0
głosów
- +

Tematyka pejzażowa w okresie Młodej Polski

Autor:

Aktualizacja: 07.09.2010


Kategoria: Kultura i Sztuka / Historia sztuki


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1612 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Nie można przecenić tematyki pejzażowej dla okresu Młodej Polski, kiedy to malarze wyszli ze sztalugami z pracowni, aby wprost z natury odtwarzać uroki plenerów, ich prześwietlonych słonecznym światłem żywych barw.


    Malowano przede wszystkim rodzime krajobrazy, uwieczniając ich klimat i charakter. Pejzaż stał się odrębną, pełnoprawną i niezwykle szybko rozwijającą się dziedziną malarstwa. Zajmowali się nim najwybitniejsi: Leon Wyczółkowski, Julian Fałat, Stanisław Wyspiański, ale sensem całej swojej twórczości uczynił go Jan Stanisławski. To jego niewielkie - jakby na przekór olbrzymiej osobie artysty - widoki pól, stepów, rozlewisk rzek, otworzyły nowy rozdział w nowoczesnym widzeniu krajobrazu. Stanisławski równoprawnie traktował wszystkie elementy rzeczywistości, z których każdy mógł stać się głównym motywem obrazów: kępa bodiaków, ule, trawy, rozległe pola, chmury na niebie.  Uproszczone w formie, malowane  impresyjnie, stanowiły studium światła i koloru w przestrzeni.

   Eksponowane na wystawie Studium Obłoków, posiada wszystkie te cechy. Kompozycja podzielona linią horyzontu na dwie nierówne części, z których większa oddana została spiętrzonej masie, deszczowych chmur kłębiących się nad polem, pociemniałym, z braku światła, które tylko na horyzoncie prześwieca różowawo, zimnym burzowym blaskiem. Stanisławski uchwycił, jak zawsze po mistrzowsku, ten przelotny moment zmian pogody i światła w przyrodzie i zapisał go szybkimi, śmiałymi pociągnięciami pędzla. Chęć natychmiastowego notowania, zmiennych i nieuchwytnych zjawisk atmosferycznych tłumaczy między innymi niewielkie formaty jego obrazów, w prostych formach i wyrafinowanym kolorze zamykających złożoną urodę świata. Z dokonań Stanisławskiego skorzystali jego uczniowie. Zarażeni przez niego pasją malowania wsi polskiej, pozostawili jej urokliwą, malarską dokumentację.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij