Po­dobno na co dzień wy­korzystujemy za­led­wie 10% po­ten­cjału swoich umysłów. Czy można coś zrobić, by zmienić ten stan rzeczy?

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-09-11

Wyświetleń: 1934

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Nie­stety za­sada „10 procent" bar­dzo często do­tyczy nie tylko umysłu - od­nosi się do całego na­szego życia. Z nie­wiadomych przy­czyn wielu ludzi ni­gdy nie daje z siebie wszyst­kiego. Swoje obowiązki wy­konują po­łowicz­nie, nie­dbale i szybko. Żeby tylko mieć to już za sobą. Żeby wrócić do domu i w spo­koju usiąść przed telewizorem. Po­kutuje opinia, jakobyśmy nie byli wy­star­czająco do­brzy dla osiągnięcia pew­nych rzeczy. Sądzimy, że nie możemy od­nieść suk­cesu, nie możemy zrealizować swoich marzeń, ponie­waż nie po­siadamy do tego stosow­nych umiejęt­no­ści. Brakuje nam pew­no­ści siebie, pieniędzy czy od­powied­nich kon­tak­tów. Po prostu nie jesteśmy wy­star­czająco do­brzy.

A prawda jest taka, że wszyscy urodziliśmy się z takimi samymi moż­liwo­ściami. W dniu na­rodzin każdy jest malutki i bez­bronny, po­zbawiony jakich­kol­wiek umiejęt­no­ści. Jedyne czym dys­ponujemy w tych pierw­szych godzinach ist­nienia jest nasz po­ten­cjał. W do­datku mamy go bar­dzo dużo. Nie­samowite w nowonarodzonych dzieciach jest to, że mogą w przy­szło­ści przeobrazić się do­słow­nie w każ­dego. Nie ma dla nich żad­nych granic. Do­piero po latach in­dok­trynacji i wpajania młodemu człowiekowi „głupot" świata do­rosłych okazuje się, że jed­nak nie można osiągnąć wszyst­kiego.

I oto pod­stawowy błąd. Ni­gdy nie mów, że czegoś nie możesz osiągnąć do­póki nie spróbujesz. Wbrew temu, czego uczono cię od naj­młod­szych lat pamiętaj, że masz w sobie ogromny po­ten­cjał. Musisz tylko na­uczyć się go wy­korzystywać.

Poniżej znaj­dziesz pięć spraw­dzonych spo­sobów na wy­korzystanie swojego peł­nego po­ten­cjału. Lista ta po­wstała w opar­ciu o mądrość prze­kazywaną przez wielu ludzi, takich jak Al­bert Ein­stein, Thomas Edison, Laozi, Na­po­leon Hill, Jim Rohn i wielu in­nych. Nie trak­tuj tych spo­sobów jako od­ręb­nych po­mysłów na życie. Tylko stosowane łącznie przyniosą oczekiwane rezultaty.
Po pierw­sze: za­stanów się nad sobą.

Od tego po­winieneś za­cząć dążenie do wy­korzystania swojego po­ten­cjału. Przede wszyst­kim przeanalizuj swoje do­tych­czasowe osiągnięcia i po­siadane umiejęt­no­ści. Nie bądź przed sobą fał­szywie skromny, bądź cał­kowicie obiek­tywny. Na pewno jest kilka rzeczy, z których możesz być dumny. Otwórz się na te wszyst­kie wspaniałe rzeczy z twojego życia. Kiedy już to zrobisz, za­stanów się nad swoimi marzeniami. Wej­rzyj w głąb siebie i spróbuj zro­zumieć dlaczego pragniesz właśnie tego i w jaki spo­sób możesz to osiągnąć. Utrwal w głowie (a jesz­cze lepiej na kartce papieru lub ekranie monitora) swoją listę pragnień. Wyobraź sobie jak zdobywasz to wszystko, jak speł­niasz swoje marzenia. Skut­kiem tego będzie prze­kierowanie swojej pod­świadomo­ści w taki spo­sób, który sprawi, że za­wsze będziesz zmierzał we wła­ściwym kierunku, nie zboczysz ze swojej ścieżki. Będziesz w pełni świadomym sobą.
Po drugie: wy­znaczaj cele.

Cele na­dają życiu kierunek i chęć dążenia do czegoś. Bez nich jesteśmy jedynie pustymi tratwami dryfującymi po oceanie nie­zgłębionych moż­liwo­ści. Wy­znaczając cele, tworzysz in­dywidualny plan swojego roz­woju. Generujesz listę rzeczy, które za­mierzasz zrobić jed­nocześnie określając do­kładny ter­min ich realizacji. Ter­miny są ważne, po­zwalają bowiem kon­tro­lować swoje po­stępy. Dla prze­ćwiczenia tej metody wy­pisz na kartce rzeczy, które chcesz zrobić w tym tygo­dniu. Trzymaj ją w widocz­nym miej­scu i regular­nie spraw­dzaj po­szczególne punkty. Od­haczaj wy­konane za­dania. Przy­gotowany w ten spo­sób plan (za­stosowany do dłuż­szych od­cin­ków czasu) po­może ci zrealizować wszyst­kie życiowe marzenia, gdyż za­planowane marzenie prze­staje być marzeniem. Staje się celem, do którego ak­tyw­nie dążysz.
Po trzecie: zaak­cep­tuj zmiany.

Aby w pełni się realizować musisz być gotowy na zmiany. Sam rów­nież po­winieneś się zmieniać, nie po­zwól sobie na stanie w miej­scu. Na­ucz się do­pasowywać do zmieniającego otoczenia i pamiętaj, że w zmianach nie ma niczego złego. Wręcz prze­ciw­nie. Jeżeli po­trafisz zgrać swój umysł z procesem przeobrażania się w nowego człowieka, nie od­czujesz żad­nego dys­kom­fortu. Zmiana stanie się dla ciebie cał­kowicie na­tural­nym stanem rzeczy. każdy kolejny dzień będzie przynosił ze sobą nowe elementy układanki. Mark Twain kiedyś na­pisał: „za dwadzie­ścia lat bar­dziej będziesz roz­czarowany tym, czego nie zrobiłeś, niż tym, co zrobiłeś". Za­stanów się nad tym. A po­tem działaj, zmień się i zmieniaj swoje otoczenie.
Po czwarte: za­wsze za­chowuj optymizm.

To chyba naj­więk­sza tajem­nica wy­korzystywania pełni swojego po­ten­cjału. Będąc pesymistą ni­gdy nie będziesz w stanie wy­korzystać swoich moż­liwo­ści. Twoje własne myśli będą cię blokować. Musisz wy­plenić z siebie naj­mniej­szą na­wet negatywną myśl. Ci z was, którzy słyszeli o prawie przy­ciągania, do­skonale wiedzą o co mi chodzi. Myśląc po­zytyw­nie, na­wet z naj­więk­szej po­rażki będziecie mogli czer­pać siłę. Tak to już bowiem jest, że błędy i po­myłki po­peł­niane przez nas każ­dego dnia są bar­dzo do­brymi lek­cjami na przy­szłość. Szukajmy za­tem po­zytywów we wszyst­kim i starajmy się je wy­korzystywać na na­szą korzyść.
Po piąte: po­szukaj dla siebie wzoru do naśladowania.

Nie na­mawiam jed­nak do bez­myśl­nego po­wielania czyichś czynów i słów. Za­wsze za­chowuj oryginal­ność myśli. Jeżeli jed­nak chcesz osiągnąć coś, co ktoś osiągnął już przed tobą, warto by było skorzystać z jego do­świad­czenia, rów­nież z jego po­rażek. Czyż nie lepiej uczyć się na cudzych błędach niż własnych? Za­wsze po­wtarzam, że trzeba umieć być uczniem każ­dego spo­tykanego na swojej drodze człowieka. Bądź gotowy na przyjęcie rady lub na­uki na­wet od głupca. Kto wie, może to właśnie on zain­spiruje cię do czegoś wspaniałego. Za­pewne słyszałeś o niejed­nym wiel­kim człowieku, który do­konywał wspaniałych rzeczy. Przyj­rzyj mu się do­kład­niej, po­czytaj o nim - jeśli jest to osoba godna na­śladowania, nie wahaj się. Po­dążaj za tą osobą. Na­uka jest bowiem procesem ciągłym i nie koń­czy się wraz z uzyskaniem szkol­nego dyplomu.

Opisałem po­krótce pięć spo­sobów na wy­korzystanie pełni swojego po­ten­cjału. Na ten temat można by oczywi­ście pisać i pisać... Moim celem jest jed­nak jedynie zwrócenie twojej uwagi na te za­gad­nienia. Dalej musisz działać samodziel­nie. Za­tem do dzieła!

 

Artykuł pochodzi ze strony: www.8segment.pl

Licencja: Creative Commons