» Wyszukiwarka» Polecamy» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Finanse i Ekonomia / Finanse OsobisteKto stracił cały majatek w powodzi ....Artur L. 26.08.2010, czytano 460 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.
Matka natura coraz bardziej daje nam się we znaki. Oglądając codziennie relacje z miejsc dotkniętych powodziami, łącząc się w bólu i współczuciu, uderzają mnie wciąż te same wnioski, których reporterzy chyba zmówili się by nie wyciągać – Myślę , że warto byśmy nauczyli się czegoś “na cudzych błędach” Co dalej ? „Co my mamy teraz zrobić?” - pyta reportera przerażona kobieta stojąca przed zalanym domem. Inna tuż za nią głośno płacząc krzyczy, że „straciła cały majątek”. Rodzice mojego znajomego otrzymali 600 zł odszkodowania z ubezpieczenia, którym objęli swój dom, a w którym nalana woda sięgała wysokością kolan niszcząc praktycznie wszystko wewnątrz. Ci sami rodzice relacjonują ze złością, że 'najlepsze dary' przewidziane na pomoc trafiają wcale nie do najbardziej poszkodowanych a do najbardziej zaznajomionym z osobami je rozdzielającymi. Że na wycieczki organizowane dla dzieci – wcale nie jadą te, które przeżyły największą tragedie. Jedni psioczą na rząd, inni na towarzystwa ubezpieczeniowe, na banki, burmistrzów, wójtów. Wszystko jest za wolno, za mało, niewystarczająco ... Inny scenariusz ? Wykorzystywanie tragedii dla własnych celów mnie oburza, z równym jednak trudem oglądam brak docenienia dla rządowej pomocy, szukanie często na siłę niedociągnięć i winnych, gdy przecież ta pomoc ratuje obecnie życia. Z perspektywy zawodowej jednak przede wszystkim ciężko mi słuchać o złych nawykach finansowych, które w równym stopniu co powódź przyczyniły się do takiej sytuacji a które wręcz emanują z wszelkich reportaży Osoby, które straciły 'całe majątki', to osoby, które przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat 'zarządzania' swoim budżetem domowym doprowadziły do tego by ich cały majątek stanowiły 'rzeczy' – sprzęt, gadżety, meble itd. Rzeczy, które obecnie nie dość, że nie posiadają żadnej wartości to jeszcze nie obejmuje ich odszkodowanie z tytułu zniszczenia. Część osób z miejscowości dotkniętych powodziami, być może miała odłożone oszczędności. Przeważnie jednak w domach, schowane gdzieś w książce, w szufladzie czy pod wkładką nienoszonych od lat butów. Słyszałem o dziesiątkach niezwykle kreatywnych kryjówek u wielu moich klientów. Kreatywnych, jednak nie do końca skutecznych. Tu wchodzi kolejna zasada o której warto pamiętać : dywersyfikacja. Prościej – jeśli trzymasz wszystkie pieniądze w jednym miejscu możesz stracić je wszystkie na raz – warto więc rozdzielić je na wiele różnych miejsc. Ciężko będzie zabezpieczyć się finansowo na wypadek powodzi w ciągu roku czy dwóch, ale w ciągu 10 czy 15 lat z pewnością powinno być to możliwe dla każdego. Oszczędzaj choćby małą kwotę, (bo też nie chodzi o to, żebyś nagle zaczął sobie wszystkiego odmawiać) z każdego dochodu i pozwól swoim pieniądzom pracować w Banku czy na Funduszu Inwestycyjnym, a w razie potrzeby może okazać się, że w ten sposób stworzyłeś najważniejszą dla Ciebie 'zapomogę' o którą co najważniejsze : nie będziesz musiał nikogo prosić. Różne instrumenty finansowe pozwalają Ci zabezpieczać się na przeróżne ewentualności. Dla banków Twoje oszczędności są równie warte pod postacią elektronicznych kodów zapisanych na serwerze, którym niestraszna jest powódź w Twoim regionie. Fundusze pozwalają lokować środki nawet po za granicami kraju a różne instrumenty umożliwiają inwestycje w innej walucie na wypadek np. wahnięć złotówki. Odpowiednio rozlokowując swoje oszczędności możemy być więc zabezpieczeni na praktycznie każdą ewentualność. Ubezpieczaj się ... z głową! Propaguję edukację finansową między innymi ze względu na takie sytuacje, w który po pięknych domach, umeblowanych z pełnym sprzętem zbieranym i unowocześnianym przez kilkanaście albo kilkadziesiąt lat zostają właścicielom 4 ściany i 600 zł. Nie dziwi mnie wcale ich rozgoryczenie i żal do Towarzystw Ubezpieczeniowych jednak też pamiętajmy, że Towarzystwa nie prowadzą działalności edukacyjnej. Oni oferują ubezpieczenia i z pewnością to nie od nich wyszła namowa na najtańsze z nich. Innymi sposobami zabezpieczenia może być też np. zakup drugiego mieszkania czy domu w innym mieście. Przez cały czas może to być świetna inwestycja przynosząca Nam dodatkowy dochód z wynajmu a w alarmowych sytuacjach przynajmniej nie martwimy się o dach nad głową. Możliwości jest mnóstwo, wszystkie zaczynają się jednak od oszczędzania więc opanowanie tej umiejętności polecam wszystkim na początek.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0