2
głosów
- +

Zaplanuj radosne życie

Autor:

Aktualizacja: 24.06.2010


Kategoria: Duchowe Drogi / Szczęście


Artykuł
  • 2 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 2638 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Kiedy wyrastamy z dziecięcej beztroski coraz mniej radości jest w naszym życiu. Przytłoczeni codziennymi obowiązkami, źle pojmowaną odpowiedzialnością,  trudnymi sytuacjami w kontaktach z innymi i zbytnim krytycyzmem wobec siebie samych - coraz rzadziej widzimy uśmiech na swojej twarzy. Czy tak musi być? Oczywiście że nie! 


Takie wartości jak zdrowie czy radość życia wydają nam się  tak oczywiste, że wcale o nich nie myślimy.
Dostajemy je za darmo i przez wiele lat bez specjalnego zabiegania i pielęgnowania możemy się nimi cieszyć. Dzieci mają w sobie naturalną radość i potrzebę ruchu, co zapewnia utrzymanie tych wartości przez kilka pierwszych lat życia.  Potem powoli i niezauważalnie zaczynamy je tracić, nie rozumiejąc, że trzeba o nie dbać i pielęgnować na co dzień.

To,  że prawie  każdy człowiek dostaje te wartości  "na wyposażeniu" i za darmo jest wspaniałe, jednak stwarza też złudne poczucie, że nie trzeba się starać, by się nimi cieszyć nie tylko gdy jesteśmy młodzi.

A prawda jest taka, że by utrzymać się w dobrym zdrowiu i kondycji konieczne jest wypracowanie zdrowych nawyków obejmujących odpowiednią dietę, ruch, trzeba dbać o okresowe badania by wykryć ewentualne nieprawidłowości i je korygować w początkowej fazie itp.

Podobnie jest z radością życia. Kiedy wyrastamy z dziecięcej beztroski z reguły coraz mniej radości jest w naszym życiu. Przytłoczeni codziennymi obowiązkami, źle pojmowaną odpowiedzialnością, różnego rodzaju trudnymi sytuacjami w kontaktach z innymi i zbytnim krytycyzmem wobec siebie samych - coraz rzadziej widzimy uśmiech na swojej twarzy.

Czy tak musi być?

Oczywiście że nie!


Tak samo jak o zdrowie, możemy aktywnie zadbać o to, by radość gościła na co dzień w naszym życiu. Możemy nauczyć się świadomie czerpać ją z dostrzegania i rozwijania  swoich możliwości , szukać jej robiąc to co sprawia nam przyjemność, pomnażać dbając o  kontakty z bliskimi i realizując ambitne cele  we współpracy z mądrymi ludźmi.

Nawet jeśli spotka nas coś złego lub odczuwamy ból, nie musi to automatycznie oznaczać cierpienia, nie musi pozbawiać nas radości życia. Nikt i nic nie jest w stanie odebrać nam radości jeśli sami jej nie oddamy - a zbyt łatwo i zbyt często z niej rezygnujemy.

Pięknym przykładem jak można zachować radość życia,  a nawet ją zwielokrotnić poprzez docenianie tego co otrzymujemy od świata i dzielenie się tym, co sami możemy mu dać jest  historia Danieli Garcii.

Młoda, pełna życia i planów na przyszłość studentka medycyny wypada w nocy z pociągu i traci obie ręce i obie nogi. Cudem przeżyła ten wypadek, mimo straszliwych okaleczeń stoczyła się z torów i zaczęła wołać o pomoc. Przypadkiem ktoś ją usłyszał i wezwał pogotowie. Straciła mnóstwo krwi zanim udzielono jej pomocy medycznej, ale  z pomocą lekarzy wygrała  bitwę o życie.
Potem zaczęła walczyć o swoje marzenia.


Nauczyła się korzystać z protez tak dobrze, że niewiele jest czynności których nie jest w stanie sama wykonać. Jak przed wypadkiem jeździ na wycieczki rowerowe, prowadzi samochód,  protezy rąk ma zakończone hakami i tak perfekcyjnie opanowała ich użycie, że potrafi nawet robić na drutach czy zrobić sobie makijaż. A nie było to wcale łatwe - te haki sterowane są mięśniami pleców i wyćwiczenie każdej umiejętności to były tygodnie mozolnych ćwiczeń. 

Nie zrezygnowała z żadnego ze swoich wcześniejszych marzeń - rok po wypadku wróciła na studia i ukończyła je bez żadnej taryfy ulgowej. Została pierwszym na świecie lekarzem po amputacji czterech kończyn. W międzyczasie pisała, wystukując litera po literze książkę o swoim wypadku i rehabilitacji. Książka stała się sensacją literacka -  w 2008 roku ukazało się jej 14-ste wydanie.

Także w życiu osobistym realizuje wcześniejsze plany - wyszła za mąż za swojego chłopaka, który widząc że nie straciła nic ze swej radości życia nie miał wątpliwości,  że chce z nią założyć rodzinę, planują w niedalekiej przyszłości dzieci.

Nauczyła się  także radzić sobie z bólami fantomowymi - czasem amputowane kończyny bolały ją jakby wbijano w nie gwoździe albo paliły jakby były przypiekane czy  przepuszczano  przez nie prąd. Nie poddała się cierpieniu - nauczyła się dzięki medytacji i reiki łagodzić i kontrolować reakcje nerwowe (przypomina mi to mądre powiedzenie, że nie mamy czasem wpływu na ból, ale cierpienie jest naszym wyborem).

Daniela chce się skupiać nie na tym, co straciła, ale na życiu i jego radościach.

Jaką radością mimo tak strasznych doświadczeń emanuje ta dziewczyna możecie przekonać się sami oglądając film z imprezy charytatywnej, którą spontanicznie pojechała wesprzeć (choć nigdy wcześniej nie występowała publicznie wyszła na scenę przed tysiące widzów i miliony przed telewizorami by porozmawiać z prowadzącym o swoich doświadczeniach i zachęcić do przekazywania darowizn. http://www.youtube.com/watch?v=muy7cglsViM) <http://www.youtube.com/watch?v=muy7cglsViM> 

Radość to jedno z ogniw systemu TeTa - spaja pozostałe: Zrozumienie, Siłę, Odporność, Celowość,  Skuteczność i Radość. 

Rozumiem kim jestem, jak działa świat, jakie mam potrzeby, marzenia i cele, co warto a czego nie warto robić, jak nadać sens swojemu życiu.

Wiem skąd czerpać  Siłę, zdrowie i energię do realizacji swoich marzeń. pokonywania problemów.

Jestem Odporny na negatywne otoczenie orz własne lęki i depresje, potrafię iść do przodu mimo trudności, nie daję sobą manipulować.

Żyję Celowo - umiem poznawać swoje marzenia i zamieniać je na konkretne cele i zamiary orz odważnie, mądrze i z zapałem je realizować.

Skutecznie i najlepiej jak tylko można realizuję swoje marzenia, nie zgadzam się na byle jakie życie, walczę o swoje szczęście.

Wzoruję się na przykładach wartościowych ludzi i sam/a żyje tak, by być Autorytetem dla innych. Cieszę się uznaniem i świadomie dzielę się swoją wiedzą, mądrością  i doświadczeniem z innymi mądrymi ludźmi.

Jeśli umiesz stosować te zasady na co dzień w swoim życiu podziel się z nami jak to robisz biorąc udział w konkursach organizowanych przez Stowarzyszenie Akademia mądrego Życia (www.amz.org.pl)

Jeśli chcesz się tego nauczyć, zapraszamy na kursy prowadzone przez wyjątkowego nauczyciela sukcesu, Tadeusza Niwińskiego, autora książek które zmieniły życie tysięcy Polaków i trenera, który pomaga każdemu odnaleźć i wzmocnić to co w nas najlepsze. 

 

 

Jadwiga Borkiet http://jadwigaborkiet.blog.onet.pl/


Podobał Ci się artykuł?
2
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij