0
głosów
- +

Ile jest prawa w polskim prawie?

Autor:

Aktualizacja: 18.06.2010


Kategoria: Prawo / Prawo


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1239 razy czytane
  • 4 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Możesz za coś zapłacić i wbrew twojej woli, to wcale nie będzie należało do ciebie
Dziwny jest ten świat i dziwne jest prawo polskie. Nieprzewidywalne, nielogiczne. Prawo, które może ci nie dać prawa posiadania tego, za co zapłaciłeś i przyznać prawo do posiadania komuś, kto nie dał na to ani złotówki...


Czy można dać pieniądze na budowę lokalu i nie mieć do niego żadnych praw?

Czy można czerpać korzyści majątkowe z lokalu, który został wybudowany z pieniędzy najemcy i nie dać mu żadnych praw do tego lokalu? 

MOŻNA! 

Spółdzielnie mieszkaniowe, nie mając żadnego kontrolera nad sobą, robią, co chcą. 20 lat temu moi rodzice, dziś mający po 80 lat, dali pieniądze na budowę lokalu. Oni nie bardzo chcieli dać te pieniądze, ale musieli, jeśli chcieli prowadzić działalność w lokalu spółdzielni. Musieli więc spłacić kredyty budowlane wraz z odsetkami i podatkami od gruntu, po to tylko, by spółdzielnia miała czysty zysk z wynajmu lokali użytkowych. Czyli płać i spierd...j. Wara od praw. TY płać, a my będziemy z tego żyć. 

Gdzie tu jest sprawiedliwość?????? 

Prawo może sobie stanowić o czym chce, ale spółdzielnie robią swoje. W konsekwencji, rodziciele musieli wyskoczyć z lokalu, a spółdzielnia, choć zarobiła na nim przez 20 lat sporo, teraz zaciera ręce, bo ma na czysto kawał kaski dla kolejnych najemców. 

Gdzie jest możliwe, by kupujący, czyli dający pieniądze na budowę, był wyrzucany z lokalu i wmawia się mu, że lokal mu się nie należy?.

 W takim razie, jeśli dziś kupisz samochód, ja mam prawo ci go zabrać???... PARANOJA!!!

Oczywiście z samochodem tak nie da się zrobić, bo coś takiego nazywa się kradzieżą, ale nie w przypadku lokali spółdzielni użytkowych. Tu można okradać obywatela w świetle absurdalnego prawa. 

Jak wystrzyc obywatela w świetle prawa?

To całkiem proste!

Obywatel daje swoje pieniądze na budowę obiektu, w którym ma być jego firma. Budynek stoi na gruncie spółdzielni, więc w świetle prawa należy się spółdzielni. Czyli, budynek, pomimo tego, że spółdzielnia mieszkaniowa nie dała na jego budowę żadnych pieniędzy, jest własnością spółdzielni!!!!

Dlaczego????

Bo prawo jest tworzone dla złodzieja, nie dla ochrony mienia obywatela.

Gdzie więc poszanowanie konstytucyjnych praw obywatela????

Tego nie znajdziesz...

Więc płać obywatelu i siedź cicho!!!!!!


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij