Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Sport / Zespołowe

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Kontuzja Meliksona po meczu z drużyną z Łotwy!

Monika Ł. 16.07.2011, czytano 534 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 1.

Wczorajszy mecz Wisła Kraków - Skonto Ryga, pomimo, że dla Wiślaków zakończył się z zwycięstem, to dla Maora Meliksona było to pechowe spotkanie...

Wczoraj, tj. 13 lipca 2011, roku odbył się mecz Wisła Kraków – Skonto Ryga. Wyniku mecz to 1 – 0. Dla Białej Gwiazdy jest to kolejny krok naprzód w drodze ku Lidze Mistrzów. Gola samobója dla Łotwiańczyków  strzelił Renars Rode.
z9944374X
Niestety, podczas meczu został sfaulowany Maor Melikson, który gra w Wiśle na pozycji pomocnika. Maor w ogóle miał pecha podczas spotkania z drużyną Skonto. Zanim doszło do sfaulowania, był od siedem razy atakowany przez przeciwników.

Po zakończeniu meczu, Melikson został odwieziony do szpitala, gdzie na początku podejrzewano złamanie ręki. Informacje sportowe doniosły jednak, że Izraelczyk na szczęście ma tylko zwichnięty palec.
Trener Wisły, Robert Maaskant, jest oburzony zachowaniem zawodników Skonto Ryga.

Zaraz po zakończeniu meczu Melikson został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł  dokładne badania. Pierwsze diagnozy wskazywały na złamanie palca lewej ręki, ale okazało się, że palec piłkarza Białej Gwiazdy jest zwichnięty.

Występ Izrealczyka w meczu rewanżowym, który odbyć się ma 19 lipca w Krakowie, stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Maor Melikson, to piłkarz polskiego pochodzenia. Jego matka jest Polką, która jako młoda dziewczyna wyjechała do Izraela.
Swoją karierę rozpoczął jako zawodnik juniorskich reprezentacji Izraela. Do drużyny Wisły trafił 31 stycznia 2011,  którą podpisał kontrakt na 4,5 roku.

Podsumowując ogólnie mecz, dla Wisły spotkanie to było poważnym testem w sezonie 2011/2012. Pomimo, mało efektownej gry, Wiślacy i tak byli lepsi od rywali a technika ich gry znacznie przewyższała tą, zaprezentowaną przez Skonto.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 1

Henryk Antoni Niekrewicz sobota, 16 lipiec 2011 - 15:36

Cześć Monika!
Nie tak często spotkać można dziewczynę pasjonującą się piłką nożną. Podsumuwanie meczu krótkie: "wszystko dobre, co się dobrze kończy". Fajnie jest, że Wisła miała przewagę, była lepsza technicznie, ale bramki zdobyć jednak nie potrafiła. Zobaczymy co pokaże w Krakowie.....
A propos, to chyba jesteś z rakowa?


(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.teams2012.blogspot.com    http://czerwonydiabelek.blogspot.com