0
głosów
- +

Ministerstwo Eksterminacji Nauki

Autor:

Aktualizacja: 25.05.2010


Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / Inne


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1233 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Jeśli ktoś myśli, że są na świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły to ma rację. Ostatnio jedną taką rzecz stworzyło tzw. Ministerstwo Edukacji Narodowej. Pomysł polega na tym, by...


Jeśli ktoś myśli, że są na świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły, to ma rację. Ostatnio jedną taką rzecz stworzyło Ministerstwo Edukacji Narodowej w postaci nowej reformy „szkolnictwa”. Pomysł polega na tym, by uczniowie mogli przechodzić z klasy do klasy mimo dwóch nie zaliczonych przedmiotów! Gdy usłyszałem o giertychowskiej amnestii maturalnej to myślałem, że MEN już bardziej zniżyć się nie może. A jednak może! Po „maturzystach”, którzy nie zdali, ale jednak zdali i tak banalnego testu zwanego „nową maturą” teraz przyszła kolej na zniesienie przymusu zaliczania przedmiotów! A może w ogóle znieść przymus chodzenia do szkoły? Bo i tak obecne reformy sprawiają, że poziom w szkołach sięga dna, więc po co to dno pogłębiać?

Gdy powie się starszemu człowiekowi, że ma się maturę to czuje on respekt. Dlaczego? Bo 50 lat temu maturzysta faktycznie był kimś, a teraz to byle półidiota zdaje maturę… Czy faktycznie statystyka jest ważniejsza od poziomu prezentowanego przez maturzystów, czy magistrów? Czy świat potrzebuje rzeszy ludzi z tytulikami „magistrów”, czy świetnie wykształconych fachowców? A może by tak tytuły wydawać z urzędu razem z dowodem osobistym? Razem z podaniem o dowód wypełniałoby się formularz jaki tytuł chce się mieć. Czy magistra, czy inżyniera, a może od razu doktora? Bo po co utrzymywać system szkolnictwa jeśli nie spełnia on swego przeznaczenia? Gdy najważniejszym przedmiotem staje się „wychowanie seksualne”, a nie matematyka, czy język polski. Dlaczego poziom szkolnictwa jest systematycznie zaniżany? Dlaczego Ministerstwo Edukacji Narodowej, a raczej Ministerstwo Eksterminacji Nauki szykuje Polsce niedouczone pokolenie? Czy nikt nie rozumie, że to jest działanie na niekorzyść państwa i ludzkości? Bo jaki pożytek z ludzi, których ogólna wiedza ogranicza się do najnowszych ploteczek z sąsiedztwa?

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Bo są jeszcze młodzi ludzie, którzy nie dostosowują się do coraz niższego poziomu. Jednak stanowią oni niestety zdecydowaną mniejszość. W tym miejscu zaznaczam, że mam na myśli ludzi, którzy rozumieją to czego się uczą, a nie tych, którzy „wykuwają” na pamięć nie rozumiejąc materiału ani trochę…

 

Więcej tekstów na: www.sten175.blogspot.com

Lista Tagów: MEN, nauka, edukacja, Hall

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij