0
głosów
- +

Piractwo po polsku

Autor:

Aktualizacja: 08.05.2009


Kategoria: Świat Technologii / Technologia


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 2619 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Jak walczyć z piratami? I to bynajmniej nie tymi u wybrzeży Somalii... Wizja, Cyfra, Polsat Cyfrowy... Jak polskie platformy cyfrowe zapobiegają piractwu kart...


"Wizja TV na pięć lat!", "Cyfra + bez abonamentu!", "Programator dla kart Wizji TV i Cyfry +" - tysiące tego typu anonsów można spotkać na internetowych giełdach oraz w gazetach z bezpłatnymi ogłoszeniami drobnymi. Czy polskim platformom cyfrowym grozi bankructwo?



Polskę zalewa fala piractwa. Wyczyny hakerów boleśnie odczuwają działające w naszym kraju platformy cyfrowe: Wizja TV i Cyfra+. Polsat 2 Cyfrowy jak na razie nie "cieszy się" zbyt dużym zainteresowaniem piratów.
Janusz Sulisz, redaktor naczelny dwumiesięcznika Sat Kurier: - Nagravision, czyli system kodowania stosowany przez cyfrowy Polsat, jest przez hackerów najmniej rozpoznany. Karta przypisana jest ściśle do modułu w odbiorniku, a to nie ułatwia piratom zadania.
Sytuacja może się zmienić od stycznia. Polsat wprowadził abonament na część kanałów telewizyjnych ze swojego pakietu (między innymi Polsat Sport,Animal Planet i Discovery). To moze skłonić hakerów do zwiększenia wysiłków, bo oferta nie będzie już dostępna dla wszystkich posiadaczy polsatowskich terminali. Jest jeszcze druga sprawa. Na razie sprzęt do odbioru Polsatu 2 Cyfrowego jest dość drogi. Wypożyczenie go kosztuje niemal 500 złotych ( Cyfra+ i Wizja TV swój sprzęt w promocji oferują nawet za darmo), co skutecznie zapobiega wyłudzeniom. Po prostu się nie opłaca. Nagravision używają jednak cyfrowe pakiety hiszpańskie, więc soft do oprogramowywania pirackich kart będzie na pewno pochodził stamtąd... Przywożą go między innymi Polacy spędzający wczasy na Półwyspie Iberyjskim.

Dużo większe powody do zmartwień ma Wizja TV. Promocje 0 zł nazywane przez niektórych "rozdawnictwem sprzętu", przyczyniły się do wielu wyłudzeń terminali, anten satelitarnych i konwerterów. Wszystko to razem w Internecie i na giełdach elektronicznych osiąga cenę około 500 złotych. Ponadto piraci opracowali oprogramowanie pozwalające na odbiór pełnego pakietu ( z Wizją Sport, Reality TV i HBO!) przez legalnych abonentów płacących Wizji tylko za najtańszy pakiet. W takim przypadku abonent oszczędza około 30 złotych miesięcznie. W grudniu platforma zmieniła tzw. identyfikatory w kartach. Piraci błyskawicznie poradzili sobie i z tym. - Wizja TV już zbyt wiele nie może. Co więcej, w tej chwili można nawet dopisać do pełnego pakietu pornograficzny kanał Private Gold, nadawany satelitarnie dla kablówek w Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Hakerzy są szybsi od Wizji TV! Jedna z kart parkingowych w dużym mieście w Polsce da się zaprogramować tak, aby oglądać cały pakiet. Karta ta dostępna w każdym kiosku i kosztuje zaledwie 23 złote - mówi Janusz Sulisz. Marek Sowa, wiceprezes do spraw korporacyjnych UPC Polska - właściciela Wizji TV: - Przyglądamy się rynkowi. Będziemy na pewno reagować. Nie mogę jednak podać żadnych szczegółów. To nasza tajemnica handlowa.
Czy platformom grozi bankructwo? - Jeśli będzie się biernie przyglądać nie podejmując żadnych skutecznych działań zapobiegawczych taki scenariusz jest oczywiście możliwy, ale to też nie taka prosta sprawa. Piractwo piractwu nierówne, bowiem liczy się tylko sam fakt że coś można złamać, ale koszty takiego procederu, relatywny koszt karty (czy też urządzenia) służącego do pirackiego odbioru w stosunku do karty oryginalnej, ryzyko utraty odbioru przy częstych działaniach zapobiegawczych nadawcy, koszt i łatwość dostępu do ewentualnych upgrade'ów i wiele innych czynników, które dopiero łącznie potrafią określić jak wielkie jest zagrożenie - wylicza Zdzisław Marchewka z "TV-Sat-Magazynu".


Również w Internecie i na giełdach dostępne są wyłudzone, nowe terminale Cyfry+ wraz z pirackimi kartami nazywanymi od zielonego koloru płytki - podstawki: "zieleninami". Wykonanie takiej karty nie nastręcza trudności - wystarczy jedna wizyta w sklepie elektronicznym, lutownica, programator (w Internecie już za 35 złotych). Oprogramowanie dostępne jest na wielu stronach www. Jak doszło do kradzieży tysięcy sztuk sprzętu? Małgorzata Babik, dyrektor działu PR Canal+: - Nie znam sprawy. Trudno mi jest cokolwiek komentować. Nie podejrzewam dystrybutorów, bo działaliby wbrew swemu interesowi. Jednak w październiku miały miejsce zatrzymania przez policję nieuczciwych... dealerów Cyfry+. Oprócz legalnych terminali pakietu oferowali kupującym także pirackie karty.
Karta sama "wyłapuje" kody - klucze aktualizowane przez nadawców średnio co miesiąc. W ten sposób można oglądać płatne pakiety hiszpańskie, francuskie, holenderskie oraz oczywiście Cyfrę+ używając odbiornika dostarczonego każdemu abonentowi przez tę ostatnią platformę. Nikt nie potrafi policzyć, ilu legalnych abonentów tejże platformy po wykupieniu najtańszego abonamentu ( 43,90 złotych), dzięki kartom ma nieskrępowany dostęp do opcji superpremium (trzy programy Canal + dodatkowo) kosztującej 73,90 złotych. Według niektórych szacunków takich przypadków może być nawet kilkadziesiąt tysięcy.
Kilkukrotnie Cyfra+ próbowała wyeliminować fałszywe karty, co potwierdza Małgorzata Babik. Takie działania jak zdalna (drogą satelitarną) wymiana oprogramowania w terminalach na wiele się nie zdały... Hakerzy triumfują. Gdy część kart odmówiła niedawno posłuszeństwa, na giełdach internetowych błyskawicznie oferowano ich "naprawę", czyli przeprogramowanie. Usługa taka kosztowała od 49 do 100 złotych. Małgorzata Babik uważa jednak, że część "działań technicznych" Cyfry+ zakończyła się sukcesem. Wystarczy jednak zajrzeć do Internetu, aby mieć odmienne zdanie na ten temat.
A według ustawy o prawie autorskim nie tylko handel, ale i samo posiadanie między innymi pirackich kart do odbioru płatnych pakietów telewizyjnych jest w naszym kraju karane nawet karą pozbawienia wolności. W Internecie jednak funkcjonują grupy dyskusyjne, których członkowie omawiają doświadczenia związane z hakowaniem platform cyfrowych, a nawet wymieniają się pirackim oprogramowaniem dla kart. Często używają szyfru zrozumiałego dla innych hakerów. "Pomocy, ktoś mi pogasił światła w kioskach", należy czytać jako "Pomocy, zamiast francuskiego płatnego pakietu kilkunastu kanałów Kiosque, mam czarny ekran telewizora".
Szefowie polskich platform cyfrowych o piractwie mówią ogólnikami, nie chcą ujawniać poniesionych strat finansowych, liczby wyłudzonego sprzętu, często zasłaniają się tajemnicą handlową. Według powszechnej opinii dziennikarzy pism tv-sat w Polsce, świadczy to o braku jakichkolwiek pomysłów na walkę z hakerami. - Wszyscy nad tym pracują. Sądzę, że nasi konkurenci też - Małgorzata Babik nie zgadza się z takimi zdaniami. Piractwo jednak wciąż się rozwija. - Oczywiście, metod eliminacji piractwa jest wiele, lecz wiążą się one zazwyczaj z koniecznością poniesienia sporych kosztów, co często stoi w sprzeczności z rachunkiem ekonomicznym. Tym bardziej ze każda akcja będzie zawsze rodzić kontrakcje piratów i praktycznie złamanie zabezpieczeń jest tylko kwestią czasu (szczególnie przy obecnej technice i przepływie informacji), a piraci działać będę nieustannie - uważa Zdzisław Marchewka z "TV-Sat-Magazynu" pest control.

Ale nie zawsze o to chodzi. Zdaniem Marchewki czasem wystarczy tylko utrudnić korzystanie z możliwości nieatoryzowanego odbioru, co przy znacznie mniejszym nakładzie kosztów na zabezpieczenia, może na tyle zminimalizować szacunkowe straty, ze są do przyjęcia. Takie działania niejako "nękajace" pirackich odbiorców obserwujemy obecnie w platformach kodujących swe programy w systemach Seca i Irdeto.
- Wyeliminować całkowicie piractwa to nie może, ale tez nie o to chodzi. Przy w miarę zminimalizowanych nakładach finansowych eliminuje się z rynku znaczną cześć użytkowników pirackich kart, którzy nie maja komputera, łatwego dostępu do niego, programatorów itp. Po prostu się zniechęcają i postanawiają wykupić abonament. Jeśli do tego dołączyć lepszą egzekucją prawa i większą wykrywalność firm oferujących pirackie karty, czy technologie efekt może być zadowalający - twierdzi Zdzisław Marchewka.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij