą mogli zafundować sobie wycieczki za granicę, jest to błąd ponieważ pytanie powinno brzmieć CZY?. To że skazujemy się na żywot nędznika nie jest jedynym minusem pracy na etacie, lecz ten punkt tyczy się niemal wszystkich etatowców, natomiast mój artykuł nakierowany jest na pozycjonerów. Gdy pracowałem na etacie musiałem siedzieć w biurze po osiem godzin niezależnie od tego czy wypisałem już swoją dzienną normę artykułów czy też wena całkowicie mnie opuściła, w obu przypadkach jest to sytuacja nie do zniesienia. W lepsze dni gdy pisanie szło mi gładko kończyłem przed czasem i musiałem bezproduktywnie spędzać czas na nierobieniu niczego, co prawda mógłbym pisać kolejne artykuły lecz po prostu byłem już zmęczony. Natomiast w dni gdy natchnienie oraz siły omijały mnie szerokim łukiem również miast zrobić coś produktywnego czy chociażby udać się na odpoczynek musiałem ślęczeć i udawać że coś robię, co niekiedy jest męczące bardziej niż rzeczywista praca. Wygodą było by gdybym mógł udać się do domu lecz takie to już uroki stałego zatrudnienia w firmie, rzadko kiedy można liczyć na wyrozumiałość pracodawcy co obliguje nas do męczenia się z tym fantem. Sam miałem tę dogodność iż gdy opuszczała mnie wena mogłem spokojnie oddalać się od biura organizujący sobie mini tourne, krótkie wycieczki po Krakowie, związane było to z faktem iż większość fraz które umieszczałem w artykułach w jednym z trzonów zawiera słowo Kraków. Przykładowo pozycjonując frazy takie jak Wycieczki po Krakowie czy Zwiedzanie Krakowa musiałem pisać o czymś jak najbliżej z tematem związanym, jeśli już nie pisałem na temat turystyki czy firm wycieczkowych musiał być to temat nawiązujący do Krakowa. Na takiej wycieczce szybko dostrzegałem absurdy socjalizmu których niestety w naszej rzeczywistości jest na pęczki i wracałem z nowym pomysłem, lecz jestem przekonany że mało który pracodawca okaże tyle zrozumienia i ekstrawagancji zarazem. Tak więc musimy kisić się w biurze po kilka godzin dziennie poświęcając swoje życia towarzyskie oraz dzienny zapas sił co w rzeczywistości wiąże się z rozwałką całej doby. Kolejnym przykrym obowiązkiem jest konieczność wstawania do pracy o wyznaczonej porze, co gorsza zazwyczaj są to godziny poranne kiedy nasz zegar biologiczny sugeruje nam byśmy dalej słodko spali. Tak więc przez to że w dzień pracujemy musimy regulować również nasze życie nocne co również pozbawia nas wielu możliwości, gdy już odpoczniemy po pracy zazwyczaj jest zbyt późno by coś robić. Tak więc pracując na etacie musimy całkowicie podporządkować całe nasze życie czemuś co w założeniu powinno nam je ułatwić, należy więc się zastanowić czy pracujemy by żyć, czy żyjemy by pracować.

 

Praca wolnego strzelca

 

Również praca oparta na byciu wolnym strzelcem ma swoje mocne oraz słabe strony, faktem jednak jest iż w czasach obecnych znaczna część społeczeństwa ponad możliwości rozwoju stawia POCZUCIE bezpieczeństwa. Poczucie jest dobrym słowem gdyż jak już pokazałem powyżej w rzeczywistości jedyne co gwarantuje to ciągłe życie w agonii, jedyne co jest pewne to to iż dostaniemy swoją wypłatę co w pracy wolnego strzelca zależne jest od wielu czynników. Zaczynając od pozytywnej strony musimy wymienić swobodę działania która dla wielu ludzi jest niezwykle ważna, sami możemy dobierać swoje zlecenia, pod warunkiem że będziemy na tyle konkurencyjni by ktoś nam je powierzył. Nie musimy robić tego co każe nam szef lecz w dużo większym stopniu sami odpowiadamy za to czym się zajmujemy, w takim razie sami mamy wpływ na znaczną część naszego codziennego życia. Kolejną swobodą jest możność kładzenia się spać oraz wstawaniu o dogodnej dla nas porze dnia i nocy, jest to bardzo ważne dla osób mających kłopoty ze snem. Normalnie osoba cierpiąca na bezsenność przestaje narzekać na swoją dolegliwość akurat wtedy kiedy jest w pracy, wolny strzelec nie musi martwić się iż do pracy pójdzie niewyspany i swoją dolegliwość może wykorzystać w sposób produktywny. To samo tyczy się spraw takich jak muzyka, przerwy w pracy, ubiór czy nawet jedzenie, o wszystkim w miarę naszych możliwości decydujemy my. Praca freelancera brzmi jak sielanka jednak trzeba dobrze poznać swoją naturę gdyż w rzeczywistości nie wszyscy się do tego nadają, niektórzy mimo najlepszych chęci po prostu potrzebują nad sobą kogoś kto posmyra ich batem. Jeden z moich znajomych kiedy jeszcze mieszkał na terenie Krakowa mając możliwość dogodnej pracy w domu wybrał z pozoru mniej korzystny wariant i postanowił pracować w biurze, zapytany dlaczego wybrał tę a nie inną opcję odpowiedział „Gdybym miał wszystkie te wygody jakie mogę zapewnić sobie w domu, doliczając do tego moje nieopisane lenistwo nie znalazłbym w sobie sił by zrobić wszystko co powinienem”. Wielu ludzi powie że jest słabym leniwym człowiekiem, nie jest kwestią dyskusyjną iż lenistwo jest wadą, jednak roztropność i znajomość swoich słabości jest tym czynnikiem który pozwala nam z tym walczyć. Dlatego też nim ktokolwiek zachłyśnie się pięknymi marzeniami o pozornej wolności niech zastanowi się dwa razy czy potrafi z tej wolności w sposób właściwy korzystać, gdyż wolność to również odpowiedzialność. Opcje wyboru ścieżek kariery jakie dostaje wolny strzelec które powyżej wymieniłem jako zalety wymienię ponownie tutaj gdyż jednocześnie mogą być minusami, tylko od nas zależy czy znajdziemy wtedy pracą i czy będziemy wstanie zarobić na nasz chleb powszedni. Nie wszyscy są na tyle silni by działać samodzielnie (co nie jest wadą, nie jednokrotnie osoby działające w grupie mogą osiągnąć większy sukces), tak więc jeśli nie jesteś na tyle silny, bądź na swojej drodze spotkasz niespodziewane problemy możesz sam nie dać sobie rady. Zagrożenia jakie niesie ze sobą wolny tryb pracy to nie tylko brak umiejętności bez których w ogóle nie powinniśmy się za nic zabierać, lecz również ciągła walka ze swoimi słabościami oraz chęcią robienia sobie dobrze(Bez zbędnych skojarzeń) Mieszkając w Krakowie wiem że od pisania artykułów chętniej wybrałbym zwiedzanie Krakowa w celu szukania nowych atrakcji których u jest u nas na pęczki, znowuż siedząc w domu miałbym dużo większą ochotę odpalić sobie South Park i przez chwilę nie myśleć o prawdziwych problemach tego świata. Są to słabości które posiada każdy, w tej czy innej formie, nie każdy (w tym i ja) zawsze daje sobie z nimi radę. Każdy natomiast posiada mózg pozwalający nam na szukanie nowych rozwiązań, wszystkie te plusy i minusy, długie przemyślenia które wzbogacały się wraz z pisaniem artykułów naprowadziły mnie na pewien trop.

 

Wolny strzelec na etacie czyli dwa w jednym

 

Co człowiek robi pisząc artykuły? O ile nie ma specjalnych upodobań siedzi na czterech literach i wystukuję kolejne literki na klawiaturze, dlatego też pewnego wieczoru udając się na swoje niemalże codzienne wycieczki po Krakowie zauważyłem nowe możliwości. W budce strażniczej siedział emerytowany ochroniarz któremu płacili tylko i wyłącznie za siedzenie, próbował on zabić czas na kilka sposobów, oczywiście głównym było oglądanie telewizji. Wtedy właśnie dostałem olśnienia, a gdybym tak zatrudnił się w ochronie pracując na etacie co zapewniło by mi byt od pierwszego do pierwszego i jednocześnie pisał artykuły? W rzeczywistości sprowadza się to do tego że wypłacano by mi pensję za to że pisał bym artykuły...w innym miejscu. Wciąż jednak nie byłem usatysfakcjonowany, obowiązek siedzenia w budzie przez 24 godziny również może być udręką, dlatego zamiast spoczywać na laurach podążałem dalej podjętym tropem. W końcu znalazłem miejsce dla mnie idealne, z dala od miasta dzięki czemu nie kusiło mnie by po raz któryś udać się na zwiedzanie Krakowa, w komfortowych warunkach i na świeżym powietrzu. Miejsce na tyle nudne iż po prostu zmuszony byłbym do konstruktywnego wykorzystania czasu, a zarazem na tyle ciekawe że nie kisnę w jednym miejscu nie wiedząc co ze sobą począć. W tej chwili siedzę pilnując pola Paintballowego zamknięty w ciepłej przyczepie campingowej, ani znajomi ani żadne wydarzenie nie są w stanie mnie stąd wyrwać dlatego też przynajmniej tymczasowo moje słabości przegrywają. Internet do laptopa mam limitowany, gdy limit przekroczę będę musiał więcej płacić co skutecznie zniechęca mnie do oglądania filmów przez cały wolny czas, traktując je jako rarytas pozwalający umilić czas. Cisza, spokój, a jedynym obowiązkiem jest odchylenie głowy o dwadzieścia centymetrów co kilkanaście minut po ty by upewnić się iż złodzieje złomu którzy i tak nigdy nie ma przypadkiem nie buszują wśród balonów. Mogę więc bez przeszkód wyrzec się słabości przeszkadzających w dążeniu do profitów w przyszłości jednocześnie i w tym samym czasie zapewniając sobie pieniądze na bieżące potrzeby. Mogę dbać o swoją przyszłość i w tym samym momencie zapewniając sobie byt w teraźniejszości, mam opcję pozwalające na budowanie własnego kapitału nie robiąc niczego innego niż gdybym pracował na etacie. Wykonuje więc dwie prace robiąc niemal dokładnie to samo co robiłbym wykonując jedną! Czy to nie wspaniałe? Jedynym dodatkowym wysiłkiem jest udanie się na przystanek autobusowy i chwila nerwów czy będę musiał tłumaczyć się kanarom, w zamian za to nie muszę martwić się ani o przyszłość, ani o chwilę obecną. Jedynym problemem są zmiany trwające po dwadzieścia cztery godziny, lecz jestem przekonany że mój pracodawca co najwyżej ucieszy się gdy zaproponuję że zostanę dwa razy dłużej, w najlepszym wypadku mogę liczyć na drobną podwyżkę za to że? TAK! Za to że siedzę i robię dokładnie to samo co robiłbym bym w domu, z tą drobną różnicą że tutaj nie muszę toczyć ciągłej walki pomiędzy chwilą przyjemności teraz, a profitami w przyszłości.

 

Nie wiem jak wam ale mi początkującemu pozycjonerowi którego gaża z prywatnych działań nie jest jeszcze na tyle wystarczająca by żyć na zadowalającym poziomie pomysł wydaje się prosty, a zarazem genialny. Kto wie, może już niedługo miast emerytowanych strażników firmy ochrony osób i mienia zatrudniać będą młodych pozycjonerów marzących tylko o tym by w ciszy i spokoju siedzieć.

I'll be back


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij