» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Twórczość / PoezjaTrzy wiersze o życiuBogusław Cuch 22.08.2011, czytano 232 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Życie to takie dziwne zjawisko, które - nie wiadomo po co, ani dlaczego - toczy się w kierunku śmierci. Wszystko, co zdobywasz, robisz kosztem czegoś, a i tak, to, o czym myślałeś, że jest twoje, pewnego dnia wyrywa ci ktoś lub coś, bez słowa wyjaśnienia. Zapraszam do lektury. 37 trzydzieści siedem lat oparło się o stół. jedni mówią - cud, inni - galareta owinięta folią. miska w większości wypełniona wodą: wystarczy odparować i już po cogito ergo sum.
mówią, że dawno temu coś wybuchło ludzie wyskoczyli jak króliki z cylindra. ktoś przystawił drabinę do drzew i zeszli ukrywając ogony pod marynarkami.
od tamtej pory niewiele się zmieniło: nadal chodzą, budują nory i zdychają. trochę częściej potykają się o słowa - bezradni - odchodzą, i to ma sens.
trzydzieści siedem lat i nigdy nie spotkałem boga. choć nauczyłem się przemieniać wodę w wino, nadal nie potrafię zmartwychwstać i spóźniam się na poranny autobus.
Keiko
Keiko ceni przedmioty w dzieciństwie ojciec garncarz zabierał ją do warsztu uczył napełniać gliniane naczynia człowiekiem
przez 20 lat Keiko zgromadziła w domu setki ludzkich pragnień zaklętych w porcelanę pieczołowicie wycierając kurz jedwabną chustką wyraźnie wyczuwała pod palcami bezradność która sprawia że człowiek dla własnego dobra staje się kamieniem znała to uczucie nie jeden raz zamieniano ją w broszkę i wpięta w klawiaturę posłusznie oddawała spotkanie z kochankiem zgwałcona nie śmiała potem spojrzeć mu w oczy chciała tylko spać próbowała wyrzucić je ale tak trudno przeciwstawić się potrzebie kiedy wczoraj te wszystkie przedmioty zadrżał i oszalałe zaczęły biegać po mieszkaniu Keiko krzyczała razem z nimi
Niespodzianka
Wiesz jak to jest z czynnościami - trudno utrzymać czas w portfelu odwrócisz się na chwilę i łóżko to tramwaj w godzinach szczytu po takiej nocy podpuchnięte oczy trudno przekonać do patrzenia sporo snu trzeba zużyć na załatanie zegarka
próbowałem wiele razy tłukłem głową zmowa autobusów okazała się zbyt twarda pierzchały na mój widok jak spłoszone wiewiórki może to minuty wypadały mi gdzieś po drodze
nigdy nie przyzwyczaiłem się do telefonu drączy mnie przeświadczenie że ktoś po drodze zmienia słowa wolę rozmawiać oczami dlatego nigdy nie dzwoniłem
odkładając sekundy uzbierałem cały dzień kupiłem porcelanową figurkę którą zawsze chciałeś mieć przyjechałem pukam pukam i pukam sąsiad powiedział że umarłeś w zeszłym roku i co ja teraz zrobię z tą figurką tato
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0