Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / Nietuzinkowi Ludzie

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Kochał ludzi, a ludzie jego

Marian Plona 19.07.2011, czytano 237 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.

Tadeusz Fijewski był aktorem wyjątkowym. Wydawałoby się, że tak wybitny artysta - któremu artystyczny hołd po obejrzeniu serii filmów o panu Anatolu składał sam Charlie Chaplin (dojrzawszy tu pewnie coś z własnej idei budowy postaci), a wielki aktor angielski, sir Laurence Olivier, był pełen podziwu dla jego aktorstwa .

 Tymczasem Tadeusz Fijewski był osobą niezwykle skromną i pokorną. Siostrzenica artysty Barbara Dobrzyńska tak wspomina wujka: "Był dla mnie autorytetem artystycznym. Miałam wielki szacunek dla jego pracowitości i niezwykle poważnego traktowania widza. Był bardzo bezpośredni i ciepły w obyciu. Kochał ludzi, a ludzie jego. Zresztą jego dobroć, ciepło, człowieczeństwo przebijało się przez role, które tworzył".
Był człowiekiem niezwykle szlachetnym, o wielkim sercu i wrażliwości na sztukę oraz na drugiego człowieka. Uczciwym w życiu i w zawodzie. Z jego kreacji przebijała prawda postaci. Miało się wrażenie, że w wielu rolach utożsamiał się z postacią, którą grał. Publiczność nierzadko odbierała fikcyjność sztuki jako prawdziwe życie Tadeusza Fijewskiego, a cechy postaci, które grał, jako jego własne. Był wiarygodny w każdej swojej roli. Jeśli na scenie czy na ekranie pojawiał się w roli nieśmiałego, zagubionego człowieka, widzowie wierzyli mu. Chyba takie role lubił najbardziej: ludzi samotnych, niekochanych, jak choćby przejmująco zagrana postać Kalmity w "Chłopcach" Stanisława Grochowiaka, Kuby w "Chłopach" Władysława Reymonta, Władka w "Pętli" Marka Hłaski, Grzelaka w powieści radiowej "Matysiakowie", Goga w "Czekając na Godota" Samuela Becketta i wiele innych. Potrafił łączyć tragizm postaci z tym, co w niej komiczne. Małym ludzieńkom - jak ktoś napisał - dodawał ciepła, ich śmieszność okraszał tragizmem. Jego aktorstwo, delikatne i wyciszone, w zasadzie oscylowało między tym, co poważne i tragiczne, a tym, co zabawne i śmieszne niezamierzenie. To wielka umiejętność tak budować rolę. Nie podpierał się ekspresją. Najchętniej używał krótkiego dialogu, mówił ściszonym głosem, oszczędny w środkach wyrazu do minimum. Był także mistrzem drugiego planu. Jednak spośród wszystkich ról teatralnych i filmowych najbardziej łączy się z Tadeuszem Fijewskim postać Rzeckiego z filmowej "Lalki" Bolesława Prusa. Jest tu summa aktorstwa Tadeusza Fijewskiego, aktorstwa delikatnego, wyciszonego i wypełnionego ciepłem. 
Prywatnie był szczęśliwym mężem aktorki Heleny Makowskiej. Jego bolesnym niespełnieniem zaś był brak potomstwa. Bardzo kochał dzieci i łożył na sieroty w domu dziecka, o czym rodzina aktora dowiedziała się dopiero po jego śmierci. Nie chwalił się tym, był wielkim artystą, ale cichym i skromnym człowiekiem. Nie na dzisiejsze czasy.

http://szukamcierodzino.blogspot.com

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.meliorvisus.pl   

» Autor


» Podobne artykuły

» Redakcja kategorii

  1. Strona redakcji info Redakcja działu składa się z Opiekuna, Prowadzącego oraz Redaktorów. Osoby wchodzące w skład redakcji nadają kierunek i określają cele oraz standardy w dziale.
  2. Krzysztof Piotr Kina (Prowadzący) info Prowadzący – jest opiekunem działu z większymi możliwościami. Nadaje kierunek, wizje, cele działu. Ma możliwości i narzędzia do promocji w danym dziale.

» Promowane przez Artelis



» Najczęściej czytane w kategorii

» Patronat medialny