» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Duchowe Drogi / Tarot i WróżbyOd tego nie można się uzależnićKlipter 11.11.2010, czytano 496 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Nigdy nie negowałam potęgi kart czy magii. Nigdy też nie zdarzyło mi się podważać rad dawanych przez wróżki. Do chwili, gdy rafiłam na pewne forum, poświęcone wróżbiarstwu. Jego tematyka, a raczej treści zawarte między wierszami, otworzyły mi oczy, na problem o którym rzadko sie mówi. Większość znanych mi osób uważa, że o pomoc do wróżek zwracają się tylko ludzie słabi. Szukanie pomocy u sił, których istnienia nikt nie potrafi dowieść, przeczy zdrowemu rozsądkowi, naukom wpajanym nam przez naszych, szeroko rozumianych, nauczycieli i życiowych przewodników. Zdarza się jednak, że choć usilnie staramy się brać życie we własne ręce i czerpać z niego garściami, ono ucieka nam przez palce. Wprost na karty tarota. Znalezienie wróżki, czy raczej osoby, która się za nią podaje nie jest dziś trudniejsze od znalezienia przepisu na kurczaka w sosie słodko – kwaśnym. Nasuwa się jednak pytanie, czy ograbiona z aury tajemniczości i mistycyzmu magia, może być tym, czego szukamy? Czy skrupulatne przestrzeganie rytuału tasowania i przekładania kart, jaki przed ich rozłożeniem i rozpoczęciem czytania wykonują po dziś dzień wróżki, to tylko bezcelowy teatrzyk ku pokrzepieniu widza? A może to właśnie jego brak, sprawia, że wciąż rośnie liczba osób uzależnionych od wróżb? Czy wysyłanie kolejnych pytań do wróżki, pomimo, iż dawane przez nią odpowiedzi przeczą wszystkim oczywistym i niezaprzeczalnym faktom nie jest uzależnieniem? Nie ma sensu rozpoczynać wywodu na temat moralności osób „wróżących”, w świecie współczesnego biznesu ci, którzy uporczywie trzymają się tych zasad, nie mają szansy na sukces. Jednak ten biznes, oparty jest na nadziei, złudzeniu i nadziei ludzi, których skrzywdziła rzeczywistość, a próbując odbić się od dna trafili w szpony uzależnienia.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0