0
Technika negocjacyjna: dobry i zły policjant
Paweł
09.02.2009, czytano 5,771 razy, pobrano kod HTML 6 razy, komentarzy 2.
Tę taktykę zna prawie każdy kto oglądał jakikolwiek film policyjny. Nazwa ta wzięła się od metody policyjnych przesłuchań. Jak wykorzystać taktykę dobrego i złego policjanta w praktyce? Jak bronić się przed taktyką dobrego i złego policjanta?
Tę taktykę zna prawie każdy kto oglądał jakikolwiek film policyjny. Nazwa ta wzięła się od metody policyjnych przesłuchań. Otóż, przesłuchanie delikwenta zawsze jest prowadzone przez dwóch policjantów. Jeden z nich (zły policjant) grozi, krzyczy, wyzywa, oskarża i robi wszystko, aby przesłuchiwany poczuł się zagrożony. Kiedy już nerwy sięgają zenitu, zły policjant wychodzi po kawę. Dobry policjant wkracza wtedy do akcji, częstuje delikwenta papierosem, jednocześnie starając się zaskarbić jego przychylność. Rozmawia w sposób miły, kulturalny. Prosi o informacje. Przesłuchiwany tak bardzo odczuwa różnicę w samopoczuciu, że jest skłonny do współpracy. Tak czy siak wygrywa policja.
Jak wykorzystać taktykę dobrego i złego policjanta w praktyce?
Do wykorzystania tej taktyki niezbędne jest podzielenie się na dwie role: dobrego i złego policjanta. Kiedy chcesz coś kupić, a grasz rolę złego policjanta możesz powiedzieć: W ŻADNYM WYPADKU NIE KUPIĘ ZA TĄ CENĘ I NIE ZMIENIĘ ZDANIA! CENA JEST PRZYNAJMNIEJ 40% ZA WYSOKA! Po chwili wychodzisz. Kiedy wyjdziesz twój pomocnik (dobry policjant) przeprasza klientów za Twoje zachowanie i miłym przychylnym tonem stwierdza, że pomimo tego że kolega zażądał takiego rabatu i zdaje sobie sprawę że jest on nierealny do osiągnięcia, to on też masz coś do powiedzenia i prosi o rabat w wysokości 20%. Jeżeli uda się to osiągnąć to możesz być zadowolony, bo skutecznie wykorzystałeś taktykę dobrego i złego policjanta. Metody tej możesz używać zarówno przy kupnie, jak i sprzedaży – wysil trochę wyobraźnię.
Jak bronić się przed taktyką dobrego i złego policjanta?
Najważniejsze jest to żebyś był świadomy że pomimo tego jak bardzo znana jest ta metoda, wiele osób wpada w pułapkę dobrego i złego policjanta. Po pierwsze zrozum, że klient może celowo być wobec Ciebie niekulturalny i chamski. Nie daj się ponieść emocjom, bo emocje to zły doradca. Jeżeli zauważysz że klient wywiera w ten sposób na Ciebie wpływ, możesz go sprowokować i zdemaskować go publicznie. Wystarczy że na jego agresywne zachowanie zareagujesz głośnym śmiechem i zapytasz czy tak naprawdę wierzy, że udawanie dobrego i złego policjanta pomoże mu uzyskać ustępstwa. Jeżeli tak to wyprowadź go z błędu.
Pozdrawiam
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
0
Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:
http://www.top-ebooki.pl
http://naszpowiat.pl
http://www.qubed.pl
http://www.nieruchomosc.elk.pl
http://www.jak-negocjowac.bialystok.pl
Liczba komentarzy: 2
Wszystko fajnie, tylko że denata przesłuchać się już nie da ;-)
Cokolwiek by nie mówić o pochodzeniu tej metody od metod stosowanych
podczas policyjnych przesłuchań, z pewnością policjanci nie
przesłuchują "denata", jak raczył napisać autor artykułu. Podobnie nie
da się denata poczęstować papierosem. Denat to bowiem trup. Nie da się
z nim negocjować ani do niczego zachęcić.
W efekcie tego błędu zamiast artykułu rzetelnego otrzymujemy artykuł
komiczny, co oczywiście również ma swą wartość, z pewnością jednak
nie rozbawianie czytelników było intencją twórców serwisu.
Z poważaniem Elżbieta Grabarczyk-Ponimasz
Pozwolę sobie wykorzystać zrzut ekranu w moim blogu, bowiem moja intencją bywa rozbawianie czytelników ;)
http://scenki.blogspot.com/