» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Sztuka Skutecznego Działania / Rozwój OsobistyZłota reguła 24=3x8, czyli właściwy balans w życiuTomasz Zienkiewicz 19.04.2007, czytano 4,251 razy, pobrano kod HTML 6 razy, komentarzy 1.
Zacytuję mojego wykładowcę: ‘Człowiek pracuje żeby żyć, a nie odwrotnie. Narasta jednak armia ludzi, którym się to dokumentnie poprzewracało.’ Masz podobne wrażenie, że niektórym ludziom się pokiełbasiło? Zacytuję mojego wykładowcę: 24 h = 3 x 8 h Enigmatycznie to wygląda – jednak, jeśli Ci powiem że h nie jest niczym obraźliwym, ani też tajemniczą matematyczną stałą Plancka – a oznacza po prostu zwyczajną, wszystkim znaną godzinę – to sprawa powinna być już bardziej przejrzysta. Odkrywając już resztę tajemnic: reguła zapisana już po ludzku brzmi: Każdy dzień powinien składać się z 3 bloków po 8 godzin: 8 godzin – praca 8 godzin – życie 8 godzin – sen Oczywiście potraktuj to jako dobry punkt odniesienia. (Nawet zasada Pareto 80/20 jest też tylko i wyłącznie umowna) Jednak powinna Ci się zapalić żółta, kontrolna lampka, jeżeli przez ponad miesiąc ten podział jest mocno przechylony na rzecz obowiązków pracowych i poświęcasz na nią znacznie więcej czasu. Prędzej czy później poświęcanie sporej ilości czasu na pracę się na Tobie zemści: albo kosztem pracy zaniedbasz swoje życie, czyli związek, relacje, własne zdrowie, książki itd. albo uszczuplisz swój czas na sen. To jest jak samonapędzające się koło: z notorycznym niedospaniem będziesz bardziej zmęczony, mniej efektywny i przygaszony – przez to robota Ci nie będzie zbytnio szła. Że już nie wspomnę o walorach wizualnych - płci przeciwnej swoimi worami pod oczami i przekrwionymi oczami z pewnością nie zauroczysz. W swoim związku będziesz zbierał słuszne baty za stawianie pracy na pierwszym miejscu, ale również bez znajomych, książek i intymnych chwil będzie Ci się coraz bardziej coś psuło – w Tobie i dookoła Ciebie. Nie warto! Przecież o to chodzi byś miał fajne CAŁE życie – a za sprawą jakiejś błahostki zniszczył/zaniedbał sobie coś ważniejszego. I naprawdę większość tych rzeczy w pracy, które teraz wydają Ci się megaważne i arcypilne – z perspektywy roku są błahostkami. Proponuję Ci nawet test – otwórz swoje archiwum mailowe sprzed roku i spróbuj ocenić ile z tych spraw, wrzutek itd. były warte tego by nad nimi tyle siedzieć kosztem życia prywatnego. Pracować długo to nie to samo, co pracować mądrze To naprawdę jest bardzo proste – im ciężej/dłużej pracujesz tym więcej będziesz miał rzeczy by z tego się nigdy nie wykopać. Ważne byś pracował efektywnie i nie zapominał że pracujesz by żyć a nie żyjesz by pracować. Naucz się pracować efektywnie a nie ciężko. Jak nie da się u obecnego pracodawcy i zmusza Cię niczym w Biedronce do heroicznych wysiłków – to zmień pracodawcę. A by zmienić pracę trzeba... UWAGA: inwestować w siebie i relacje z innymi – a to robi się w wolnym czasie. Więc – nie przeginaj z robotą i dla przypomnienia wzorek-reguła: 24h = 3 x 8h PS. Oczywiście, że są chwile w życiu, gdy cała ta złota reguła nadaje się jedynie do kosza: np. leżysz w szpitalu, właśnie urodziło Ci się dziecko, wygrałeś w Lotto i pędzisz w rejs dookoła świata, czy za 2 miesiące otwierasz własną firmę itd. Traktuj ją więc zdroworozsądkowo.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
||
|
bielizna erotyczna Bielizna Twoich marzeń, erotyczna, zmysłowa, kobieca. kup sobie coś wyjątkowego. dlazmyslow.pl |
Liczba komentarzy: 1
Artykuł jest profesjonalny, tyle że za krótki :) Pozdrawiam