» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Kultura i Sztuka / PisarstwoJakie szanse na sukces mają początkujący pisarze?Krzysztof Dmowski 04.11.2007, czytano 4,247 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 2.
Od czego powinien zacząć początkujący pisarz? Co robić, żeby został zauważony, żeby wydawnictwa chciały chociażby wziąć tekst do weryfikacji? Przde wszystkim począkujący pisarz musi wiedzieć, czego chce. Dawniej, czyli przed rokiem 1991, każdy kto potrafił dobrze pisać miał szansę na sukces w tej dziedzinie. Dziś sprawa ma się o wiele inaczej. Ilość wydawców rośnie w oczach i może byłoby to dobre z założenia konkurencyjności, ale rzeczywistość ukazuje, że nie, gdyż zbyt mało ludzi czyta książki, a jeszcze mniej ludzi je kupuje. I właśnie dlatego wydawcy robią co tylko mogą aby obniżyć koszty wydania. Jednak okazuje się, że w ten sposób książki tracą na wartości. Gdy nad książką, która trafiła do wydawnictwa pracowało trzech redaktorów, to książka była dobrze dopracowana pod względem językowym. Teraz wydawca oczekuje gotowej książki, która jest drukowana (w większości bez żadnych poprawek). Nie znam (nie słyszałem) o pisarzu, który jest w stanie napisać książkę na gotowo. Zawsze ktoś musi do tego tekstu zajrzeć, choćby był najdoskonalszy, bowiem zawsze trafią się w nim jakieś błędy, chociażby w postaci skrótów myślowych. Dlatego wydawcy wolą wydawać książki, które już wcześniej ukazały się na rynku, bowiem w tych pozycjach nie wiele trzeba przrabiać, chociaż i w tym przypadku szanujące się wydawnictwa zatrudniają redaktora, który coś tam w tekście jeszcze przerobi. Osobiście uważam, że role powinny być podzielone i sprawą wydawania książek powinna zamjować sie agencja literacka, gdyż pisarz powinien skupiać się na tworzeniu, a nie na tym, aby jego dzieła doczekały się wydania.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 2
Kiedyś mając nagle wiele czasu przysiadłam by napisać książkę o tematyce powiedzmy danikenowskiej. Całkiem początkująca byłam z maszyną ale pomysł był niezły. Po stworzeniu jakiejś pierwszej wersji(a był rok 1990 lub91)podrzuciłam do wydawnictwa.Myślałam,że mnie poprowadzą,poprawimy itp.Usłyszałam, że ja tego sama pewnie nie wymyśliłam pewnie podejrzałam w necie(takowego nie miałam).Zasięgali 3 opinii i się wycofali. Opinia była trochę jak nagroda-byłam dobra bo sama tego nie wymyśliłam. Książki nie wydałam ale dopiero za parę lat główny sens koncepcji udało mi się opublikować w Nieznanym Swiecie. Jest kojarzona ze mną. Jak wydawnictwo kasy nie umie robić to już jego problem. Ja dziś dość sprawnie pisze artykuły do gazet. Doświadczenie sie przydało.
Należy iść zawsze do przodu. Wszystkie dzieła te najbardziej uznane były odrzucane przez wielu wydawców. "Przeminęło z wiatrem" zostało odrzucone przez 32 wydawców - a na te czasy ilu było wydawców? W tym i w wielu innych przypadkach możemy się przekonać, że nie zawsze ta decydująca większość ma rację