Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Sztuka Skutecznego Działania / Inne

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Poznawanie nowych możliwości, to jak wchodzenie po kolejnych szczeblach drabiny.

Krzysztof Dmowski 25.01.2012, czytano 126 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.

Zapewne każdy z nas dostrzega, że im więcej wiemy, tym więcej nas interesuje. Wybierając duchowy rozwój zaczynamy od podstaw, a potem interesuje nas więcej i więcej. Jeżeli sięgamy po informacje z wysokiej półki, są one dla nas mało interesujące, a nawet nieprawdopodobne, bo nie można wchodzić po drabinie pomijając po kilka szczebli.

 

Rozwój duchowy zaczyna się od podstaw. Za taką podstawę można przyjąć afirmacje, które jako pierwsze robią na nas wrażenie. Zaczynamy wprowadzać zmianę w życiu. Potem przychodzą kolejne metody i im więcej wiemy, tym więcej zaczyna nas interesować, tym więcej jest jasne, tym więcej zaczynamy rozumieć.

Trzymając w dłoniach Biblię poznajemy historię (w tej chwili nieważne jak okrojoną i przekształconą). Dowiadujemy się, że chodził po ziemi człowiek, który powiedział: „będziecie czynili rzeczy takie jak ja, a nawet większe”. I w tym momencie wydaje nam się, że jest to tylko bajka. Po tym człowieku było wielu innych, a moją uwagę zwrócił jeden z nich. Ukazywał się ludziom w ciele innego człowieka, żeby ludzie nie mieli jego obrazu, bowiem nie chciał, żeby tworzyli jego wizerunki i do niego się modlili. Nie rozumiałbym tego dwadzieścia lat temu.

Kiedy myślimy o Bogu, wyobrażamy go sobie jako starszego mężczyznę… W rzeczywistości Bóg nie jest ani mężczyzną, ani kobietą — to ludzie stworzyli taki obraz. Ludzie potrzebują wizerunku…

Czy potraficie zauważyć ile niesamowitych rzeczy potrafi zrobić człowiek, a co łatwo możemy nazwać codziennością?

Wielu znanych pisarzy często konsultuje się z innymi ludźmi, nie zawsze ekspertami, bo łatwo jest popełnić pomyłkę. Nie wstyd jest się przyznać, że czegoś nie wiem. Wstydem dla pisarza jest plagiat! I w żadnym z takich przypadków zapytanie się nie jest czymś złym.

Wiedzę można zdobyć, jeżeli kogoś zapytam to mi niczego nie ujmuje. Natomiast błędy w życiu często są nieodwracalne.

Podnosząc poziom swojej wiedzy możemy sięgać po coś mocniejszego co uświadamia nam kolejne możliwości. Znajomość afirmacji, wizualizacji, czy NLP nie jest metą, jest dopiero startem. Ktoś używając wymienionych metod dopiero zaczyna. Zauważywszy zmiany nie powinien zatrzymywać się na tym etapie, ale iść dalej. Wiedza zmieści się w głowie, tego nie ma co się obawiać.

Dziś sam sobie zadaje pytanie, dlaczego w czasach, kiedy chodziłem do szkoły, nie pamiętałem tego czego miałem się nauczyć? Dziś potrafię przypomnieć sobie z jakiej książki pochodzi ważny akapit i szybko go odnaleźć. Jest to najlepszy dowód na to, że umysł przechowuje każdą informację.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem słowa Chrystusa: „Będziecie czynili rzeczy takie jak ja lub większe” (napisałem w innej formie, bo nie forma ma znaczenie, a przekaz) nie rozumiałem, jak przeciętny człowiek może coś takiego osiągnąć. Wtedy też tak naprawdę nie wiedziałem, czym jest sukces. Dziś wiem, że osiągnięcie sukcesu, to dopiero pierwszy szczebel drabiny.

Z rynku książek wybieramy te, które do nas trafiają. Następnie przestaje interesować nas ten sam etap i szukamy czegoś innego, nawet jeżeli nasz ulubiony autor pisze dalej o tym samym poziomie dla wielu jest za mało. Nie ma stania w miejscu, bo albo idziemy do przodu, albo się cofamy w tył.

Dzieła Chrystusa były niesamowite, gdy on chodził po ziemi. Ale czy nie są tak samo niesamowite dziś? Chrystus kiedy dokonał uzdrowienia do każdego z uzdrowionych mówił, żeby o tym zdarzeniu nie rozpowiadali innym. Wcale nie miał na myśli własnej skromności, tylko dobra uzdrowionego człowieka, bo jakiś niedowiarek mógłby zasiać wątpliwość w sercu osoby uzdrowionej i nawet cofnąć „cud”. Dla wielu ludzi takie właśnie działanie to zbyt wysoka półka. Jak można uzdrowić dotykiem? Przecież do uzdrowienia potrzebna jest medyczna wiedza…

Po napisaniu stu artykułów zastanawiałem się nad tym, czy opisując poprzednie metody działania nie popełniłem błędu, bo dziś wiem, że są mało skuteczne. Wtedy zacząłem czytać książkę Joe Vitale „Zero ograniczeń” i w tej książce autor zadał to samo pytanie doktorowi Ihaleakala Hew Len. Doktor odpowiedział coś w stylu kolejnych etapów poznania. I poczułem się usprawiedliwiony.

Poznanie jest nauką, która ma swoje szczeble. Wysoka wiedza może łatwo zniechęcić swoją nierealnością w wykonaniu. Natomiast poznanie kolejnych poziomów własnych możliwości daje drogę skutecznego działania. Zaczynając od podstaw możemy nauczyć się o wiele więcej. Tu mi na myśl przychodzi komputer. Wielu dzisiejszych serwisantów naprawi każdy współczesny komputer, ale starsze modele sprawiają, że serwisant nawet do niego nie zajrzy. Moja nauka o komputerze zaczęła się od Windows 3.11 i komputera IBM 486, dlatego nie przeraża mnie żaden model komputera, a wielu nie koniecznie starszych ludzi nadal takich używa (co wydawałoby się nieprawdopodobne). Podobnie jest z wiedzą o rozwoju osobistym. Nawet jeżeli ktoś zacznie działać znając informacje z wyższej półki nie tylko nie ma kontrastu, ale pewne schematy są trudniejsze do pojęcia. Tym bardziej, że jedno nie wyklucza drugiego.

Kiedy Chrystus chodził po ziemi nie mówił „patrzcie ja to potrafię”, ale miał na myśli to, że wy też tego możecie dokonać. Nie szukał splendoru, był zwyczajnym nauczycielem, który pojawił się, żeby nas wesprzeć. Kiedy czytamy o dziełach Boga, nigdzie nie znajdziemy tego, że Bóg pstryknął palcami i się stało. Za każdym razem zachodziła akcja, a po niej reakcja. Nic nie działo się z niczego. Każde działanie miało swoją podstawę.

W naszym działaniu właśnie chodzi o pojęcie podstaw. Zaczynając naukę od najniższego szczebla uczymy się szczegółów i drobnych rzeczy. Uczymy się tego, że możemy. Jeżeli wykonujemy działanie i widzimy efekt na małej rzeczy, w końcu dostrzeżemy, że możemy robić rzeczy o wiele większe. Nikt nie daje limitu ile czasu ma zająć nam nauka danej rzeczy, bo wszystko zależy od każdego z nas. Działając w ten sposób zdobywamy wiarę we własne możliwości. Tak jak z przykładem jazdy na rowerze, czy nauką pływania — ja sam muszę się przekonać, że ja to potrafię. Jaki sens miałoby posadzenie człowieka pierwszy raz za kierownicą samochodu i szydzenie z niego, że nie potrafi jeździć?

Krzysztof Dmowski
http://www.kdpowiesci.republika.pl/

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

» Autor


» Podobne artykuły

» Redakcja kategorii

  1. Strona redakcji info Redakcja działu składa się z Opiekuna, Prowadzącego oraz Redaktorów. Osoby wchodzące w skład redakcji nadają kierunek i określają cele oraz standardy w dziale.
  2. Małgorzata Ewa Trznadel (Prowadzący) info Prowadzący – jest opiekunem działu z większymi możliwościami. Nadaje kierunek, wizje, cele działu. Ma możliwości i narzędzia do promocji w danym dziale.

» Promowane przez Artelis



» Najczęściej czytane w kategorii