Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Sztuka Skutecznego Działania / Inne

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Gdy nie można mocą żadną powiedzianych cofnąć słów.

Krzysztof Dmowski 17.01.2012, czytano 144 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.

Słowo potrafi boleśnie zranić, choć cel w jakim zostało powiedziane jest zupełnie inny. Zadany cios nawet słowem, bywa równie bolesny, jak poważna rana.

Rany ciała można wyleczyć o wiele szybciej niż rany serca. Serce jest na tyle wrażliwe, że przyjmuje boleśnie każdy cios. Często coś buduje się przez długie lata, a zburzyć można w ciągu jednej sekundy. Podobnie jest w relacjach międzyludzkich. Jeden nawet słowny cios może zaprzepaścić nawet wieloletnią przyjaźń. Czasem jednak mówimy coś bo mamy wrażenie, że możemy sobie pozwolić na zadawanie bólu drugiej osobie. Tak myślimy, bo przez tyle lat nauczano nas o tym jak Bóg pozwala niszczyć ludzi, posyła tysiące ludzi na wojnę do walki „w imię Boga”. Mając nawet ogromną wiedzę słuchamy takich bzdur, a potem przeświadczeni o słuszności działania, sami robimy podobnie. Który ojciec (i nie mam tu na myśli patologii) chciałby żeby jego dziecko walczyło z drugim jego dzieckiem, a on patrzyłby na to spokojnie? A jednak potrafiliśmy wziąć przykład. I co należy dalej robić? Tego niestety nie wiemy.

Szkoda, że w sytuacji, która zaistniała nikt nie potrafi nam dać przykładu co mamy zrobić i na kim się wzorować. Wtedy dopiero można naprawić relacje po jakimś czasie, albo przebaczeniu. Można tu mówić o równowadze, ale równowaga wraca natychmiast. Zaś przebaczenie przychodzi po woli.

Rany na ciele zabliźnią się i po ranie zostaje szrama. Natomiast rany serca otwierają się znów po każdym nowym ciosie. Jeżeli jest tak, że swoim zachowaniem, czy słowem zraniłeś kogoś, kto już wcześniej był zraniony, wtedy trudno jest naprawić relacje nawet po latach.

Zazwyczaj powodem potoku słów są gromadzone przez jakiś czas negatywne emocje, które nie zostały uwolnione we właściwy sposób, bo wszystko ma swoje ujście. W chwili gniewu przybywa nam siły, że jesteśmy gotowi zrobić coś co normalnie jest ponad nasze siły, a jeżeli tego nie zrobimy to wszystko siedzi w nas. Właśnie dlatego powstaje wiele nieporozumień.

Prawda jest jednak taka, że kiedy człowiek słucha swojego serca, a nie umysłu, to potrafi szybko wybaczyć najgorszy cios. Serce jest doskonałe, natomiast umysł jest uległy wielu sugestiom i czynnikom zewnętrznym. I pomimo tego, że serce przyjęło tak wiele ciosów, szybko wybaczy i jest gotowe dać drugą szansę, zaś tylko umysł może wprowadzać niesłuszne ograniczenia.

Krzysztof Dmowski
http://www.kdpowiesci.republika.pl/

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)