Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Motoryzacja / Aktualności, Nowinki

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Auto prezent dla żony

Waldemar Florkowski 11.01.2012, czytano 193 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.

Tak sobie dziś przypomniałem pewną z życia wziętą historię, która bardzo utkwiła mi w pamięci..2,5 roku temu miałem dosyć konkretny (jeżeli tak to można określić) wypadek, cóż moje prywatne auto, jednak nie potrafi wjechać na 30 cm krawężnik z prędkością 90 km/h - to taka aluzja do aut firmowych. 

Ocena rzeczoznawcy była krótka.. auto 2 letnie nadawało się do kasacji gdyż wartość pojazdu na chwilę zderzenia wynosiła około 32 tyś PLN (RENAULT MEGANE 1.5 dCi) a po fakcie spadła do jakiś 10 :)

Clipboard01a

Choć zdjęcia może tego nie przedstawiają tak dokładnie, ale auto w skutek spotkania z tak wysokim krawężnikiem, miało obcięty spód silnika, zniszczone całkowicie zawieszenie przednie, dziurę w podłodze, która stworzyła się po tym jak zacząłem lądować, wystrzelone wszystkie poduszki, wyrwany cały silnik i masę innych rzeczy... choć na zdjęciu tak to nie wygląda :)Swoją drogą, chyba jestem słabym pilotem, bo lecąc 20 m, nie potrafiłem ustawić go odpowiednio do procesu lądowania - cóż mea culpa..
Jednak najbardziej zainteresował mnie etap sprzedaży, gdyż nieśmiało wystawiłem auto na allegro z ceną lekko wyższą bo 13 tyś ,czekając na rozwój sytuacji, cóż byłem w szoku...Kilku pierwszych klientów oglądających, nie zastanawiało się jak rozebrać to auto na części, tylko jak je naprawić, o zgrozo!! Dopiero wtedy zrozumiałem, że wszystkie teosoby, patrzą na ten kawał pogiętej blachy jak na sposób zarobku, a zastanawiałem się nad tym trzymając, korbowód w ręku, który leżał na ulicy po wypadku...Ale finalizacji dokonałem z pewnym panem, który podpisując umowę zakupu tego kawałka blachy, powiedział, że będzie to prezent dla żony...Moja odpowiedź brzmiała - bardzo ją Pan kocha...
Tak więc, minęły już 2 lata od tej transakcji i pewnie niejeden z Was mijał to auto na drodze, nie wiedząc jaką miało ciekawą historię... Dlatego radzę się zastanowić gdy chcecie kupić auto, a było po jakiejś przygodzie...

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.turbomoto.blogspot.com