» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Relacje Międzyludzkie / Kobieta i Mężczyzna„nim sąd nas rozłączy”marcin kurnik 22.02.2007, czytano 4,473 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 1.
Czujesz, że więcej was dzieli niż łączy? Nie jest to znak by zmieniać partnera – to znak by zmienić podejście, spojrzenie, by zacząć działać i nie mówię tu jakiejś ciężkiej pracy, heroicznym poświeceniu. Zmiana zaczyna się w momencie zatrzymania się, w chwili, w której zadajemy sobie pytanie: o co chodzi? Co się dzieje?
Czujesz, że więcej was dzieli niż łączy? Nie jest to znak by zmieniać partnera – to znak by zmienić podejście, spojrzenie, by zacząć działać i nie mówię tu jakiejś ciężkiej pracy, heroicznym poświeceniu. Zmiana zaczyna się w momencie zatrzymania się, w chwili, w której zadajemy sobie pytanie: o co chodzi? Co się dzieje? Tu właśnie zaczyna się zmiana. Chwila, w której dopuszczamy do siebie otwartość na zmianę jest istotą zmiany, a ona sama już następuje. Często odkładamy małe sprawy, słowa wypowiedziane w złości, w zdenerwowaniu, bez zastanowienia, mówimy – „nic się nie stało, ok”, a one zostają posiane niczym ziarna niezgody, wzrastają podlewane każdym następnym konfliktem. Zastanawiamy się później jak to się stało, że taka bzdura, takie maleńkie słowo, spowodowało całą lawinę, burze w naszym życiu. Zastanawiamy się i często dochodzimy do wniosku, że jeżeli takie drobiazgi potrafią niszczyć nasz związek, to on się wypalił, przestał istnieć. Użyję bardzo obrazowego porównania – powiedzmy sobie, że każdy drobiazg, jaki pozostawiamy niezałatwiony od razu lub tego samego dnia, jest niczym odpad, śmieć. I tak układamy sobie wysypisko śmieci pomiędzy nami. A z każdym dniem, przybywa śmieci, każde słowo wypowiedziane bez miłości – kolejny śmieć. Najczęściej zatrzymujemy się w chwili, gdy pomiędzy nami sterczy wielka góra odpadów i nie widzimy już siebie nawzajem tylko gnijący syf. Źródło miłości, z którego czerpaliśmy wzajemnie gdzieś tam sobie bije z pomiędzy tej hałdy śmieci, ale jak je dostrzec? Jak przywrócić ład porządek i normalność? Nie ma innego wyjścia jak zrobienie porządku SAMEMU - RAZEM. Nikt tego nie zrobi za nas. Psychoterapia, terapia, treningi dadzą nam narzędzia, ale całą robotę wykonamy sami! Często ogrom gnoju poraża nasze subtelne i delikatne istnienia. Jeszcze udajemy, że to nie nasze, jeszcze licytujemy się, kto z nas więcej tego wywalił, marnotrawimy czas i dokładamy sobie kolejnych śmieci. Lubimy sobie dorzucić jeszcze i choć często bywa, że nie dokładamy jedno drugiemu, to zamieniamy to na taplanie się samemu w tym pięknym gnoju. W pozorach szlachetności mawiamy to moja wina ja wezmę to na siebie, a za tym idzie niewypowiedziany komunikat jestem gówno wart! Jak mogłem? Jak on ona może? Dlaczego? Trwamy, tkwimy tak jeszcze nim w końcu ruszymy nasze szlachetne tyłki do pracy.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 1
chcesz COŚ zmienić? - zacznij od siebie...