» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Sztuka Skutecznego Działania / InneSens istnienia.Krzysztof Dmowski 06.02.2012, czytano 120 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Wielu z nas zapewne zastanawia się po co istniejemy na świecie? Człowiek rodzi się i umiera, czasem zostawi coś po sobie, ale zazwyczaj, gdy odchodzi zostaje zapomniany i tylko palenie świeczek w święto zmarłych o nim przypomina. W jakim zatem celu pojawił się na świecie?
Szczęście i sukces zazwyczaj kojarzone są z bogactwem materialnym. Nikt nie odniesie sukcesu nie odnalazwszy sensu istnienia. Na temat istnienia jest wiele różnych teorii i każda z nich może być w pewnym sensie prawdą. W tym artykule chcę skupić się na jednej teorii. Niezależnie od wszelkiego rodzaju wierzeń, człowiek rodzi się z czystym umysłem, który wraz z doświadczeniem zapełnia się. Zatem możemy mniemać, że im więcej człowiek się nauczy tym więcej przekaże swoim dzieciom, a potem dzieci przekażą swoim dzieciom, dzięki czemu powstaje rozwój i dążenie do większej inteligencji. Weźmy taki przykład: syn chłopa idzie na służbę do dworu. Tam nabiera ogłady, uczy się kultury i właściwego zachowania. Wyrasta ponad przeciętność. Gdy po kilku latach służby spotyka swoich rówieśników, ci są dla niego prości i nieokrzesani. Ich towarzystwo zaczyna mu przeszkadzać, bo to nie jest już jego sfera. Rozwój osobisty zaczyna się z pragnienia bycia innym. Różne są powody powstania tego właśnie oczekiwania zmiany. I zawsze następują szybciej jeżeli robimy to dla siebie. Każdy człowiek niezależnie od opinii innych, żyje dla siebie. Nikt nie spożywa posiłku dla nikogo. „Zrób to dla mnie”. Kiedy padają takie słowa znaczenie ma jedynie sytuacja, w której ta osoba dla mnie jest przyjacielem, kolegą, czy znajomym. Nawet jeżeli o to samo prosi nas partner, to zawsze są wątpliwości, czy mam to zrobić. Czasem nie zrobię tego ze zwyczajnej przekory albo potrzebuję motywacji lub ceny. „Co będę z tego miał”. Tak, bo twój czas jest ważny i się liczy. Dla wielu osób, a szczególnie kobiet wszelkiego rodzaju obietnice są szczere, ale tylko w danej chwili mocno wierzą w to co obiecują. Wystarczy potem jakaś sytuacja, która diametralnie zmienia stan rzeczy. Mówi się, wówczas, że nieważna jest obietnica, ale osoba, której ją się składa. I wszelka ocena jest tu zupełnie pozbawiona sensu. Ukazuje nam tylko na kogo można liczyć. Takie działanie jest nie tylko lekcją, ale i rozwojem. Czasem ktoś, kto nigdy nie dotrzymuje słowa kłamie i choć wiemy, że nas oszuka tym razem też mu wierzymy. I choć ta osoba znowu za jakiś czas nas oszuka to wraz wierzymy mu kolejnym razem. Takie coś jest potrzebne przynajmniej jednej ze stron. Można też mówić o słowie: „nigdy”. To słowo oddziałuje na nas w niesamowity sposób, bo choć nie zamierzamy nigdy tego zrobić, wraz zrobimy. „Nigdy ci nie wybaczę” — czy na pewno? Podobne twierdzenia świadczą tylko o braku spójności wewnętrznego ja z zewnętrznym ja. I co najgorsze w takim stanie można trwać przez całe życie. Wtedy wielu ludzi może łatwo powiedzieć: „moje życie nie ma sensu”. Nie życie nie ma sensu, tylko trwanie w złych przekonaniach. Każde zdarzenie w życiu jest lekcją w odnalezieniu sensu życia. Lekcje bywają niezwykle bolesne, ale mają nauczyć nas miłości, szacunku, zrozumienia, przebaczenia. Sens życia można odnaleźć jedynie w miłości i czynieniu dobra. Wielu autorów mądrych książek pisze o tym, że człowiekowi, który wyrządza nam krzywdę należy współczuć, a nie oczekiwać karania go. Nikt z nas nie urodził się sędzią postępowania innych ludzi. Wymierzanie komuś kary jest jedynie karaniem samego siebie. Karanie innych, złorzeczenie, nienawiść nie pomagają ani w rozwoju, ani w odnalezieniu sensu życia. W złości, gniewie i nerwach nie osiągniesz nigdy spokoju wewnętrznego. Możesz rozejrzeć się wokół i popatrzeć na ludzi. Wtedy zgodzisz się ze mną, że jakiś człowiek (nieważne są jego poglądy) jest szczęśliwy w życiu (niekoniecznie bogaty), jeżeli jest uczynny, miły i podochodzi do innych ze zrozumieniem. Taki człowiek nie musiał nauczyć się wszystkiego od razu, a obecne jego życie jest długim efektem nauki. Ludzie nacechowani złymi przymiotami zazwyczaj kończą samotnie lub na oddziale szpitala psychiatrycznego. Jaki sens miało ich życie? Jak mocno rozwinęli się duchowo? Sensem życia jest miłość, niesienie miłości, zgody i zrozumienia. Wybaczanie, brak krytyki i dobre intencje pomagają nie tylko więcej osiągać, ale w pełni cieszyć się życiem. Odnaleźć sens istnienia. Radość i zadowolenie. Jeżeli ktoś właśnie tak postępuje zawsze otrzyma nagrodę.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0