Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / Edukacja

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

Jak wygląda egzamin na prawo jazdy?

Tomasz Galicki 10.05.2011, czytano 623 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.

Otrzymanie prawa jazdy to często jak los wygrany na loterii. Nie ma w tym stwierdzeniu ani krzty przesady, zwłaszcza, że zdawalność w polskich ośrodkach ruchu drogowego jest różna.

Zdarza się, że zdają wszyscy danego dnia, ale częściej przychodzi nam oglądać scenariusz, w którym nie zdaje nikt, albo pojedyncze osoby. Całemu temu zamieszaniu, związanego ze zdawaniem towarzyszą często łzy i unoszący się w powietrzu stres.

Jak wygląda typowy egzamin na prawo jazdy kategorii B? Składa się z dwóch części – teoretycznej i praktycznej. Ta pierwsza obejmuje odpowiadanie na pytania wielokrotnego wyboru, na które zdający musi odpowiedzieć w określonym czasie. Praktycznie nie ma mowy o pomyłkach – dopuszczalne są dwie, ale jest to górna granica. Wielu zdających, często tych, którzy są przekonani, że doskonale znają przepisy ruchu drogowego, polega właśnie w tym miejscu. Przecenienie swoich możliwości albo też ogromny pech sprawiają, że nie przechodzi się do kolejnego „etapu” egzaminu. Może to i lepiej, przecież wszystkim zależy na tym, aby świeżo upieczony kierowca znał przepisy ruchu drogowego nie tylko w praktyce, ale również w teorii – podstawy są przecież równie ważne.

Druga część egzaminu to sprawdzenie praktycznych umiejętności zdającego. Najpierw wszystkich czeka przebrnięcie przez plac manewrowy, na którym trzeba wykonać popularną „zatoczkę”, czyli jazdę po łuku do przodu i do tyłu z uwzględnieniem słupków i linii na drodze. Oprócz tego zdający losują jeden z zestawów, który zawiera dodatkowe zadanie – obecnie wskazanie jednego typu świateł w pojeździe i elementu znajdującego się pod maską. Dzisiejsze egzaminy nie obejmują już popularnego kiedyś parkowania na placu manewrowym. Po prawidłowym zaliczeniu zatoczki i znajomości budowy samochodu przychodzi jeszcze czas na „górkę”, czyli nic innego, jak ruszanie z hamulca ręcznego. Teraz nie pozostaje już nic innego, jak jazda w ruchu miejskim.

Dziś trwa ona zdecydowanie krócej, niż wcześniej. Wymogiem jest czas 25 minut, natomiast wszystko tak naprawdę zależy od egzaminatora. W mieście trzeba się wykazać płynną jazdą, znajomością przepisów, czasem parkowaniem i wykonywaniem manewrów w miejscu, które zostanie nam wskazane. Egzaminator cały czas monitoruje i zapisuje przebieg naszego egzaminu na specjalnym protokole, który jest nam potem zwracany, bez znaczenia, czy zdamy, czy też nie. Jeśli wszystko przebiegło prawidłowo, możemy liczyć na pozytywny wynik egzaminu. Teraz nie pozostaje nic innego, jak wnieść opłatę za wydanie prawa jazdy i cierpliwie czekać. W tym czasie warto jest się rozejrzeć za jakimś wymarzonym samochodem, pamiętając przy tym, że tanie OC też jest ważne, zwłaszcza dla młodych kierowców, których zewsząd bombarduje się zwyżkami, argumentując ten fakt tym, iż jako mniej doświadczeni, stwarzają na drodze większe zagrożenie. Nic bardziej mylnego, młody kierowca najczęściej będzie bardziej ostrożny, bo wie, iż brawurowa jazda nie popłaca, a kawałek plastiku, na który się tak ciężko pracowało, stracić jest łatwo.

T.G.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)