-1
Skąd biorą się tak słabe wyniki na maturze?
Tadeusz Socha
10.10.2007, czytano 8,945 razy, pobrano kod HTML 6 razy, komentarzy 2.
Dlaczego maturzyści tak słabo piszą maturę z matematyki?
Jak poprawić swoje wyniki?
Doświadczenie podpowiada, że słabość szkolnego nauczania to tylko jedna strona medalu.
Po tragicznych w skutkach reformach oświaty (wprowadzenie gimnazjum) poziom nauczania gwałtownie się obniżył. Już sam ten fakt jest częściową odpowiedzią na tytułowe pytanie "skąd biorą się tak słabe wyniki na maturze".
Nie jest to jednak odpowiedź wystarczająca, bo przecież poziom wymagań maturalnych także znacznie się obniżył. Wiem, co mówię - uczę w szkole średniej ćwierć wieku i wszystkich maturzystów zapewniam, że gdybym im pokazał parę zestawów zadań z matur sprzed dwudziestu paru lat, to by im minka zrzedła!
Niektórzy tłumaczą to tak: na starej maturze łatwiej było odpisać, a teraz maturzysta jest tak pilnowany, że o odpisywaniu nie ma mowy. Być może. Ale odpisać też trzeba umieć. Widziałem już takich zdających maturę artystów pióra, którzy odpisując uzyskiwali oceny pozytywne tylko wtedy, gdy odpisywali dosłownie: słowo po słowie, znak po znaku. Próba jakichkolwiek zmian to pewna pała.Znak po znaku - to i na starej maturze nie dało się odpisać.
Co różni najbardziej starą maturę od nowej?
Różnorodność i duża ilość zadań na nowej maturze.
Popatrzmy, co uczeń robi w szkole przed maturą, w czasie kilku lat nauki: ano jest nauczany działami.
Czyli tak: uczymy się teraz o wielomianach i rozwiązujemy, powiedzmy 60 zadań o wielomianach. A co robi uczeń? Czy on te 60 zadań rozwiązuje? Kilka pierwszych pewnie tak, ale w pozostałych to już tylko kopiuje rozwiązania poprzednich.
A jak skończy się dział, to się pisze sprawdzian, zaponina się o wielomianach i przechodzi do następnego działu.
A potem przychodzi matura, na której trzeba rozwiązać 10-11 różnorodnych zadań i to nie schematycznych (bez kopiowania), ale na myślenie! I klops.
Pora na wnioski. Jeżeli dzisiejszy maturzysta chce przygotować się skutecznie do matury z matematyki, powinien ćwiczyć rozwiązywanie różnorodnych zadań i o ile w szkole musi się uczyć działami, to w domu musi dodatkowo douczyć się sam.
Skąd wziąć materiały? Skąd wziąć tematy zadań? Przecież w zbiorach zadań są one podzielone na działy!
Zapraszam na moją stronę o maturze z matematyki, na której oprócz wielu użytecznych informacji możba znaleźć bazę prawie 1000 tematów różnorodnych zadań: Baza zadań.
Tematy zadań można pobrać za darmo, więc jedyne, czego potrzeba, to chęci do pracy.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
-1
Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:
http://www.szybka-nauka.net/
http://inoxcrom.pl
http://zorganizowany.pl
http://www.mature.ministrony.info
http://bizjazzman.wordpress.com
http://edukacja.donit.eu
Liczba komentarzy: 2
Fakt jest w tym troche racji, ale nie wszystko to prawda.
1.Pisze Pan ze uczy w szkole średniej, jak wiec wyobraża sobie Pan nauczanie jeśli nie w formie działów. Jak wytlumaczyc f. kwadratowa gdy nie było jeszcze liniowej, jak nauczyc liczyc obj stożka gdy nie było jeszcze trójkąta? Niestety ale bardzo duzo wynika z czegos innego, po to sa te dzialy zeby stopniowo poznawac materiał. A robienie po 60 zadan z jednego dzialu daje jako taka gwarancje ze cos sie z tego zapamieta i bedzie sie mialo schemat robienia danego zadania w glowie, wiec jak sie dostanie na maturze zadanie nawet jesli nietypowe, ale bedzie go mozna zakwalifikowac do pewnego dzialu to uczen majac wycwiczone robienie podobnych zadan bedzie przynajmniej wiedzial jak zaczac to zadanie, a faktem jest ze bedzie musial troche pomyslec zeby je rozwiazac do konca, matora to jednak troche wykracza poza szkolne zadania.
2.Dlaczego sa slabe wyniki na maturach? Tak szczrze powiedziawszy to z tym co uczen sie nauczy na lekcjach moze zda matme podstawowa... niestety ale to co jest na lekcjach to tylko podstawy, to co uczen faktycznie sie nauczy to jego wlasna praca w domu czy na korkach. Jestem tegorocznym maturzystą i nawet gdy jeszcze w zimie na lekcahc w szkole wyciagalem zadania w korkow i nimi sie zajmowalem bo szkoda mi bylo czasu na przyklady z lekcji. Przecietnie dziennie robie po 2-4 arkusze maturalne rozszerzone i tu jest to z czym się zgadzam. Ze duzo wieksze efekty przynosi robienie roznorodnych zadan niz klepanie dzialow. Ale niestety to juz jest praca ucznia, ktory chce dobrze zdac mature, tego sie na lekcjach nie robi.
Wiec dlaczego tak slabe wyniki? Bo poza zwyklym szkolnym programem za malo czasu sie poswieca zadanim maturalnym...
Ominęła mnie matura z matematyki (starszy rocznik). Uważam, że godzin matematyki jest zbyt mało. Nauczyciel w ogólniaku jedną ręką zadanie ścierał, a drugą pisał dalszy jego ciąg... jeśli uczeń nie zrozumiał czegoś na początkowych lekcjach, nie był w stanie poradzić sobie z resztą działu.
Faktycznie trzeba pracować w domu. Bez tego powtarzania po lekcjach przy odrabianiu prac domowych ciężko utrwalić sobie materiał samymi lekcjami.