» Wyszukiwarka» Polecamy» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Biznes i Ebiznes / MLM - Marketing sieciowyMarketing sieciowy a piramida finansowaZbigniew Wyrozumski 12.01.2011, czytano 668 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 3.
Większość nowych dystrybutorów, gdy przystępuje do współpracy z firmą marketingu sieciowego, często idzie zaprezentować swoim znajomym nowe możliwości, nie posiadając podstawowej wiedzy na temat MLM. W skrócie dialog takiego dystrybutora z osobą negatywnie nastawioną do tego typu działalności (także bez elementarnej wiedzy) można przedstawić tak: - Cześć! Chciałem Ci przedstawić ofertę mojej firmy ***… - To to z perfumami (płynami, odświeżaczami, finansami, itp. itd. – wstaw cokolwiek)? - Ee, noo, tak! - To ładnie cię wrobili, piramida finansowa.. - Nie, to nie jest piramida! - No jak to? Przecież zarabiasz na tych, co są pod tobą, tak? I większość nowych ludzi już nie wie co powiedzieć, no bo i skąd mają wiedzieć. Celem tego artykułu jest ukazanie właśnie różnic pomiędzy piramidą finansową, a marketingiem sieciowym. Jeśli chodzi o historię, to pierwsze kroki MLM stawiał w latach 50′ w Stanach Zjednoczonych. Przełomem dla marketingu sieciowego był rok 1979, gdy sąd orzekł, że wielpoziomowy program marketingowy firmy Amway (oskarżonej w 1975 przez FTC – Federal Trade Comission, że działa jako nielegalna piramida) jest legalnym i dopuszczalnym modelem biznesowym. Idąc dalej, piramidy finansowe mamy wszędzie! Popatrzmy na przykład na strukturę jakiejś zwykłej, małej firmy: 20 zwykłych pracowników etatowych z kiepską pensją, nad nimi 4 kierowników z trochę lepszą pensją, następnie nad kierownikami prezes z dobrą pensją, no a nad prezesem jeszcze właściciel. Czy to nie jest piramida finansowa? Spróbujcie sobie to rozrysować na kartce, zobaczcie, co Wam wyjdzie. I tutaj należałoby zauważyć, że w klasycznej firmie, np. prezes zarabia pieniądze na ludziach, którzy pracują za jakąś tam pensję. W marketingu sieciowym nie zarabiasz NA LUDZIACH, ale Z LUDŹMI! W MLM każdy każdemu pomaga w miarę możliwości, bo każdemu przynosi to korzyści! Teraz przejdźmy do tej właściwej części, czyli definicji „piramidy finansowej”. Otóż klasyczne piramidy finansowe działają w ten sposób, że zysk bierze się ze wciągnięcia nowej osoby do struktury, a do tego nie ma produktu – ludzie płacą za jakąś fikcyjną rzecz (której nikt nigdy nie widział), a pieniądze trafiają zazwyczaj na szczyt piramidy i do ludzi, którzy aktywnie pozyskują nowych jej członków. Bardzo dobrze znanym przykładem piramidy finansowej jest „Piramida Madoffa”. Bernard Madoff oszukał wtedy inwestorów na ponad 35 miliardów dolarów! W marketingu sieciowym nie mamy natomiast zysku z samego faktu pozyskania nowego członka do naszej struktury. Oprócz tego oczywiście w marketingu sieciowym sprzedajemy prawdziwny, najczęściej świetny jakościowo produkt, i zyski czerpane są z faktu pozyskiwania nowych klientów dla naszej firmy! I na koniec miły aspekt, który dobitnie potwierdza coraz większą popularność marketingu sieciowego w naszym kraju – od października br. w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu można studiować na kierunku ściśle powiązanym z Marketingiem Wielopoziomowym. Gratulacje dla osób, dzięki którym jest to możliwe!
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 3
Z tą jakością produktów to może tak nie do końca. Zdarzają się firmy, które rozprowadzają towary powiedzmy średniej jakości. Jednak co do zasady to zgadzam się z autorem :). Dodatkowo odpadają duże koszty reklamy, którą robią osoby będące w danym MLM.
Pozdrawiam serdecznie
Marcin Denisiuk
---
www.marcindenisiuk.pl
www.celoosiagacz.pl
Pewnie, może i racja :) Pisałem na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń z MLM. Dzięki i pozdrawiam :)
Marketing sieciowy to to samo co piramida finansowa! (po "malej" ewolucji).
"Ewolucja" polega na dodaniu elementu produktu-dla zmylenia potencjalnej ofiary, natomiast zasada jest niezmienna-- chcesz zarobic? zainwestuj!!! i wciagnij kolejnych inwestorow (rodzina znajomi etc).
Oczywiscie zarabiaja tylko i wylacznie osoby ktore wymyslily dany "biznes", inni maja tylko wspierac finansowo akcje za wyssane z palca basnie o wielkiej kasie!
Uwazajcie i nie dajcie sie oskubac z oszczednosci i mozliwej straty przyjaciol i rodziny.
Mam kilkunasto letnie doswiadczenie zawodowe w finansach i sprzedazy i nie znam nikogo kto by sie dorobil na jakichkolwiek pieniedzy na w/w interesach.