Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Twórczość / Felietony

Głosuj na tak 0 Głosuj na nie
pobierz

TragiFarsa od kuchni

Natalia Julia Nowak 01.10.2010, czytano 423 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.

Czy wiesz, że "PUBP, czyli polska Strefa 51" jest spin-offem "TragiFarsy socNIErealistycznej"? Sama "TragiFarsa" to spin-off "Biblii ubecji, czyli teczki towarzysza Zdzisława", ta zaś jest spin-offem trylogii "Jeszcze Nowszy Porządek Świata". 

Dla początkujących i zaawansowanych

Kilka dni temu, a ściślej 25 września 2010 roku, skończyłam pisać dziesiątą, jubileuszową część mojej groteskowo-satyrycznej serii dramaturgicznej “TragiFarsa socNIErealistyczna”. Z tej okazji postanowiłam napisać lekki, pogodny felietonik, w którym zdradzę kilka sekretów związanych z tym cyklem literackim oraz jego genezą. Nie będę pisać, o czym opowiadają poszczególne części TragiFarsy, gdyż zrobiłam to w moim starszym artykule pt. “TragiFarsa, czyli przygody UB-eka Zdzisława” (tekst powstał z okazji publikacji “TragiFarsy 5. Odcinka specjalnego” i od tej pory stale się rozszerza). O ile tamten felieton był adresowany do kompletnych laików, o tyle ten jest skierowany głównie do osób, które już słyszały o TragiFarsie albo ją czytały. Ale nie tylko, ma się rozumieć.


“JNPŚ” - praojciec metaserii o towarzyszu Zdzisławie

Zacznę od tego, że chociaż pisanie serii dramaturgicznej oficjalnie rozpoczęłam 16 kwietnia 2010 roku, to postać Zdzisława Baumfelda (głównego bohatera TF) występowała w mojej twórczości już wcześniej. Wszystko zaczęło się jesienią 2009 roku, kiedy to zaczęłam pisać historyczno-fantastyczno-satyryczną komedię teatralną ”Jeszcze Nowszy Porządek Świata” ukazującą zakazany romans włoskiej faszystki, 18-letniej Orsoli, z 22-letnim komunistą o imieniu Biagio. Bohaterowie utworu, którym groziła zemsta ze strony brutalnych Czarnych Koszul oraz ich marksistowskich antagonistów, spotkali na swojej drodze życiowej tajemniczego starca, Johna Smitha, który zaoferował im ucieczkę wehikułem czasu do roku 2207. Orsola i Biagio przyjęli niecodzienną ofertę staruszka, jednak w wyniku fatalnego przejęzyczenia omyłkowo trafili do roku 2113. Tam spotkali siostrę Johna, Jane Smith, która zaoferowała im pomoc oraz duchowe wsparcie.


Demaskacja Zdzisława Baumfelda w kontynuacji “JNPŚ”

W drugiej części “JNPŚ” zatytułowanej “Bardzo Spiskowa Teoria Dziejów” postanowiłam napisać co nieco na temat Johna Smitha i jego przeszłości. Wymyśliłam sobie, że John Smith to tylko pseudonim starego, polskiego komunisty, ex-ubeka i ex-esbeka Zdzisława Baumfelda, który “błąka się w czasie i przestrzeni jak Polański” ze strachu przed gniewem swoich dawnych ofiar (natomiast Jane Smith to w rzeczywistości Zdzisława Baumfeldówna, opisana później w “TragiFarsie 8. Nowej erze“). Z “BSTD” czytelnicy dowiedzieli się, że Zdzisław, czyli John, posługiwał się w swojej “karierze” dwoma pseudonimami, które brzmiały: Wehikularz i Łowca Onych (pojęcie Onych jest zapożyczeniem z “Nonsensopedii. Polskiej encyklopedii humoru” dostępnej pod adresem Nonsensopedia.wikia.com). W epilogu “Bardzo Spiskowej Teorii Dziejów” Baumfeld publicznie odczytał fragmenty dokumentów ze swojej IPN-owskiej teczki - dwie krótkie historyjki napisane biblijnym językiem. Potem został aresztowany przez Onych i przepadł bez wieści, aczkolwiek drobne wzmianki na jego temat pojawiły się w trzeciej części “Jeszcze Nowszego Porządku Świata” zatytułowanej “Chryzantemy Złociste Na Fortepianie”.


Obrazoburcze opowiadanie? To i tak wersja ocenzurowana!

Wspomniane historyjki napisane biblijnym językiem wydały mi się tak udane i ciekawe, że postanowiłam je wykorzystać w kolejnym utworze. W marcu 2010 roku wycięłam te miniatury z “Bardzo Spiskowej Teorii Dziejów” i dopisałam do nich kilka nowych, a całość opublikowałam jako opowiadanie “Biblia ubecji, czyli teczka towarzysza Zdzisława”. Punktem kulminacyjnym “Biblii ubecji…” była śmierć kliniczna głównego bohatera oraz odzyskanie przez niego przytomności, czyli coś na kształt zmartwychwstania. Opowiadanie, chociaż prowokacyjne i lekko obrazoburcze, było nieco złagodzone w stosunku do mojego pierwotnego zamysłu. Początkowo chciałam napisać, że Zdzisław został przez swoich niewdzięcznych współtowarzyszy ukrzyżowany do góry nogami, jednak potem stwierdziłam, iż wizja UB-eka wiszącego na odwróconym krzyżu byłaby po prostu zbyt kontrowersyjna oraz nieakceptowalna dla niektórych czytelników. Ponieważ bałam się gwałtownej reakcji przedstawicieli pewnych środowisk, zdecydowałam się złagodzić tę scenę. W rezultacie napisałam, iż Baumfelda powieszono za nogi na specjalnej szubienicy, a potem komuch stracił przytomność i został mylnie uznany za zmarłego. Do tej sensacyjnej historii powróciłam jeszcze w “TragiFarsie 5. Odcinku specjalnym” (będącej de facto najważniejszą z całej serii!) oraz “TragiFarsie 7. Teorii spisku”.


W obawie przed gwałtowną reakcją Obrońców Krzyża

Ktoś może zapytać: “Jak to możliwe, że Natalia Julia Nowak, która tworzyła swoje opowiadanie od stycznia do marca 2010 roku, bała się tzw. Obrońców Krzyża? Przecież w tamtych czasach jeszcze nikt o nich nie słyszał!”. Owszem, tak właśnie było, jednak w pierwszej połowie 2010 r. Polacy mieli już za sobą doświadczenia związane z protestami ludzi, którzy buntowali się przeciwko koncertowi Madonny na terenie naszego kraju. Świadoma, że w mojej Ojczyźnie mieszka wielu ortodoksyjnych chrześcijan, najzwyczajniej w świecie postanowiłam zrezygnować z umieszczenia w moim tekście nadmiernie kontrowersyjnego opisu. Dlatego torturowanie Zdziśka przez innych funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa skończyło się “tylko” na powieszeniu go za nogi w miejscu publicznym. Dziś, czyli w październiku 2010 roku, widzę, że podjęłam słuszną decyzję.


Spin-off spin-offu

Jak widać, zbiorek satyrycznych miniatur zwany “Biblią ubecji…” był spin-offem trylogii dramaturgicznej “Jeszcze Nowszy Porządek Świata” - “Bardzo Spiskowa Teoria Dziejów” - “Chryzantemy Złociste Na Fortepianie” (dla niewtajemniczonych: spin-off to pojęcie pochodzące z kultury masowej, które oznacza serial lub film będący luźnym nawiązaniem do innego serialu bądź filmu. Przykładowo, “Sąsiedzi“ byli spin-offem “Lokatorów“, “Całkiem nowe miodowe lata” spin-offem “Miodowych lat”, a “Gadżet i Gadżetinis“ spin-offem “Inspektora Gadżeta“). Jednak na tym dzieje Zdzisława Baumfelda bynajmniej się nie zakończyły. Zadowolona z “Biblii ubecji…” i zachęcona pozytywnymi komentarzami czytelników, zdecydowałam się napisać na jej podstawie dramat (a więc kolejny spin-off!), ale utrzymany w zupełnie innej stylistyce. Tak powstała “TragiFarsa socNIErealistyczna”.


“TragiFarsa socNIErealistyczna” (making-of)

Początkowo miała to być pojedyncza, mało ambitna sztuka teatralna - ot, taki sobie satyryczny żart literacki. Absolutnie nie planowałam zrobienia z niej dziesięciotomowego cyklu dramaturgicznego, ale - jak to się mówi w pewnych środowiskach - “wyszło jak wyszło”. Pierwszy tom TragiFarsy powstał na bazie czwartego rozdziału “Biblii ubecji, czyli teczki towarzysza Zdzisława” zatytułowanego “Przesłuchanie Onego”. Dlaczego akurat tego? Sama nie wiem. Może dlatego, że przed przystąpieniem do pisania TF obejrzałam sobie fragmenty “Przesłuchania”, “Generała Nila” i “Śmierci rotmistrza Pileckiego” (wszystkie trzy filmy w reżyserii Ryszarda Bugajskiego, który ma przedziwne upodobanie do tej problematyki), a może po prostu dlatego, iż ta scena rozciągała przede mną perspektywę napisania zabawnej, acz ostrej wymiany zdań między przedstawicielem władzy ludowej a zwykłym obywatelem. Owe przepychanki słowne początkowo pisałam ręcznie - późną nocą, w takim maleńkim notesiku formatu A6. Śmiałam się przy tym niemożebnie, więc niewykluczone, że w ten sposób pozbawiałam moich domowników snu. Tak czy owak, to, co zanotowałam w miniaturowym notesie, zostało potem przepisane na komputer i umieszczone w drugiej scenie “TragiFarsy socNIErealistycznej”.


Cykl, który “nakręca się” sam

Gdy już napisałam pierwszy tom TF, pomyślałam, że część ludzi pokroju Zdzisława Baumfelda, Wespazjana Cipki czy Marii Lolity (kochanki Łowcy Onych) wciąż żyje. Możliwe nawet, że mijamy ich codziennie na ulicy, nie zdając sobie sprawy z ich doświadczeń i mrocznych tajemnic. Ta myśl zainspirowała mnie do napisania “TragiFarsy 59 lat później” - dramatu, który ukazuje rzeczonych bohaterów już nie jako młodych ludzi żyjących w okresie stalinizmu, tylko jako staruszków próbujących się odnaleźć we współczesnym świecie. Po zakończeniu pisania “TragiFarsy 59 lat później” powróciłam myślami do “TragiFarsy socNIErealistycznej”. Przyszło mi wówczas do głowy, że mogłabym opisać tę kuriozalną “stypę po Mruczku”, którą zapowiedział Zdzisław pod koniec dramatu. To już był pierwszy krok do stworzenia “TragiFarsy 3. Skandalu stulecia”. Gdy już napisałam trzecią część TF, stwierdziłam, iż mogę również wymyślić kontynuację “TragiFarsy 59 lat później”. Tak powstała “TragiFarsa + 60 lat”. A potem zdecydowałam się napisać kolejny dramat nawiązujący do “Biblii ubecji…” - stąd “TragiFarsa 5. Odcinek specjalny”. Nim się obejrzałam, doszłam do dziesiątego odcinka TF. I pomyśleć, że - zgodnie z pierwotnym zamysłem - miała to być pojedyncza, zupełnie nieambitna sztuka teatralna!


Spin-off spin-offu będącego spin-offem innego spin-offu

Warto jednak wspomnieć, iż między szóstą a siódmą TragiFarsą przeżywałam prawdziwy kryzys twórczy. Nie miałam natchnienia do pisania dramatów, planowałam nawet porzucenie swojej groteskowo-satyrycznej serii dramaturgicznej i przystąpienie do pisania czegoś zupełnie nowego. Nie należy się więc dziwić, że właśnie wtedy wyjęłam z przysłowiowej szuflady rozpoczęte, acz niedokończone opowiadanie o funkcjonariuszu UB współpracującym z kosmitami (które zaczęłam pisać w marcu, jeszcze przed “Biblią ubecji, czyli teczką towarzysza Zdzisława”!). Kiedy moje “ponownie odkryte dla świata” opowiadanie zostało poprawione i dokończone, nazwałam je “PUBP, czyli polska Strefa 51” i opublikowałam w Internecie. “PUBP…” to nic innego jak spin-off TragiFarsy, który z jednej strony ją uzupełnia (gdyż pokazuje, w jaki sposób wypełniła się Trzecia Tajemnica Młodzianowicka z części piątej) a z drugiej stanowi jej wersję alternatywną (gdyż mówi o zjawiskach, które w TF nigdy nie występowały i najprawdopodobniej nie wystąpią). Po publikacji opowiadania kryzys twórczy mi przeszedł, dzięki czemu mogłam powrócić do tworzenia swojego cyklu dramaturgicznego. A teraz dygresja: jeśli ktoś nie rozumie, o co chodzi z tymi spin-offami, to już tłumaczę. “PUBP…” to spin-off TragiFarsy, TragiFarsa to spin-off “Biblii ubecji…”, natomiast “Biblia ubecji…” to spin-off trylogii o romansie faszystki Orsoli z komunistą Biagiem. Proste jak drut, prawda? Mam nadzieję, że się nie pogubiliście!


Zakończenie

Tak w telegraficznym skrócie można przedstawić wielomiesięczny proces powstawania metaserii o Zdzisławie Baumfeldzie - funkcjonariuszu Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Młodzianowicach. Chociaż sam groteskowo-satyryczny cykl dramaturgiczny narodził się w kwietniu 2010 roku, postać UB-eka Zdziśka przewijała się przez moją twórczość już kilka miesięcy wcześniej. Utworów, w których występuje Baumfeld, jest łącznie siedemnaście. Mamy dziesięć tomów TragiFarsy, trzy części “Jeszcze Nowszego Porządku Świata”, dwa opowiadania (“Biblię ubecji, czyli teczkę towarzysza Zdzisława” i “PUBP, czyli polską Strefę 51”) oraz dwa artykuły (ten i “TragiFarsę, czyli przygody UB-eka Zdzisława”). Czy ktoś da radę przeczytać wszystkie te teksty?

Natalia Julia Nowak

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 0

(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://plotyplotki.blogspot.com/