0
głosów
- +

Czarnej Magii ciąg dalszy, czyli jak inwestować w fundusze

Autor:

Aktualizacja: 30.11.2009


Kategoria: Finanse i Ekonomia / Inwestowanie


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1324 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004r. bardzo poszerzyło nasze możliwości inwestycyjne. Pojawiły się nowe instrumenty do inwestowania na rynku kapitałowym, wzrosło zainteresowanie sposobami pomnażania oszczędności, takimi jak fundusze inwestycyjne. Lata 2005 -2007 były czasem zbierania największych zysków.


Jednak czas hossy kiedyś się kończy.Inwestorzy chyba o tym zapomnieli, bo gdy ogólnoświatowy kryzys gospodarczy dotarł do Polski w drugiej połowie 2008r., wszyscy byli zaskoczeni. Zaczęła się panika i "wyprzedaże". Niedoświadczeni gracze łapali się za głowę, sprzedając w pośpiechu po coraz niższych cenach. Czy była to dobra decyzja?
Przyjrzyjmy się strategii inwestycyjnej potencjalnego Kowalskiego (z góry przepraszam wszystkich Kowalskich) w tamtych latach. Przechowywał on swoje oszczędności bezpiecznie, zazwyczaj na lokacie, w banku. Przy kolejnej wizycie w tymże banku usłyszał od pani w okienku, że jego pieniądze się marnują, bo zamiast 4-5% zysku z lokaty mógłby mieć aż nawet 130% w skali roku, inwestując w fundusze inwestycyjne. Wizja tak dużych zysków spowodowała, że nasz Kowalski, nie zastanawiając się długo, zlikwidował lokatę i przeniósł pieniądze do proponowanego przez bank funduszu. Oczywiście już sobie przeliczył, ile zarobi w ciągu roku, co sobie za to kupi. Marzenia posypały się - jedno po drugim...
A później nadszedł rok 2008, w którym nagle wszystko zwolniło. Druga połowa roku to była już tragedia. Fundusze odnotowywały olbrzymie spadki, które nie jednego przyprawiły o zawał serca. Nasz Kowalski oczywiście jeszcze się łudził, że to tylko chwilowe zachwianie na rynku i że za chwilę wszystko wróci na właściwy tor (czyli wzrostowy), jednak już wkrótce przekonał się, jak bardzo się mylił. Po kilku tygodniach oczekiwania na "cud", straszony na każdym kroku przez media, znajomych
i rodzinę Kowalski zdecydował się wycofać swoje pieniądze z funduszu. I od tego dnia do dziś powtarza wszystkim wokół, że fundusze to najbardziej ryzykowne inwestycje na świecie. Ale czy aby na pewno??
Analizując powyższą sytuację, należy najpierw sprawdzić, w którym momencie klient odnotował stratę. Inwestując pieniądze w fundusz, tak naprawdę kupujemy jednostki uczestnictwa. Czyli na koncie nie widzimy zapisów finansowych, tylko liczbę zakupionych po danej cenie jednostek. Przy hossie cena jednostki rosła, a przy bessie spadała. Ale liczba zakupionych jednostek nigdy się nie zmieniła. Tak więc, gdy nastała bessa, strata była wirtualna. Dopiero w chwili sprzedaży nasz Kowalski zamienił ją na stratę realną, dopiero w tym momencie stracił. A wystarczyło "przeczekać" okres największych spadków, a nawet dokupić więcej jednostek uczestnictwa w celu uśrednienia ceny (o efekcie uśredniania napiszę w kolejnym odcinku artykułu), aby wyjść z inwestycji na tak zwanym plusie. Niestety brak elementarnej wiedzy na temat obsługi pieniądza spowodował, że nasz bohater stracił swoje oszczędności i, co gorsze, zaufanie do funduszy inwestycyjnych.

W kolejnej części dowiemy się co to jest efekt uśredniania oraz w jaki sposób zarobić na spadkach.

Pozdrawiam,
Marta B.
www.nieruchomosciabc.pl

 

Marta B.

Lista Tagów: woclaw, mieszkan, oferty

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij