Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / Życie na co dzień

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Niech żyje Ciemnogród!

Krzysztof Dmowski 22.12.2011, czytano 208 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.

Spadek koniunktury i podnoszenie podatków oraz zabijanie kultury na wszelkie możliwe sposoby nie wprowadzą niczego dobrego. Sposób myślenia o obecnej sytuacji: tu i teraz, jest odpowiedzią na wszystkie niedostatki.

 

 

Inkowie są ludem kojarzącym się nam z mieszkańcami Ameryki Południowej, którzy są znani ze znajomości kalendarza, wspaniałych wyrobów ze złota, budowania niesamowitych pułapek, ukrytych przejść, piramid i kipu. Ale przecież potrafili również leczyć, czy uzdrawiać. Inne spojrzenie na ten lud podają autorzy książki o rozwoju ludów zamieszkujących ten kontynent. Okazuje się, że Inkowie posiadali wszystko z czego są znani. Jednak mieli silnie rozwiniętą biurokrację i podział społeczny. Uczeni stanowili zaledwie mały procent. Większość ludu stanowili niewolnicy. Jeżeli ktoś urodził się niewolnikiem, niewolnikiem pozostawał…

Być może właśnie sytuacja, która ma miejsce w naszym kraju, jest bardzo podobna do kultury Inków. Kilkuset mądrych ludzi, mądrych, bo wie co robić żeby pozostawać wciąż na górze, pragnie kierować innymi i zarzucać ich durnymi sprzecznymi nakazami. Można powiedzieć, że czasy się jedynie zmieniają, a reszta pozostaje niezmieniona.

Wiele dzisiejszych sytuacji upodobnia nas do starożytności. Alfred Szklarski w swojej trylogii „Złoto Gór Czarnych” opisywał kulturę indiańską. I poza kilkoma wyjątkami, trudno jest dostrzec różnicę między tym jak żyli oni, a jak żyjemy my dziś. Nie mam tu na myśli koczowniczego trybu życia. Dla współczesnego człowieka podstawą egzystencji jest mieszkanie. Dla mieszkańca starożytności podstawą życia było zdobywanie żywności. Współczesny człowiek zaspokoiwszy pierwszą potrzebę, jako drugi cel stawia zdobycie żywności. Indiańscy wojownicy nie byli tylko dorosłymi mężczyznami, którzy malowali swe twarze i zdobyli głowy piórami. Posiadali przede wszystkim formę milicji, która dbała o porządek we wiosce. Przecież zachodziło wiele konfliktów, bo w żyłach ludzi płynie krew, nie woda. Tak samo jak my dziś, smucili się i radowali. I to, że ktoś biegał po stepie z dzidą w dłoni, nie czyniło go dzikusem. Tak samo jak dziś istniała potrzeba wiary w Boga, czy bogów.

W naszym życiu wcale nie odbiegamy od potrzeb dawnych mieszkańców. Ktoś pragnął być na górze, a inny uczył się na wojownika, czy myśliwego. Wiele sposobów leczenia pozostało z dawnych lat.

Przyszedł mi właśnie do głowy przykład: Pewna dosyć znana w Polsce osoba zachorowała na raka. Lekarze dali jej kilka tygodni życia. W czasie ostatniej podróży życia, trafiła na prymitywne plemię, którego szaman, wyleczył tę panią z jej choroby!

Liczna grupa naszego społeczeństwa, często krytykuje polityków za ich działania, lub zupełny brak działań. Ale mało kto rozumie, że tak musi być. Być może wszyscy jesteśmy cząsteczką bożego planu, który właśnie się wypełnia. Nie mam tu na myśli jakiegoś przeznaczenia. Ale tylko popatrzmy na historię.

Dawny Polak i dzisiejszy. Jeden z przesławnych władców Polski zaprosił na ucztę wrogów i ich otruł. Dziś wrogów wsadza się do samolotu i… Jednak wolimy pamiętać przypadki przynoszące chlubę. I można z tego miejsca powiedzieć, że nasi przodkowie wstydziliby się nas dziś. Walczyli o to, żebyśmy mogli w naszym kraju mówić po polsku. A my zapominamy o naszym języku i wiele produktów nazywamy słowami z obcych języków.

W mojej powieści „Ratujmy co się da” (powieść wycofana z rynku na moje życzenie), opisałem faktyczne zdarzenie: Kilku Polaków pojechało na wycieczkę po Europie i w Paryżu na dużym skrzyżowaniu markowy samochód, który wedle opinii nigdy się nie psuje, właśnie się popsuł. Jeden z pasażerów dostrzegłszy żandarma kierującego ruchem, podszedł do niego. Zapytał po angielsku czy może u niego uzyskać pomoc. Francuski przedstawiciel prawa odpowiedział po angielsku, żeby mówić do niego po francusku, bo po angielsku nie będzie on rozmawiał.

Oto godne podziwu podejście do swojego kraju. Ktoś, kto przyjeżdża do mojego kraju powinien do mnie mówić w moim języku. Taka właśnie postawa patrioty budzi podziw!

My Polacy mamy niesamowitą historię, która ratuje nam opinię w dzisiejszym świecie. A jednak pozwalamy na wszelkiego rodzaju działania. Co z tego, że producenci samochodów ostrzegają, że zapinanie pasów bezpieczeństwa w samochodzie, który został wyposażony w poduszki powietrzne, niesie ze sobą większe zagrożenie zdrowia, czy życia?

Na różny sposób można tłumaczyć dlaczego w krajach rozwiniętych politykiem zostaje ktoś, kto do czegoś w życiu doszedł, a politykę traktuje jako hobby, zaś w Polsce polityka jest źródłem utrzymania. Jak ktoś bez doświadczenia może właściwie kierować krajem? Ktoś kto ma odpowiedni wygląd, czy potrafi ładnie przemawiać, nie zawsze jest tym politykiem, który powinien to miejsce zajmować. Słysząc: Arnold Schwarzenegger, każdy myśli o znanym aktorze. A kiedy ten aktor postanowił zostać politykiem, wielu wyborców zastanawiało się, czy dobry aktor będzie również dobrym politykiem, czy we właściwy sposób będzie reprezentował potrzeby narodu. Nie liczyła się tu sława, tylko dobro narodu.

Nawet pod naciskiem Związku Radzieckiego potrafiliśmy stawiać się reżimowi, czego doskonałym przykładem są wydarzenia z niedalekiej przeszłości, gdy na polecenie Związku Radzieckiego wkroczyliśmy do Czechosłowacji, a kiedy Węgry usiłowały wyzwolić się spod sowieckiego tyrana, dawaliśmy krew na ratowanie rannych podczas starć z naszym „sojusznikiem”.

Jak zatem może być dobrze w kraju, gdzie na polityków wybieramy ludzi, na podstawie ich wyglądu zewnętrznego? Po czym możemy poznać, czy ten człowiek sprawdzi się na swoim stanowisku? Co właściwie cechuje dobrego polityka? Jak dobrym politykiem może być osoba, która nie skończyła trzydziestu lat? Jakie taka osoba ma życiowe doświadczenie?

W rzeczywistości poziom nie zależy od żadnego z czynników, które wymieniłem. Wszystko zależy od każdego z nas. Znowu posłużę się porównaniem. Zagadnij do Anglika, co u niego słychać? On odpowie zawsze: „w porządku”. A zapytaj Polaka, co u niego słychać? Chyba nie muszę podawać przykładów słów jakie padną.

Każdy człowiek ma w sobie moc wpływania na rzeczywistość. Jeżeli milion ludzi uważa, że jest „w porządku” tak będzie. Jeżeli milion ludzi uważa, że jest źle — też tak będzie.

Jaka jest sytuacja w twoim kraju? Jaka jest sytuacja w twoim mieście? Co u ciebie słychać? Odpowiedzi na te pytania są odpowiedzią na to jak żyjesz, jak rozwija się państwo. I tak naprawdę nie ma znaczenia wybrany polityk, bo liczy się tylko to, co ty myślisz o sytuacji w swoim kraju! Nic nie wpływa na działania jak edukacja, lub jej brak. Nikt w szkole nie naucza pozytywnego myślenia. I zapewne właśnie o to chodzi. Wprowadzenie chaosu również ma duże znaczenie, bo odwraca uwagę od wszelkich niepożądanych działań.

Według naukowców myśl jest nie tylko energią, ale i falami. A nawet zakłada się, że jest cząsteczką. Jeżeli jest cząsteczką, to wówczas posiada masę, cząsteczka posiadająca masę, posiada również grawitację. Skoro cząsteczka posiada grawitację, posiada przyciąganie. A zatem myśl przyciąga. Jeżeli myśl przyciąga, myśląc o tym jak jest źle przyciągamy tylko przykre zdarzenia.

Wszystko może ulec zmianie. Ale nic nie zmieni się samo. Wybieramy Ciemnogród i żyjemy w Ciemnogrodzie — a poszukiwania winnego na nic się nie zdadzą. Każdy z nas odpowiada za losy państwa, za to, że jest źle, czy dobrze. Skoro myślimy, więc przyciągamy. Dlaczego nie zaczniemy przyciągać tego co jest dobre? Dlaczego nie zaczniemy działać tak, żeby dobro pojawiło się w naszym życiu, w naszym kraju? Łatwiej jest narzekać, niż się cieszyć. Wcale nie. Łatwo jest się cieszyć, gdy się tego chce. Każdy z nas codziennie może wyjść na ulicę i z radością przywitać słoneczny poranek, lub deszczowy dzień, bo tak słońce jak i deszcz są potrzebne i nie może istnieć świat bez jednego i drugiego, tak nie może istnieć świat bez śmiechu i łez, ale przez łzy też można się śmiać!

 

 

Krzysztof Dmowski
http://www.kdpowiesci.republika.pl/

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

» Autor


» Podobne artykuły

» Redakcja kategorii

  1. Strona redakcji info Redakcja działu składa się z Opiekuna, Prowadzącego oraz Redaktorów. Osoby wchodzące w skład redakcji nadają kierunek i określają cele oraz standardy w dziale.
  2. Krzysztof Piotr Kina (Prowadzący) info Prowadzący – jest opiekunem działu z większymi możliwościami. Nadaje kierunek, wizje, cele działu. Ma możliwości i narzędzia do promocji w danym dziale.

» Promowane przez Artelis



» Najczęściej czytane w kategorii

» Patronat medialny