1
głosów
- +

Kalosze kiedyś i dziś

Autor:

Aktualizacja: 23.09.2009


Kategoria: Uroda / Moda


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1992 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Swoje narodziny kalosze zawdzięczają przede wszystkim rybakom, a także wszelkim fachom wymagającym cały czas moczenia butów, później w czasie dziecięctwa moich ojców kalosze były zabukowane dla najmłodszych i jak wszystkie rzeczy wtedy były po prostu okropne tak jak wszystkie rzeczy w tamtych czasach


    Swoje narodziny kalosze zawdzięczają przede wszystkim rybakom, a także wszelkim fachom wymagającym cały czas moczenia butów, później w czasie dziecięctwa moich ojców kalosze były zabukowane dla najmłodszych i jak wszystkie rzeczy wtedy były po prostu okropne tak jak wszystkie rzeczy w tamtych czasach wyglądały ohydnie, wykonane z chałturniczej ciemnej lub granatowej gumy.

    Miały za zadanie wyłącznie ochraniać  nóżki przed wodą.
Całe szczęście czas się zmienił i teraz buciki od najmniejszych do największych którym na imię kalosze są po prostu najwspanialsze.

    Pokazują się we wszystkich kolorach i wzorach jakie tylko możemy sobie wymarzyć.
Bawiąc się niedawno na urlopie w stolicy cudownego obuwia Barcelonie ujrzałam kaloszki dla niemowlaka a raczej dla małego dziecka w motyw panterki nie widziałam nigdy szybciej takiego cuda na butach !!!!!!!!!

    Z pewnością jedyną ich rolą była ozdoba nóżki ale i tak widok zapierał dech w piersiach. Bardzo funkcyjnymi i miłymi w noszeniu a także prekursorem była firma EMU, już w poprzednim sezonie pojawiły się na rynku kalosze Emu z wypełnione wełną merynosów – buty te idealnie chronią przez zimnem, stopa otoczona jest przyjemnym w dotyku „futerkiem”.

    Mimo że wszystkie kalosze są przepiękne to na pewno te malutkie najbardziej olśniewają, ja sama lubię poprzyglądać się kaloszom w bajeczne wzory ale sama dla siebie nieprzerwanie wybieram te jednolite mają podstawową zaletę pasują do każdego ubioru.
    Najbardziej ubóstwiam swoje czarne kaloszki Irmy emu na Kożuchu, mimo to lubię też za szarymi które są niezastąpione do rozwlekłych wełnianych swetrów czy tunik w sam raz na jesień.


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij