2
Kosmiczna zabawa
Krzysztof Piotr Kina
10.03.2009, czytano 1,434 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 2.
Nasze życie może być całkiem wesołe, a na dodatek okazuje się, że... zupełnie na opak na nie patrzymy. Z czasem okazuje się, że coraz więcej tego co uważaliśmy za prawdziwe i niepodważalne okazało się... tylko grą i złudzeniem potrzebnym akurat na tym etapie. Życie okazuje swą Twarz... i puszcza do nas oko ;)
Dziś widzę jak bardzo jesteśmy zaangażowani w grę Istnienia. Dziś widzę na jakim miejscu jesteśmy w tej grze Istnienia. Teraz już wiem dlaczego nadchodzący skok świadomości ma być tak wielki. Porównywalny do tego co zrobił Kopernik... On ruszył Ziemie a zatrzymał Słońce. Sprawił, że przestała być płaską, jadącą na grzebiecie gigantycznego żółwia, który znów stał na grzbiecie jeszcze jednego żółwia a ten jeszcze na jednym i tak w nieskończoność :) Teraz mamy inny orzeszek przed nami, który nie łatwo będzie zgryźć egoistycznemu światu utkanemu przez ludzkie umysły... Zmieni się radykalnie.
Okazuje się, że nie jesteśmy Panami swego losu a przynajmniej nie na obecnym etapie świadomości. Trochę wygląda to tak jakby ogon myślał, że jest psem i chciał nim rządzić ;) Okazuje się, że my, z naszą obecną świadomością jesteśmy na szarym końcu samoświadomego stworzenia. Nasza świadomość, którą się posługujemy na co dzień jest najsłabszą formą inteligencji w Kosmosie, która żeby było zabawniej myśli, że jest najmądrzejsza :):) Okazuje się, że wszyscy żyjący tu na Ziemi, znakomita większość, jest efektem gry w którą gra Kosmos. My, ludzie żyjący tu i teraz, przeświadczeni o swej odrębności, o swej samotności i samodzielności życia to efekt wielkiego eksperymentu, którego Wielki Koniec właśnie się zbliża.
Na czym on polega? Ziemia i Ludzie na niej żyjący zgodzili się a wręcz dobrowolnie wzięli udział w grze zwanej "zapomnienie Kim się jest". Zasady tej gry zakładają, że Dusze obniżą swe wibracje, zapomną o tym kim są i żyjąc na ziemi, w karmicznym świecie dualności, na drodze doświadczeń przypomną sobie kim są. To dość niebezpieczna gra i grają w nią tylko najodważniejsi. W jej trakcie wiele się dzieje. Generalnie cała ekipa podzieliła się na dwa obozy. Jedni zapomnieli kim są i się budzą, a drudzy pamiętają i im pomagają w tym aby się przebudzili. Dodatkowo ingerencja z Góry jest zabroniona - bo nie było by zabawy gdyby nagle jakiś Archanioł zaczął tu cuda wszem i wobec robić, choć i na to przyjdzie pora.
Nie wiem jak to jest dokładnie - Bóg pewnie tylko to wie w każdym razie z mojego punktu widzenia wygląda to dość ciekawie. Chodzi we wszystkim o rozbudzenie swej prawdziwej Boskiej Tożsamości. Co nie jest takie łatwe ale jak już się to zrobi... to już nie będzie nic takie samo. Okazuje się, że świat w którym żyjemy jest przeogromny. To, że teraz jeszcze oficjalnie nie mamy kontaktu z żadną inną cywilizacją to tylko i wyłącznie efekt naszego zacofania przede wszystkim mentalnego.. gdyby nagle przed Twoim domem wylądował latający spodek... pewnie byś się zdziwił ;) ale to nie to, że oni nie chcą wywoływać w nas szoku... oni nie chcą się zadawać z naszą barbarzyńską, egoistyczną naturą, bo wiedzą, że byśmy chcieli coś ugrać, coś ukraść, coś zakombinować. Jesteśmy póki co toczeni wojnami, głodem, wyzyskiem, biedą, kryzysami i to wszystko jest generowane przez elity rządzące... większość ludzi jest raczej normalna i raczej chce dobrze ale co z tego skoro rządzi garstka wariatów, facetów w mundurach, z obsesją, opętanych przez jakieś czarne siły rodem z innych, mrocznych wymiarów... Dobrze, że ten czas się kończy. Nie będzie już tego, nastanie nowa era, nowa rzeczywistość. Wytrzymaj jeszcze trochę.
Ta zabawa jest zabawą o ilę patrzy się na nią w sposób, który pozwala Ci wznieść się ponad identyfikacje wyrośnięte z poczucia osamotnienia, strachu, egoizmu. Jeżeli spojrzysz na to oczami Miłości, świadomości kosmicznej... zarechoczesz :) choć patrząc na cierpiących i nierozumiejących, zmanipulowanych... trochę boli i dlatego tym bardziej trzeba się brać do roboty i ... budzić się.
A z pobudką.... jakoś łatwiej mi o niej na spokojnie myśleć z domu, pisząc a tak na co dzień... :) jest coraz świetliściej. Poznajcie Prawdę a Ona Was wyzwoli.... to nie pusty slogan, to wielka obietnica.
z głebi serca
Kris
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
2
Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:
http://www.top-ebooki.pl
http://www.mlodyprzedsiebiorca.pl/akademia-sukcesu/rozwoj-osobisty
http://www.aniol-2.blogspot.com
Liczba komentarzy: 2
Ciekawy artykuł. Nie zgadzam się z Tobą w "większość ludzi jest raczej normalna i raczej chce dobrze ale co z tego skoro..."
Skoro większość jest "normalna" to dlaczego zgadza się na to, żeby garstka wariatów rządziła i zadawała cierpienie ?
Czy naprawdę jesteśmy tak bardzo normalni jak myślimy?
Pozdrawiam
RicoM
Co jest normą? Kto jest normą? Fakt jest taki, że żyjemy w większości nieświadomie odgrywając swe role. Jest też fakt taki, że czas ogólny, światowy, ziemski właściwie determinuje całe społeczeństwo do tego by się nie budziła i by grała te swe nieświadome role. To jest zbieranie doświadczeń, wywiązywanie się z umów i tak dalej. Jest tego na prawdę dużo. Przyjdzie taki dzień i to już nie długo, że właśnie ta większość, która teraz potulnie jak baranki robi to do czego jest zdeterminowana otworzy oczy i walnie pięścią w stół i skończy się panoszenie się egoistów, furiatów i paranoików. Spokojnie, będzie się działo, już się dzieje. Zobacz ilu coraz bardziej życzliwym okiem patrzy na świat, ilu coraz świadomiej obejmuje swe życie. Ludzie są doprowadzani do granicy gdzie muszą podjąć decyzję, albo się budzą albo idą na dno - dojrzewać gdzie indziej, w innych wymiarach. Nasz czas już nastał.
Wciąż uważam, że większość jest dobra i ma dobro w sercach - taka nasza natura. To dobre wychodzi o ile nie jest zaślepione strachem a ten znika wraz ze świadomością, że.... przecież nie ma się czego bać bo wszystko jest GRĄ w przypomnienie.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie
Kris
[quote=Artur Janikowski]Ciekawy artykuł. Nie zgadzam się z Tobą w "większość ludzi jest raczej normalna i raczej chce dobrze ale co z tego skoro..."
Skoro większość jest "normalna" to dlaczego zgadza się na to, żeby garstka wariatów rządziła i zadawała cierpienie ?
Czy naprawdę jesteśmy tak bardzo normalni jak myślimy?
Pozdrawiam
RicoM [/quote]