Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Rodzina i Wychowanie / Dzieci

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

idziesz do kąta...

Wyrodna Mama 02.02.2011, czytano 723 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 1.

Pamiętacie stare czasy, jak staliście w kącie, gdy inne dzieci biegały po sali w przedszkolu, najgorzej było jak rodzice nas do niego wysyłali...co wtedy robić, nie dość, że nie rozumiałam, po co i dlaczego to kazali mi tam stać bardzo długo.

Przynajmniej mi się tak wówczas wydawało,  moja kara trwała wieczność, a ja musiałam stać i patrzeć się w szarą ścianę.

Tak było kiedyś, a obecnie? Obecnie dzieci mają wyznaczone specjalne miejsca, czy też urządzenia do odbywania kary: poduszki, krzesełka, jeżyki itp. Potencjalny maluch, który coś zbroił zostaje wysłany w to "specjalne" miejsce i musi odbyć karę stosowną do swojego wieku czyli dwulatek  diwe minuty, pięciolatek pięć minut i tak dalej.

Kochane mamy powiedzmy sobie szczerze te "specjalne" miejsca niczym nie różnią się od starego kąta. Ostatnie wypowiedzi psychologów sugerują, że owa kara jest nieskuteczna, co więcej ma zły wpływ na wychowanie naszego dziecka. Dlaczego? Poniżej przedstawiam minusy wysyłania dzieci do "specjalnej" strefy:

Nasza pociecha wysłana do "kąta" po tym jak zachowała się w sposób przez nas nie do zaakceptowania, nie odczuwa skruchy, ani też chęci poprawy, co więcej czuje się niezrozumiane przez najbliższe osoby w swoim życiu, jest złe i rozżalone.

Złe zachowanie dzieci wynika z nieradzenia sobie z emocjami, dzieci nie robią rodzicom na złość, one poprostu w danym momencie nie wiedzą co innego zrobić, aby zaspokoić swoje potrzeby. W związku z tym to "specjalne" miejsce hamuje i tłumi emocje dziecka, uczy je, że nie należy wyrażać swoich potrzeb bo rodzice będą źli.

Dziecko nie umiejąc sobie poradzić z emocjami robi się coraz gorsze (stawianie w kącie nic tu nie pomoże), lub zamknięte w sobie, ponieważ dla rodzica najważniejszy jest spokój.

Dlatego zastanówmy się przed kolejnym postawieniem dziecka do kąta, spróbujmy z nim porozmawiać, żeby czuło, że jego emocje i potrzeby są dla nas ważne. Bądźmy przy naszych dzieciak, nawet gdy jest to niezwykle trudno, w końcu kto jak nie rodzice uczą swoje dzieci dobrych wozrców.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 1

Marek (gość) środa, 28 wrzesień 2011 - 22:57

A ja tam uważam, że to bardzo stosowna kara. Tłumi emocje ? No i bardzo dobrze bo ma trochę tłumić. Znam jedną osobę, która nigdy nie była nijak karana tylko spełniano jej zachcianki i dziś ma 25 lat a starzy rodzice "tańczą" koło niej spełniają życzenia. A rodzice naprawdę nie zawsze mogą być przy dzieciach we wszystkich sytuacjach.


(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://mamaidziecko.blogspot.com/    http://www.naszedzieci-ewelina.blogspot.com/    http://www.szczesliwedziecko.blogspot.com