0
Kredyt preferencyjny lekarstwem na zastój na rynku nieruchomości
Sebastian Miśniakiewicz
30.01.2009, czytano 815 razy, pobrano kod HTML 5 razy, komentarzy 0.
Przykręcenie przez banki "kurka" z pieniędzmi, w postaci ograniczenia dostępności do kredytów hipotecznych odczuwa coraz więcej ludzi na całym świecie. Jeżeli marzyłeś o swoim "M" i chciałeś sfinansować jego zakup poprzez kredyt we "frankach" - zapomnij o tym. jest jednak wyjście z tej sytuacji - nazywa się kredyt preferencyjny.
Zawirowania na światowych rynkach finansowych sprawiły m.in., że banki przestały udzielać kredyt hipoteczny "wszystkim". Znaczne zaostrzenie kryteriów w jego przyznawaniu sprawiło, że praktycznie z dnia na dzień osoby zainteresowane kupnem np. mieszkania stanęły przed wyborem: płacić ratę wyższą o 60% - ponieważ zamiast kredytu we "frankach" bank proponuje mi w "złotówkach" - albo podziękować i dalej mieszkać u rodziców lub wynajmować mieszkanie.
Ta sytuacja szczególnie uderzyła w osoby młode, dopiero wkraczające na rynek pracy. Do tej pory rozwiązaniem na zakup mieszkania był kredyt hipoteczny w CHF, ze względu na niskie oprocentowanie, a co za tym idzie niską ratę. obostrzenia wprowadzone przez banki, które doprowadziły do 'zamiany" kredytu w CHF na kredyt w PLN sprawiły, że potencjalna rata wzrosła o kilkadziesiąt procent, co z kolei sprawiło, że wiele osób albo nie dostało kredytu, albo po prostu stwierdziło, że ich na to nie stać.
To był wrzesień i październik. Potem nadszedł jednak kolejny miesiąc, dalsze spadki cen mieszkań. I nagle, niejako jak "feniks z popiołów" pojawił się na rynku kredyt preferencyjny . Do tej pory niedoceniony w niektórych miastach, jak np. Kraków, który z powodu wysokich cen mieszkań uniemożliwiał sfinansowanie ich zakupu poprzez program "Rodzina na Swoim". Obecnie - koniec stycznia 2009 - zauważam potężne zainteresowanie kredytem z dopłatami. Śmiało można powiedzieć, że produkt ten zdetronizował "franka" szwajcarskiego. Wprawdzie, aby skorzystać z kredytu preferencyjnego należy pozostawać w związku małżeńskich albo być osoba samotnie wychowującą dziecko, ale fakt, że przez 8 lat oprocentowanie wynosi (na koniec stycznia 2009) jedynie 3,8% w skali roku sprawia, że osoby wchodzące dopiero na rynek pracy mogą znowu myśleć o zakupie mieszkania.
W styczniu weszła w życie nowelizacja ustawy, która umożliwia przystąpienie do kredytu osób z najbliższej rodziny - po to, aby np. ojciec czy matka, dzięki swoim wysokim zarobkom, mógł "pomóc" młodemu małżeństwu w uzyskaniu kredytu poprze zwiększenie ich zdolności kredytowej. To dobry ruch - w połączeniu z jeszcze spadającymi cenami mieszkań sprawi na pewno, że paradoksalnie na kryzysie zyskają przede wszystkim młode małżeństwa. Zakupując swoje upragnione "cztery kąty".
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
0
Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:
http://kredyt.ogar.pl/doplaty.html
http://www.leasing-bankowy.com.pl
http://kredyt-i-pozyczka.blogspot.com/
Liczba komentarzy: 0