Nie pamiętam hasła

» Wyszukiwarka

» Kategorie

» Multiprofile

» Kategoria: Motoryzacja / Części samochodowe

Głosuj na tak 2 Głosuj na nie
pobierz

Azot w oponie, wymóg czy nowinka?

Adam Wojciechowski 08.09.2010, czytano 3,044 razy, pobrano kod HTML 20 razy, komentarzy 1.

Jak często spotykasz się z opinią o przewadze napełniania opon azotem zamiast powietrza atmosferycznego? Czy naprawdę ma to jakieś znaczenie czy to tylko sposób na dodatkowe zyski zakładów wulkanizacyjnych?

Koło w naszym samochodzie pełni ogromną rolę byśmy mogli się przemieszczać. To właśnie opona samochodowa ma bezpośredni kontakt z powierzchnią po której się poruszamy. Również wszystkie parametry jak jej jakość, wzór bieżnika, rozmiar mają bezpośredni wpływ na komfort i bezpieczeństwo jazdy. Nie bez znaczenia okazuje się też fakt czym napełnione są nasze opony.

Napełnianie opon azotem to nie nowe zjawisko. Badania na temat wpływu gazu, którym są napelnione opony prowadzono już w latach 60-tych ubiegłego wieku! Wyniki tych badań już wtedy potwierdzały techniczną i ekonomiczną zasadność zastąpienia powietrza azotem.

Co jest nie tak z powietrzem?

Ktoś mógłby powiedzieć: przecież w powietrzu jest 78% azotu, w czym więc problem?

Problem oczywiście w pozostałej części. Tlen z powietrza łatwo wchodzi w reakcje z gumą i przyśpiesza jej starzenie, czyli szybciej staje się ona krucha, twarda i mniej elastyczna. Dodatkowo znajdująca się w nim wilgoć powoduje korozję felg.

Nabijanie opon powietrzem przy urzyciu warsztatowej sprężarki powoduje wprowadzanie do środka opony wilgoci, oleju i innych zanieczyszczeń, które powodują m.in. korozję felgi i szybsze starzenie się wewnętrznych warstw gumy. W przypadku azotu z butli czy generatora problem z zanieczyszczeniami nie występuje.

Przewagą azotu jest też to, że jest gazem obojętnym chemicznie. Nie wchodzi w reakcje z materiałami, z których jest zbudowana opona, ogranicza korozję, a także utlenianie obręczy kół. Opona nabita azotem wykazuje mniejsze straty ciśnienia spowodowane uchodzeniem gazu przez mikroszczeliny w ogumieniu. Dodatkowo azot nie ma tendencji do zmiany objętości pod wpływem temperatury. Gwarantuje to, że ciśnienie w oponie jest cały czas stałe (właściwe), co przekłada się na wolniejsze zużycie opon i oszczędność paliwa.

Jedyny minus, z powodu którego mogę nie przekonać kerowców do zmiany nawyków jest koszt usługi nabijania opon azotem. Koszt ten to min. 20 zł za wszystkie koła. Biorąc pod uwagę, żę opony zmieniamy dwa razy do roku jest wydatkiem znikomym.

Adam wojciechowski

Opon-market.pl

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   2   Głosuj na nie



Liczba komentarzy: 1

piotr (gość) niedziela, 12 grudzień 2010 - 23:00

uczyć się termodynamiki i chemii a nie tu głupoty pisać i czytać ;)

wystaw felge na działanie samego powietrza i poczekaj aż skoroduje, szybciej doczekasz się wymiany auta, felgi z powodu pęknięcia, lub własnej śmierci.

Każdy kto skończył przynajmniej liceum wie, że każdy gaz musi spełnić równianie clapeyrona łączące ściśliwość, temperaturę, objętość, ilość moli gazu... Generalnie ziewanie


(nie będzie publikowany)

Artykuł został przedrukowany na następujących stronach:

http://www.automotowibracje.blogspot.com    http://www.auto-techno-news.blogspot.com/    http://motoryzacja-na1000.blogspot.com    http://www.technoswiat.blogspot.com    http://www.wszystkoomotoryzacji.blogspot.com    http://www.wszystkoomotoryzasji.blogspot.com    http://www.robert-motoryzacja.blogspot.com    http://www.mojeautoinaprawy.blogspot.com    http://www.ryszard-mojsamochod.blogspot.com    http://www.mojeautopl.blogspot.com    http://www.blogger.pl    http://samochodyicosjeszcze.blogspot.com/    http://www.nakoncudrogi.blogspot.com/    http://www.nakoncudrogi.bolgspot.com    http://www.narcyz-motoryzacja.blogspot.com    http://www.motoryzacjatuning.blog.pl    http://www.samochody-borys540.blogspot.com    http://sprawymotoryzacyjne.blogspot.com/