0
głosów
- +

Rozwój techniki nagrań gitary

Autor:

Aktualizacja: 17.12.2009


Kategoria: Hobby / Gra na instrumentach


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 3282 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Zadziwiające w jak krótkim czasie dynamicznie rozwijająca się technologia obdarowała swoimi łaskami muzyków, w tym także gitarzystów.


I nie chodzi bynajmniej o jakieś drastyczne modyfikacje tego zacnego instrumentu jakim jest gitara na przestrzeni ostatnich lat. Chodzi o łatwość, z jaką dzisiejszy początkujący adept gitary może przetestować swoje pomysły, rejestrując je w całkiem profesjonalny sposób. I to na dodatek nie wychylając nosa poza próg własnego pokoju.


W 1996 roku, czyli jeszcze stosunkowo niedawno, nagranie własnego pomysłu, zabawa aranżacją czy też dogrywanie kolejnych partii do zarejestrowanego już instrumentu, dla młodego gitarzysty było zajęciem z pogranicza czarnej magii, wiedzą tajemną lub w najlepszym wypadku melodią przyszłości. Można było próbować nagrać coś na „dwukaseciaka", potem puścić nagraną partię i w tym samym czasie dograć kolejną, a potem kolejną.... Niestety, przy czwartej dogrywce nagrany pomysł przypominał bardziej nagrania dokonywane Grundigiem przez grubą ścianę na koncercie black metalowego zespołu niż zawodowo nagraną gitarę elektryczną. Wiadomo było, że można to wszystko zrobić, a i owszem proszę pana, ale jedynie w profesjonalnym, nafaszerowanym urządzeniami peryferyjnymi (coś takiego jak plug-in działający pod kontrolą wirtualnego wielośladu praktycznie nie funkcjonowało) dużym i drogim studiu. Wyprawa do takiego studia, biorąc pod uwagę jego cenę, była dla młodego muzyka wyzwaniem nie lada! Sam mam w pamięci cztery weekendy spędzone z kolegami z ówczesnego zespołu na budowie, tylko po to, żeby zarobić pieniądze na pokrycie kosztów wymarzonej sesji w profesjonalnym studiu. A studio olśniewało i onieśmielało ilością pokręteł i suwaków, blaskiem lampek w rozmaitych urządzeniach. Dziś wszystko jest o wiele prostsze niż dziesięć lat temu. Komputery wtargnęły pod strzechy, czy się to komuś podoba czy nie, a wraz z nimi ogrom nowych możliwości dla każdego młodego gitarzysty.

Lista Tagów: nagrywanie, gitarzysta, gitara

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij