0
głosów
- +

Dlaczego powinieneś to przeczytać i dać się przekonać do nauki pierwszej pomocy

Autor:

Aktualizacja: 23.06.2016


Kategoria: BHP i Ergonomia / Szkolenia BHP


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 231 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Dlaczego powinieneś to przeczytać i dać się przekonać do nauki pierwszej pomocy

Pierwsza pomoc jest swojego rodzaju fenomenem. Jest to zbiór na tyle prostych zasad, że organizuje się nawet kursy i szkolenia bhp dla dzieci w wieku szkolnym. Wszyscy jednomyślnie zgadzamy się, że warto ją opanować, kiwamy głowami, a mimo to nikt z nas nie podejmuje próby zapisania się na szkolenie pierwszej pomocy.


Oczywiście, każdy coś tam wie: Coś tam, że jakiś ucisk trzeba wykonać, że czasem należy kogoś ułożyć w jakiejś pozycji, a czasem nie można go ruszać wcale. Tylko nie wiadomo kiedy to pierwsze, a kiedy to drugie. Jednak w sytuacji, w której na naszych oczach ktoś znajdzie się w potrzebie udzielenia pierwszej pomocy, nie pomożemy. Dlaczego? Bo strach przed wyrządzeniem komuś krzywdy sprawi, że zdecydujemy się nie działać. Jakie są konsekwencje takiego „nic nierobienia”? W Polsce 90,000 tysięcy osób umiera każdego roku w wyniku zawału serca i powikłań z nim związanych. To około 246 osób dziennie, a zatem około 10 osób na godzinę. Lekarze twierdzą, że 80% z tych osób nie umarłoby, jeżeli uzyskałyby podstawową pomoc od osoby przeszkolonej z zakresu bhp. Mówimy o życiu 72 000 osób.

 

Na szczęście w Polsce przedsiębiorcy zatrudniający pracowników są zobowiązani do przeszkolenia ich z zakresu BHP i wydania im stosownego dokumentu, który zostaje następnie przez tych pracowników podpisany. Nie jest jednak tajemnicą, jak pewne rzeczy wyglądają w teorii, a jak w praktyce. Często kursy ppoż albo bhp wyglądają tak, że zaspany pan czyta na głos etykietę gaśnicy lub pokazuje planszę z dobrze wszystkim znanym napisem EXIT na zielonym tle i mówi, że w trakcie pożaru nie powinniśmy na niego dmuchać tylko opuścić budynek. Audyt bhp nie sprawdzi w końcu praktycznej wiedzy każdego pracownika. Jak się na tym chwilę zastanowić, trudno powiedzieć, dlaczego do tematu pierwszej pomocy podchodzi się z takim małym zainteresowaniem. W stosunkowo łatwy i szybki sposób często na koszt firmy, w której jest się zatrudnionym, można posiąść umiejętność ratowania ludzkiego życia – kto nie chciałby tego umieć?

 

Wracając do kwestii 72 tysięcy osób, które mogłyby zostać uratowane przez osoby, które przeszły prawidłowy kurs bhp. Liczba ta jest jednak dużo większa. Czemu? Dlatego, że wiedza zdobyta na szkoleniu bhp i pierwszej pomocy, uczy jak udzielać pomocy nie tylko ofiarom zawałów, ale również wypadków, zadławień, upadków i wielu innych wydarzeń w tym również zachowań w trakcie pożaru. Warto pomyśleć przez chwilę o ilości osób, które można byłoby ocalić w Polsce każdego roku, gdybyśmy byli społeczeństwem wprawnym w udzielaniu pierwszej pomocy. Nawet jeżeli ten artykuł przekona tylko jedną osobę do zapisania się na szkolenie bhp, ppoż lub pierwszej pomocy – w przyszłości może mieć to wielkie znaczenie.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Zamknij