Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Zdrowie / Zdrowie

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Męcząca grypa

malakretek 06.09.2011, czytano 124 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.

 Zawsze chciałam iść na taki prawdziwy festiwal kabaretowy. Uwielbiam kabarety i tak zwane noce kabaretowe. Oglądam je regularnie, gdy tylko są w telewizji.

 Znam prawie wszystkie i najbardziej lubię Kabaret Moralnego Niepokoju. Są rewelacyjni i natychmiast poprawiają mi humor. Gdy więc mój narzeczony kupił nam bilet na noc kabaretową, byłam wniebowzięta. Niestety grypa pokrzyżowała nam plany. Dwa dni przed wyjazdem poszłam z psem na spacer. Było chłodno, a ja nie wzięłam kurtki. Myślałam, że nic mi nie będzie. Przeszłam się dosłownie wokół podwórka i wróciła do domu. Zajęło mi to zaledwie kilka minut. Jednak zmarzłam i to klika minut wystarczyło żebym się przeziębiła i zachorowała na grypę. Następnego dnia miałam straszny katar, po kilku godzinach dopadła mnie też gorączka i migrena. Zupełnie opadłam z sił. Nie miałam też absolutnie ochoty na żadne wyjścia.

Położyłam się do łóżka, wkropliłam sobie krople na katar do nosa i wzięłam tabletki zmniejszające gorączkę. Powiedziałam grypamężowi, żeby dał bilety naszym znajomym. Mąż był zawiedziony. Na początku miał do mnie straszny żal, ale gdy zobaczył w jakim jestem stanie, zrozumiał. Grypa niestety nie wybiera, nie mogłam przewidzieć tego, że zachoruję. Oczywiście mogłam się cieplej ubrać na spacer z psem. Na pewno bym tak zrobiła, gdybym wiedziała jakie konsekwencje może przynieść moje niedopatrzenie. W przyszłości na pewno będę ostrożniejsza. Powinnam brać środki wzmacniające moją odporność. Mogłabym także zaszczepić się przeciw grypie. Co prawda krążą różne opinie o szczepieniach, ale zawsze można spróbować. Może w moim przypadku akurat szczepienie okaże się strzałem w dziesiątkę i uchroni mnie przed zachorowaniami w przyszłości. Niestety tym razem bilety na kabaret przepadły. Musiałam kilka dni leżeć w łóżku, łykać tabletki i pić wstrętne syropy. Doszłam do siebie dopiero po dwóch tygodniach. Ale na szczęście znajomi byli bardzo zadowolenie z biletów. Przynajmniej się nie zmarnowały. Mam nadzieję, że ja też jeszcze kiedyś będę miała okazję pójść na noc kabaretową.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)