2
głosów
- +

Buzz Aldrin - droga do gwiazd

Autor:

Aktualizacja: 23.08.2010


Kategoria: Turystyka i Wypoczynek / Inne


Artykuł
  • 2 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 2155 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

12 dni, jedna godzina i 51 minuty: ten czas odróżnia Edwina "Buzza" Aldrina od pozostałych pilotów. Jest to bowiem okres, który amerykański śmiałek spędził w przestrzeni kosmicznej.


Aldrin urodził się w New Jersey; jego ojcem był żołnierz o tym samym imieniu, a matką - kobieta o nazwisku, o ironio, Marion Moon. Młody Edwin, nazywany Buzzem początkowo przez brata, później przez wszystkich znajomych, był zdolnym uczniem. Oferowano mu państwowe stypendium w Massachusetts Institute of Technology, lecz ten odrzucił ofertę, by podążyć wymarzoną ścieżką kariery: zapisał się do akademii wojskowej w West Point. Został oczywiście pilotem.

Buzz wylatał 66 misji bojowych podczas wojny z Koreą, zaliczając dwa zestrzelenia. Po zakończeniu konfliktu nie porzucił kariery wojskowej - zaczął udzielać się w akademii lotniczej sił powietrznych USA, jednocześnie robiąc doktorat na próbującym go wcześniej pozyskać MIT.


Do NASA Aldrin dołączył w roku 1963. Był to czas wyścigu zbrojeń, a jednocześnie wyścigu do gwiazd, w którym prowadził Związek Radziecki. Amerykanie nie radzili sobie z techniką potrzebną do wykonania lotu w przestrzeń kosmiczną i desperacko starali się odrobić straty. Los nie był po ich stronie. Piloci wyznaczeni do misji Gemini 9 zginęli w katastrofie lotniczej, wyznaczono im więc następców - m.in. Aldrina. Nie udało mu się polecieć w ramach tej misji, lecz kosmos zobaczył jako pilot w projekcie Gemini 12. Stąd na Księżyc było już niedaleko.

W roku 1969 amerykańscy astronauci w ramach misji Apollo 11 jako pierwsi ludzie wylądowali na Księżycu. Jako pierwszy stopę na jego powierzchni postawił Neil Armstrong, a do Buzza - niestety - przylgnęła łata "drugiego". To Armstrong był bohaterem; on tylko pomagał. Nie jest to prawdą, ponieważ każdy z astronautów miał do wykonania trudną i niebezpieczną pracę, lecz dla kolorowych czasopism liczył się tylko lider misji. Miłośnicy astronautyki pamiętają jednak o Aldrinie i jego dokonaniach w ramach podboju kosmosu.

Dla większości z nas z lataniem kojarzą się banalne rzeczy: tanie linie lotnicze, tanie latanie, bilety lotnicze. Dla osób kochających przestworza lot to coś więcej: przeżycie, osiągnięcie, pokonanie własnych ograniczeń. Jednak w przypadku Buzza Aldrina, który pokonał ostatnią nieprzekroczoną granicę, lot do gwiazd stał się - jak celnie określił jego towarzysz - wielkim krokiem dla ludzkości.


Podobał Ci się artykuł?
2
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Zamknij