» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Hyde Park / PolityczniePO - partia o mentalności KalegoMarian Plona 22.07.2011, czytano 205 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Platforma Obywatelska ostatnio oburza się, gdy Polacy niezadowoleni z jej rządów głośno o tym mówią. Szczególną agresję, przemieszaną z teatralnym zniesmaczeniem, okazuje zaś, gdy ma to miejsce w Brukseli. Twierdzi, że krytyki nie można uprawiać za granicą. PO powinna się jednak zdecydować. Do tej pory bowiem postępuje według zasady, zgodnie z którą to ona ma prawo do tego typu działań, a inni już nie. Trudno o większą arogancję. Tusk przekonywał, że prawdziwy wybór, jakiego musi dokonać Polska, to opowiedzenie się za liberalizmem, a przeciwko socjalizmowi. Krytykował też byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Czynił to w Wielkiej Brytanii na spotkaniu z Polakami, w obecności polskich i zagranicznych mediów, obiecując wyborcom drugą Irlandię i gruszki na wierzbie. Prezentował się jako człowiek kultury zachodniej. Rządzących, a więc prezydenta Lecha Kaczyńskiego i rząd Prawa i Sprawiedliwości, określił mianem "socjalistów spod znaku wschodniego myślenia". - Polacy wyjeżdżają z Polski, bo mają zachodnie ambicje i wschodnie rządy - imputował Tusk. Mówił to człowiek, którego rząd po katastrofie smoleńskiej zaprezentował wobec władz Rosji tak uległą postawę. Tusk podkreślił też, iż Polakom potrzeba więcej wolności. O wolności mówi człowiek, który obecnie rękoma mianowanych przez siebie wojewodów zamyka stadiony, na których wznosi się antyrządowe hasła, podległa mu policja karze zaś mandatami za oceniające go negatywnie wypowiedzi, a podporządkowane mu bezpośrednio służby specjalne o godzinie szóstej z bronią w ręku wdzierają się do mieszkania internauty krytykującego władzę. - Od bijatyki nie stanie ani jedna cegła więcej. Nie chcę narazić Polski na kolejne lata bijatyki - mówił w Londynie Tusk. Gdy wygrał wybory, opozycję uczyniono celem permanentnych ataków rządu. Stworzono z nich metodę ukrywania realnych problemów: rosnącego bezrobocia, drożyzny, opóźnień w budowie dróg i autostrad. 14 lutego 2007 r. mówił o braku niezależnego śledztwa w Polsce. - Szczególnie ubolewam nad brakiem poważnej współpracy ze strony rządu polskiego, mimo faktu, że samoloty obsługiwane przez CIA dokonały na lotniskach polskich jedenastu międzylądowań w ramach zatrzymań w trybie nadzwyczajnym - mówił w Strasburgu Pinior. W innych państwach lądowały po kilkaset razy. To nie było jednak dla niego decydujące. Podał przy tym w wątpliwość stwierdzenia "przedstawicieli rządu w Warszawie, którzy twierdzą, iż w Polsce nie było tajnych ośrodków odosobnienia CIA". 25 września 2007 r. w trakcie sesji PE w Strasburgu Józef Pinior porównał zaś wystąpienie posła Prawa i Sprawiedliwości Konrada Szymańskiego do wypowiedzi prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada. - Pana rząd Prawa i Sprawiedliwości, prawica polska, postawiła mój kraj, moją ojczyznę, w rzędzie takich krajów jak Iran, Białoruś - mówił Pinior. Myślą państwo, że PO będzie choć przez chwilę zakłopotana, gdy przypomni się jej te działania oraz to, iż sama obecnie twierdzi, że rządu polskiego nie można atakować za granicą? Nie, z właściwą sobie "finezją i salonowym obyciem" odpowie, że to "kłamstwo i chamstwo". Doda też zapewne, iż miała wtedy rację. Przecież szereg "autorytetów" już dawno uznało, że gdy mówi PO, jest to prawdziwe i słuszne, a gdy ktoś przedstawia informacje niekorzystne dla Platformy, to jest to kłamliwe i niedopuszczalne.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0