» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / Języki ObcePrzekład językowy na podstawie powieści DiunaMaciej Bernard 13.12.2010, czytano 368 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Seria "Kroniki Diuny" to największe dzieło amerykańskiego pisarza Franka Herberta. Pierwszy tom trafił na polski rynek w 1985 roku i od tamtej pory zdobywa ciągle coraz większe rzesze fanów literatury science-fiction. O ile, fantazja i zaplanowanie całej historii Diuny opisanej przecież w sześciu tomach, świadczą o nieprzeciętnym talencie Herberta, o tyle polskie wydanie książki- o wielkim zaangażowaniu tłumacza angielsko-polskiego pracującego nad tą powieścią. Polski przekład "Diuny" czyta się równie dobrze jak oryginał. Tłumacz tekstów oddaje tutaj wszystkie niuanse językowe, świetnie odzwierciedla nazwy stworzeń istniejących początkowo tylko w wyobraźni Herberta. Wielką pracę, jaką włożył w przekład tłumacz angielski polski widać nie tylko w nazewnictwie, ale również w ogarnięciu całego wyimaginowanego świata wraz ze wszystkimi jego zawiłościami. Nie zgubienie się w plątaninie politycznych i osobistych wątków oraz przekazanie ukrytego przesłania "Diuny" wymagało od tłumacza tekstu nie lada sprawności umysłowej. W końcu Herbert sam podkreślał, że cykl jego kronik, mimo przynależności do gatunku science-fiction tak naprawdę opisuje konsekwencje walki o dane dobro naturalne i wynikające z tego podziały lub wymuszone pokoje. Tłumacz angielsko-polski musiał zatem pojąć wcześniej całą genezę powstania i prześledzić sytuację polityczną współczesnego mu świata, zanim zaczął właściwą pracę nad przekładem "Diuny". Nie było to z pewnością zadanie łatwe. Należy wspomnieć, że Polska w 1985 nie była w pełni wolna, a docierające ze świata informacje były często cenzurowane. Dlatego czytając polskie wydanie kronik Herberta należy docenić wkład w ich powstanie tłumacza tekstu. Bez jego dociekliwości i wytrwałości w zdobywaniu informacje przekład "Diuny" prawdopodobnie byłby słabą kopią oryginału i nie przyciągnąłby tylu czytelników. A dowodem na to, że jej popularność nie słabnie jest ponowne jej wydanie w 2007 roku. Tłumaczowi angielskiemu/polskiemu należą się zatem szczególne podziękowania, za to, że dobrze wykonał swoją pracę i odkrył przed polskimi czytelnikami zagmatwany świat "Diuny". Niejeden tłumacz tekstów nie poradziłby sobie z takim wyzwaniem, jak przekład kronik Herberta, dlatego polscy czytelnicy mieli wiele szczęścia, że osoba odpowiedzialna za to tłumaczenie okazała się kompetentna.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0