Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Relacje Międzyludzkie / Więzi Międzyludzkie

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Polak w Ameryce – jak mu się żyje?

Tomasz Galicki 25.01.2012, czytano 89 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.

  Stany Zjednoczone to obecnie największe skupisko Polonii. Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia jest prawie 10 milionów, z czego przeszło 900 tysięcy używa języka polskiego na co dzień.

 Jak żyje się Polakom w największych skupiskach Polonii, w Chicago, Denver, Nowym Jorku?

Pierwsi polscy emigranci przybyli do Ameryki już na początku XVII wieku, potem dość powolny, ale jednak napływ rodaków miał miejsce w 2. połowie XIX wieku. Jednak o prawdziwej ekspansji możemy mówić, mając na myśli początek XX wieku oraz lata 80. XX wieku. Wtedy też do Stanów emigrowano z przyczyn politycznych i ekonomicznych. Dziś Polacy przylatują do Stanów w celach turystycznych, na maksymalnie trzy miesiące. Mało kto zostaje, jednak nie o tym, dlaczego nie zostają będzie dzisiejszy artykuł. O tym, jak żyje Polonia poniżej.

Przyjeżdżający do Stanów Polacy często mają mylne wyobrażenie o wielkim kraju za oceanem. Nagle okazuje się, że nie każdy sąsiad-Amerykanin okaże się pomocny, nie każdy jeździ też najnowszym samochodem, próżno też szukać pięknych, jednorodzinnych domów – słowem, nie każdy może sobie pozwolić na tego typu luksusy, a już na pewno nie Polak. Ci, co już mogli, dorobili się, jednak to pokolenie, które przybyło tu, kiedy w Polsce szalał komunizm. U tych trudno o polski akcent – choć nadal używają polskiego, słychać tutejsze językowe naleciałości. Tutaj pracuje się w różnych branżach, począwszy od niewykwalifikowanego pracownika, przez kelnera czy barmana, wreszcie do pracownika biurowego, przedsiębiorcy. Mozaika zajęć, ludzkich zachowań, zupełnie, jak w Polsce.

Tutaj nawet sklepy mają polskie produkty. W popularnym Jackowie (dzielnicy w Chicago, w której chętnie osiedlają się Polacy, jej oficjalna nazwa to Avondale), aż roi się od sklepów, w których można kupić takie produkty jak polska wodka, kiszone ogórki, szynkę, czy też polski chleb, który tak różni się od niejadalnego dla Europejczyka substytutu o smaku waty. Polonia ma nawet własną polską stację telewizyjną, kilka stacji radiowych, mniejsze i większe organizacje. Państwo w państwie.

Ameryka to zupełnie inne życie, inny sposób postrzegania rzeczywistości. Tutaj częstotliwość narzekania jest zdecydowanie mniejsza, niż w Polsce. Może właśnie dlatego aż żal stąd wracać, co często podkreślają turyści. Czy jednak da się przezwyciężyć tęsknotę za prawdziwą Polską, z nie zawsze miłym sąsiadem, czekającą, choć nie zawsze zgodną rodziną?

T.G.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)