» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Twórczość / PoezjaDwa wiersze o koniachAROKIS 13.04.2011, czytano 682 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Koński życiorys - jako koń służyłem człowiekowi i moje życie było z Nim związane. Przysparzałem Mu mnóstwo zadowolenia, radości i dumy. Byłem chwalony, nagradzany, fotografowany. To czemu na koniec On mnie tak...? KOŃSKI ŻYCIORYS Gdym się urodził źrebakiem, To nigdy w miejscu nie stałem I będąc końskim chłopakiem Po łąkach galopowałem.
A gdy czas nieco podgonił Zacząłem, bo byłem młody, Ten Młodych Championat Koni W Skokach Przez różne Przeszkody.
Wnet klaczki się pojawiły. Ja jurnym ogierem byłem, One dłużej, krócej były, A ja je bez przerwy kryłem.
Ma młodość mnie rozpierała, Nawet nie przyszło do głowy, Że wiecznie nie będzie trwała I w końcu zgubię podkowy.
Kilka lat temu jeszcze Nadal ogierem się było… Dziś starą chabetą jestem I skakanie się skończyło.
Więc tak sobie teraz myślę, Że, chociaż żyję uparcie, To – tak ujmując to ściśle - Skończę jako dla psów żarcie
Zarżnięty w rzeźni jak prosię. A sprzedany dla pieniędzy – Bez sentymentu. Więc proszę: Uratuj! Do kuchni nędzy!
26.12.2006r. 1614
SAMOTNOŚĆ NAD KIELICHEM Do kawiarni koń przychodzi, Wódkę zamawia i siedzi. Pysk obwisły, wzrok ma w dali I wódkę za wódką wali. - Co tak, koniu, chlasz samotnie Pod tym kawiarnianym oknem? Czemu nie pijesz z dorożką (Bo ona wali niemnożko…)? - Zaraz mówię. Gdzie jest trawa?... Jest! Więc smutna jest to sprawa: Ona musi się odchamić I pije teraz z dyszlami. Dlatego ja, tak samotnie, Siedzę i piję pod oknem. A tam, gdzieś, głupia, do woli Z dyszlami, drynda, swawoli… Tak, koniu, bywa na świecie, Gdy cię samotność przygniecie.
Pisz. 26.06.2006 r. 1522
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0