» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Relacje Międzyludzkie / Miłość i PrzyjaźńO potrzebie czułości....Tomasz Sobolewski 10.11.2011, czytano 250 razy, pobrano kod HTML 7 razy, komentarzy 0.
Wszyscy mamy problem z wyrażaniem czułości. Większość z nas ma potrzebę czułości. Czułe gesty mogą oznaczać wdzięczność, miłość i wsparcie lub coś wręcz przeciwnego – niepewność i lęk. Zależy to od okoliczności, charakteru danej relacji z innymi oraz sposobu okazywania jej. Ciekawe, że ludzie są bardzo czuli wobec swoich psów, kotów i innych zwierząt, wobec małych dzieci, osób które są w ciężkiej kryzysowej sytuacji, czasami też wobec swojego kochanka, a tak na co dzień czułość wydaje się niezręczna, powoduje zahamowania i emocjonalne bariery. A czułość (tak jak i dotyk) jest wyrazem afirmacji, wsparcia, wyraża naszą delikatność, miłość oraz poczucie przynależności. Wyraża naszą empatię oraz podkreśla naszą wspólnotę z innymi. Czułość jest bardzo ważną cechą naszych relacji z innymi. Można ja wyrazić poprzez dotyk, słowa, gesty, kontakt fizyczny albo w sposób inny chociażby poprzez prezenty. Zastępcze formy okazywania czułości to wspólne czytanie książki lub oglądanie filmu. Czułość może przejawiać się w naszych wspólnych kontaktach seksualnych, ale relacje seksualne też mogą obejść się bez czułości. Nie potrafimy otwarcie okazywać czułości i sprawia nam to wiele trudności. Czułość tymczasem to ekspresja naszych uczuć, miękkich i łagodnych, wyrażania, podkreślania własnego „Ja” w kontaktach z innymi, które dają radość i poczucie przynależności. Czułość to też wyrażenie swojej spontaniczności i emocji. Nie wszystkim przychodzi to łatwo. Niektórzy muszą uwolnić się od swoich psychicznych czy kulturowych zahamowań, pokonać lęki związane ze swoją seksualnością. Utrudnieniem w okazywaniu czułości może być miłość do siebie, którą nie chcemy dzielić się z innymi. Być może to też niechęć do osób homoseksualnych, która może wywoływać zawstydzenie lub agresję. Częścią dynamiki czułości może być nienawiść. Przeżywamy wewnętrzne konflikty, gdy blokujemy empatie i współczucie dla bliskich nam osób. I jakże jesteśmy zdziwieni, że jesteśmy wrogo nastawieni do osób z którymi powinna łączyć nas czułość. Z upływem czasu nieumiejętność okazywania czułości (tak jak i innych ciepłych uczuć) może zostać pogłębiona przez przerażenie, smutek, wstyd i poczucie winy. W każdym z nas drzemie tęsknota za czułością. Uporczywa potrzeba czułości. Rodzi się ona w okresie prenatalnym i we wczesnym dzieciństwie, kiedy to te wszystkie rodzicielskie zabiegi – pieszczoty, pochwały, dotyk, naśladowanie wyrazu twarzy – stanowiły dla dziecka upragniona gratyfikacje. Potrzeba ta towarzyszy nam w późniejszym życiu, tylko teraz wypieramy się tego i szukamy innych wymówek. W związku dwojga osób, w małżeństwie usilnie pracujemy aby pozbyć się oznak czułości. Związek, który wraz ze swoją miłością i czułością powinien otwierać nas na świat nowych doświadczeń – staje się on paranoidalnym układem. Z czasem życie powinno być dla nas bogatsze i często dzieje się na odwrót – ulegamy cynizmowi, sarkazmowi i wrogości. Utrata miłości i czułości do własnego „Ja” może przybrać formę nienawiści i wrogości do siebie, którą przeniesiemy na innych……
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0