» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Rodzina i Wychowanie / CiążaHistoria cesarskiego cięciaAbete 14.12.2011, czytano 594 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.
Ciecie cesarskie jest jednym z najczęściej wykonywanych zabiegów na sali porodowej, w chwili gdy życie rodzącej i dziecka jest zagrożone. Pacjentki, mają w karcie chorobowej wpisane tajemnicze słowa Misav Ladach. Nazwa ta związana jest z izraelskim profesorem, który przyczynił się do postępu w tej dziedzinie. Ciecie cesarskie wywodzi się ze starożytnego Rzymu, choć możemy się z nim spotkać także w mitologicznych przekazach greckich. Był to zabieg wyciagnięcia dziecka z brzucha zmarłej kobiety, ponieważ prawo zakazywało grzebania ciężarnych. Stąd prawdopodobnie pochodzi jego nazwa, bo łacińskie cedere oznacza ‘ciąć, pruć’. Według niektórych przekazów historycznych, w ten sposób miał przyjść na świat Juliusz Cezar, a także osobistości żyjące później, jak papież Grzegorz IV, król angielski Edward VI. Jednakże do XIX wieku cięcie cesarskie najczęściej wykonywane było w sytuacjach skrajnego zagrożenia życia i kończyło się śmiercią matki i dziecka. Do pełnego sukcesu potrzeba było rozwoju chirurgii i aseptyki, która ograniczała zakażenia otrzewnej i mięśnia macicy – najczęstszej przyczyny śmierci rodzących. Pierwsze nowoczesne ciecie cesarskie zostało wykonane w XIX wieku przez włoskiego położnika Eduardo Porro. Dwie na pięć operowanych przez niego kobiet rodziło żywe dziecko i wracało do pełnego zdrowia po zabiegu, stanowiło to olbrzymi postęp wobec ponad 90% śmiertelności notowanej wcześniej. Sukces związany był z wycięciem macicy, co zmniejszało ryzyko zakażenia, ale jednocześnie uniemożliwiało dalsze plany prokreacyjne. Następcy Porro – Ferdynand Kehrer i Max Sanger – udoskonalając nacięcie operacyjne i zszywanie rany, popchnęli rozwój jego techniki znacznie do przodu i przyczynili się do zwiększenia ilości uratowanych matek i noworodków. Ale dopiero szerokie zastosowanie antybiotykoterapii doprowadziło do zwycięstwa w walce o życie. Ciecie cesarskie z zabiegu-wyroku, stało się zabiegiem ratującym matkę i dziecko. Jego nowatorska metoda, stosowana prawie na całym świecie, opiera się na zmniejszeniu inwazyjności operacyjnej wokół jamy brzusznej. Obecnie wykonuje się niewielkie nacięcie nad spojeniem łonowym, co sprawia, że rana goi się szybciej i mniej krwawi. Następnie rozrywa się tkankę mięśniową ręcznie, dzięki czemu mięsnie rozchodzą się w tych miejscach, w których występują najsłabsze połączenia, i które następnie naturalnie się zabliźniają. Mięsień macicy zostaje przecięty tylko w takim stopniu, aby można było swobodnie wydobyć główkę dziecka. Nie zakłada się także szwów na wszystkie warstwy narządu rodnego – prowadzi to do powstania mniejszej i cieńszej blizny oraz szybszego gojenia się tkanek. Metoda to nosi nazwę Misgav Ladach, od prywatnego szpitala położniczego w Jerozolimie, w którym pracował profesor Stark. Jej olbrzymią zaletą jest znieczulenie zewnątrzoponowe, przy którym nie dochodzi do utraty świadomości, krótki pobyt w szpitalu po operacji oraz maksymalne zbliżenie porodu zabiegowego do naturalnego.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0