» Wyszukiwarka» Polecamy» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Biznes i Ebiznes / EbookiCzytniki ebooków – gadżety, czy szansa?Justyna Zienkiewicz 17.05.2011, czytano 524 razy, pobrano kod HTML 5 razy, komentarzy 1.
Od kiedy pojawiła się książka elektroniczna – pierwsza w roku 1971 zaraz po otwarciu Projektu Gutenberg, można mówić o rozpoczęciu się ery cyfrowej, która w przyszłość być może zastąpi erę druku. Ówczesny sprzęt nie pozwalał jeszcze jednak na digitalizację, którą znamy dziś, nie było też raczej mowy o tworzeniu ebooków. Dopiero lara dziewięćdziesiąte i późniejsze sprawiły, że dziś na wydanie ebooka może sobie pozwolić każdy za wcale nie tak duże pieniądze. Ebooki sprawiły, że zaczęto wszczynać dyskusje o tym, czy wyprą książkę tradycyjną, czy wtedy znikną księgarnie i biblioteki, bo wszystko będziemy mogli przechowywać na dyskach swoich komputerów. Dyskusje zawrzały jednak ze zdwojonym tempem, kiedy na rynku pojawiły się czytniki ebooków. Początkowo wyglądały dość topornie i czytanie książek nie należało do aż tak przyjemnych, jak dziś. Należy jednak zaznaczyć, że pierwsze komputery stacjonarne, czy notebooki też nie zachwycały designem, a jednak dziś nie wyobrażamy sobie bez nich pracy, a czasem też rozrywki. W miarę upływu czas ich wygląd się zmieniał, bo producenci dokładnie śledzili potrzeby użytkowników. Dziś urządzenia ważą nie więcej niż 250 gramów, są cieńsze od typowego ołówka i co najważniejsze wygodnie leżą w dłoniach. Jednak to nie cechy zewnętrzne zadecydowały o tym, że zyskały taką popularność i dziś niektórzy twierdzą, że mogą konkurować z multimedialnymi tabletami. To, co sprawia, że mają nad nimi przewagę to elektroniczny papier, zwany też czasem e-inkiem, albo elektronicznym atramentem. E-papier to technologia, dzięki której czytanie ebooków nigdy nie było bardziej wygodne i komfortowe. Wielu ludzi wciąż wybiera książki tradycyjne argumentując ten fakt tym, iż ebooki męczą oczy. Otóż dzięki elektronicznemu papierowi już nie męczą! Współczesne, dedykowane czytniki książek elektronicznych oparte są o technologię właśnie takiego papieru. Co to oznacza w praktyce? To, że bez problemu możemy czytać ebooki w pełnym słońcu, gdyż ich ekran nie emituje światła, co robią na przykład ekrany LCD, więc nie męczą oczu. Oznacza to również, że dedykowane czytniki nie korzystają z podświetlenia matrycy, co uniemożliwia czytanie po ciemku – zupełnie jak w przypadku książki papierowej! Czy wraz z pojawieniem się czytników ebooków możemy mówić o rewolucji? Chyba nie, skoro wiele ich funkcji „udaje” te, które możemy znaleźć w książce tradycyjnej, łącznie z dopisywaniem notatek, czy zaznaczaniem ciekawych fragmentów. Czytniki ebooków nadal będą się rozwijały i może czytelnicy będą stopniowo po nie sięgać równie często, co po książkę tradycyjną. Czy jednak zupełnie ją wyprą? Tak naprawdę nie wiadomo.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 1
Osobiście mam czytnik E-booków i bardzo sobie to urządzenie cenię. Szczególnie na urlopach. Jestem wyposażona w książki nawet na długi urlop przy złej pogodzie bez dźwigania ciężkiego bagażu.
Wika
wika-wszystkookwiatach.blogspot.com