Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Twórczość / Samo Życie

Głosuj na tak 1 Głosuj na nie
pobierz

Moje wspomnienia z mieszkania na wsi

Agnieszka Bartoszewska 24.04.2008, czytano 2,898 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 1.

Moje wspomnienia dotyczące mieszkania przez 10 lat na wsi i pracy w polu, za którą tęsknię

Od 11 lat mieszkam w Gdańsku. Wcześniej przez 10 lat mieszkałam na wsi, typowej polskiej wsi, w której rolnictwo było podstawą bytu każdej rodziny. Jeśli chodzi o moje wspomnienia z samego życia na wsi to są one bardzo dobre. W naszym niewielkim gospodarstwie mieliśmy wiele zwierząt, a w garażu i na podwórzu stały maszyny rolnicze. Pamiętam, że zawsze po szkole (zwłaszcza na wiosnę i lato) przybiegałam do domu, zostawiałam plecak i często bez obiadu biegłam na pole do wujka i mamy czy cioci żeby pomagać w pracach rolniczych. Przyznam, że nie lubiłam pielenia czy przerywania rzędów buraków. Moje ulubione zajęcia na wsi to były wyjazdy na łąkę do krów, by je wydoić i zmienić im miejsce wypasu. Uwielbiałam również żniwa, gdzie podczas sianokosów biegałam za kosą, a potem godzinami leżałam na trawie wśród zapachu siana. Podczas wiązania snopków snopowiązałką często do moich zadań należały traktory, a mianowicie podjeżdżanie traktorem wraz z przyczepą do snopków, które mój wujek i dziadek wrzucali na przyczepę. Pamiętam, że musiałam bardzo powoli podjeżdżać i jechać w miarę prosto, by wygodnie wrzucało się ciężkie snopki. Może ciężko w to uwierzyć, ale dziecko poniżej 10 roku życia może opanować do perfekcji jazdę traktorem. Innym zajęciem, które również utkwiło mi w pamięci było młócenie zboża, które odbywa się za pomocą kombajnu. Tutaj też potrzebne są ciągniki, które z przyczepami czekają aż na kombajnie zapali się czerwona lampka sygnalizująca, że zbiornik jest już pełen i trzeba podjechać, by przyczepa napełniła się świeżo wymłóconym zbożem. Wierzcie mi, że zapach pszenicy, która przed chwilą wyleciała z rury kombajnu to coś, czego się nie zapomina i nawet teraz po ponad 11 latach mieszkania w Gdańsku doskonale pamiętam jak pachnie wiejska pszenica.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   1   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 1

avatar
młodaPepePola poniedziałek, 22 luty 2010 - 11:22

ciekawy artykuł
przepraszam ,że nie na temat ale...
zapraszam do przeczytania mojego wiersza...
http://www.youtube.com/watch?v=m8hCKXOoxWE
jak wejdziesz tam na mój profil będziesz mógł zobaczyć inne wiersze i rysunki
dziękuje



(nie będzie publikowany)