» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / FelietonTolerancyjni inaczej, czyli trochę o pedałowaniuAgata Jeruszka 16.11.2011, czytano 161 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 1.
Pierwsze dni Sejmu VII kadencji i jedyne co można odczuwać to wstyd. Wszystko za sprawą Roberta Biedronia - pierwszego zadeklarowanego geja w Sejmie. Bynajmniej nie za sprawą samej jego obecności. "Cios poniżej pasa", który 8 listopada przyprawił posłów o rechot godny pożałowania to istny łomot spuszczony jakiejkolwiek tolerancji. Tydzień od wspomnianego rechotu jaki przetoczył się po sali sejmowej po słowach Roberta Biedronia, a mnie nadal mdli na jego wspomnienie. A raczej na ICH wspomnienie. Jakież to musi być błogosławieństwo - urodzić się z tak wspaniale niewyszukanym i niewymagającym wysiłku intelektualnego poczuciem humoru. Wystarczy usłyszeć z ust geja słowa, że coś jest "ciosem poniżej pasa niegodnym parlamentu". I tu się pan Robert Biedroń myli. Chamstwo i brak tolerancji - to jest właśnie godne polskiego parlamentu i to jest dla niego znamienne. Mało tego. To jest charakterystyczne nie tylko dla polskiego parlamentu, ale i społeczeństwa. Szczyt tolerancji dla przeciętnego Polaka to publicznie przyznać się, że "jemu geje nie przeszkadzają, ale niech się nie afiszują". Oczywiście tylko geje. Bo na lesbijki, podobnie jak pan Robert Węgrzyn, wielu panów też chętnie by sobie popatrzyło. Owszem, porządnie się posłowi za przezabawny dowcip o lesbijkach oberwało. Ba! Nawet został wykluczony z Platformy Obywatelskiej, ale to by było na tyle jeśli chodzi o wyraz szacunku do osób homoseksualnych i reakcję na jego brak. Tydzień temu ani premier, ani Sławomir Nowak, ani Grzegorz "Co Ze Mną Będzie" Schetyna nie widzieli problemu w obśmiewaniu Roberta Biedronia za ICH skojarzenia. Ich, bo trudno mówić o JEGO wystąpieniu w sprawie Wandy Nowickiej, jako wicemarszałka Sejmu, w kategoriach jakiegokolwiek podtekstu seksualnego. Trudno też mówić o wystąpieniu Julii "Proszę Mi Nie Przerywać" Pitery w programie Moniki Olejnik "Kropka nad i" z 9 listopada 2011 r. gdzie obok niej, gościem był również Robert Biedroń. I wszystko byłoby nawet w porządku, gdyby kwestia nietolerancji zamykała się w ramach tego wąskiego grona, które we wspomnianym programie brało udział. Tyle, że w społeczeństwie polskim powszechne jest nie tylko agresywne podejście jakie pokazała Julia Pitera, ale równie częsty jest także pogląd, że każdy kto mówi o homoseksualności, nie w kategoriach wymiany zdań o pedałach i lesbach, musi być orientacji homoseksualnej. Niemal każdy mężczyzna, który zamiast białych skarpet i sandałów w lato zakłada strój, który najzwyczajniej do siebie pasuje, uważany jest za geja. Nie wspominając już o tym, że lesbijka to albo babochłop, albo kobieta z pogranicza filmów porno, na których popisy chętnie popatrzyłby Robert Węgrzyn. Nie. Polska nie jest tolerancyjna. Patrząc na polskie społeczeństwo z perspektywy kilku lat, Polacy nawet na centymetr nie zbliżyli się do tolerancji. Przyznaję, że poseł Biedroń swoim zachowaniem prowokuje do wyciągania wniosków, że Sejm to nie jego miejsce. Nie w momencie kiedy razem z posłanką "Ruchu Palikota" - Anną Grodzką, chichocząc stają obok lasek marszałkowskich wystawionych na korytarzu i stwierdzają, że są nowymi "laskami" w Sejmie, co spieszą przedstawić "Fakty" w swoim głównym wydaniu. Ze zgrozą jednak przyznaję, że rechot jaki przetoczył się po sali Sejmu po słowach Biedronia, to jedynie chrzest bojowy i mała namiastka tego co czeka go jako posła, o ile ktokolwiek z rechoczących słuchał wtedy posła, a nie geja.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 1
"Nie. Polska nie jest tolerancyjna. Patrząc na polskie społeczeństwo z perspektywy kilku lat, Polacy nawet na centymetr nie zbliżyli się do tolerancji."
Tak Polska nie jest tolerancyjna ale nalezy sobie postawic pytanie gdzie leza granice tej tolerancji jaką chcielibysmy osiagnąc i czy jesteśmy przygotowani na nia jako społeczeństwo .Według mnie niestety nie . Patrze na to nasze biedne ciemne społeczeństwo z perspektywy kilku lat więcej i z mojej perspektywy ostatnie 20 lat to ciagłe choc powolne zmiany na lepsze . Przykładem tego jest choćby to ze Biedron i Grodzka zostali posłami mimo tego ze ich wyborcy zdawali sobie sprawe na kogo głosują .
Wiecej optymizmu :)